sobota, 27 lipca 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Twelve ♥



Wraz z Roksaną przygotowałyśmy się do wyjścia a następnie poszłyśmy po nowo poznanych chłopaków.
- Gotowi ? – spytałam
- Tak. A wiecie w ogolę gdzie ta szkoła ? – spytał Mateusz
- Tak. – powiedziałam i uśmiechnęłam się do nich.
- to dobrze – powiedział Mat
Przez całą drogę rozmawiałyśmy z nimi i poznawaliśmy się. Kiedy byliśmy już w szkolę od razu ruszyliśmy w stronę gabinetu dyrektorki która oprowadziła nas po całej szkole. Na końcu okazało się też ,że całą czwórką będziemy chodzić do tej samej klasy. Ucieszyliśmy się bo w sumie nikogo tutaj nie znaliśmy a zawsze raźniej kiedy będzie nas więcej. Kiedy obeszliśmy już całą szkołę poznaliśmy nauczycieli i uczniów postanowiliśmy wyjść wszyscy na miasto pozwiedzać trochę Londyn. Kiedy tak spacerowaliśmy nagle zadzwonił mi telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imie Nialla
- No hej zazdrośniku – powiedziałam
- cześć. Wcale nie jestem zazdrosny. Co robicie ? – spytał
- spacerujemy po mieście z Roksaną , Bartkiem i Mateuszem a wy ? – zapytałam
- jakim Mateusze i Bartkiem?! Nic za niedługo idziemy do studio nagraniowego pomyśleliśmy że może chciałybyście iść z nami- powiedział
- Poznałyśmy tych dwóch chłopaków co się wprowadzili koło nas no i chodzimy z nimi po mieście to chyba nic złego? Nie chcemy wam przeszkadzać spędzimy te dzień z chłopakami – powiedziałam
- super. Wolisz jakiś cwaniaków od własnego chłopaka dziękuje ci bardzo – powiedział
- Niall skończ.. zaś zaczynasz głupie kłótnie nie mam na to ochoty cześć – powiedziałam a następnie się rozłączyłam
- Zaś ? – spytała Roksana
- proszę chociaż ty mnie nie wkurzaj wiecznie mu coś nie pasi .. mam tego już dość – powiedziałam
- Ok. , ok. zapomnijmy o tej rozmowie nie było jej – powiedziała
Kiedy całą czwórką postanowiliśmy usiąść na pobliskiej ławce i zjeść lodu zadzwonił telefon Roksany
- Louis.. wyczuwam kłótnię za raz przyjdę – powiedziała i odeszła kawałek
- Zawsze się tak z nimi kłócicie ? – spytał Bartek
- Nie ale oni są strasznie zazdrośni o was – powiedziałam
- o nas hahah. Nie odbijamy dziewczyn innym nie należymy do takich chłopaków. Możemy się przyjaźnić ale nigdy bym nie odbił dziewczyny kolesiowi – powiedział Bartek
- rozumiem cię. Ale oni tego nie zrozumieją – powiedziałam
- ale z drugiej strony im się nie dziwie jesteście bardzo ładne – powiedział Mat
- nie prawda. Roksana tak ale ja nie – powiedziałam
- nie? – spytał
- nie.. dobrze słyszysz NIE  - powiedziałam
Mateusz podszedł bliżej do mnie
- Tak czy nie ? – spytał
- nie – odpowiedziałam
Chłopak podszedł jeszcze bliżej i zaczął mnie łaskotać
- tak czy nie? – spytał
- nie – powiedziałam
- to nie przestanę – powiedział
- dobra niech ci będzie – powiedziałam a chłopak pościł mnie
- zawsze działa – powiedział a następnie się zaśmiał
- odpłacę ci się – powiedziałam
Kiedy tak siedzieliśmy przyszła Roksana
- i co ? jak poszło ? – spytałam
- cytuje ‘ jeśli wolisz tych frajerów ode mnie to ci bardzo dziękuje ‘ – powiedziała
- coś podobnie jak Niall do mnie… - odpowiedziałam
- nie rozumiem ich.. są zazdrośni o laski które ich kochają i nigdy by nie zdradzili – powiedział Bartek
- im tego nie przetłumaczysz – powiedziała Roksana
- dobra ok. dajmy spokój idziemy na te lody i jeszcze pochodzić chwilę po mieście – powiedziałam. Całą czwórką udaliśmy się na lody do pobliskiej kawiarni. Postanowiłam się odpłacić Mateuszowi za łaskotanie. Kiedy tylko wyszliśmy z kawiarni poczekałam chwilę na niego i rzuciłam w jego stronę loda
- ej! – zawołał
- wspomnienia z USA wracają – powiedziała Roksana
- Tak.. ale to było za to łaskotanie – powiedziałam a Mateusz rzucił się na mnie i wtarł w moją buzie loda
- będziesz to lizał – powiedziałam
- dobra piszę się na to – zaśmiał się
- żartowałam! Idziesz po chusteczki i to wycierasz – powiedziałam
Kiedy Mateusz poszedł kupić chusteczki Bartek dopytywał nas o jakie wspomnienia z USA chodziło wiec szybko w skrócie mu opowiedziałyśmy o wszystkim. W tym momencie przszła mi wiadomość od Horana
‘ Fajnie się bawicie? To bawcie się dalej miło widzieć swoją dziewczynę z dwoma kolesiami pod kawiarnią .. ~ Niall ‘ długo zastanawiałam się czy odpisać ale w końcu odpisałam ‘ miło wiedzieć swojego chłopaka który jest zazdrosny o przyjaciół ~ Paula ‘. Niall nic już nie odpisał a ja postanowiłam wyłączyć telefon Roksana zrobiła to samo. Byłyśmy na nich wkurzone że wiecznie nas kontrolują i są zazdrośni o przyjaciół. Kiedy tak staliśmy przyszedł Mat z chusteczkami
- sama się wytrzesz czy mam cię wytrzeć ? – spytał
- Ty. – powiedziałam
Mat wyciągnął chusteczkę i zaczął obcierać mi buzię w tym momencie zobaczyłam Nialla , Liama , i Louisa
- fajnie że nas śledzą. To takie zajebiste uczucie – powiedziałam
- będę miał przerąbane u Nialla ? – spytał Mateusz
- nie.. nie masz się co przejmować – powiedziałam a następnie wytarłam do końca buzię
- oni tu idą – powiedział spanikowany Bartek
- ej uspokój się wrzucie na luz przecież was nie zabiją – zaśmiałam się
- no nie wiem. Może jego nie ale mnie tak – powiedział Mat
- ogarnij się. Nic ci nie zrobią – powiedziałam
Kiedy Niall , Lou  i Liam do nas podeszli obróciłam się w stronę Roksany która cały czas się śmiała. Sama nie mogłam powstrzymać się od śmiechu i kiedy wiedziałam że już stoją koło nas wybuchłyśmy śmiechem
- Fajnie się bawicie ? – spytał Louis
- zajebiście a wy? – zapytała Roksana
- wyśmienicie właśnie idziemy na jakieś dziewczyny – powiedział Niall
- aa no to fajnie. Miłej zabawy – powiedziałam
- tak dziękujemy wam też życzymy miłej zabawy – powiedział Liam
- Och Liam.. nawet ty przeciwko nam? – spytałam
- przegięłyście – powiedział Liam
- czym? Tym że normalnie się bawimy z kolegami którzy NIE  podrywają zajętych dziewczyn? – zapytałam
- właśnie widać jak nie podrywają – powiedział Niall
- tak bo wycierał mi buzię z loda ?  to naprawdę jest powód do tego by być zazdrosnym – powiedziałam
- nie skomentuje tego – powiedział Horan
- bo cię zatkało ? – spytałam
- chyba ciebie – powiedział
- przegiąłeś .. – powiedziałam
- czym tym że powiedziałam prawdę ? spytał
Nic już nie odpowiedziałam odwróciłam się w drugą stronę i całą czwórką odeszliśmy od nich
- uspokój się trochę. Mieliśmy te dzień miło spędzić nie kłócąc się – powiedziała Roksana
- ale z nim się inaczej nie da.. sam prowokuje – odpowiedziałam
- wrzuć na luz. Przejdzie mu – powiedział Mateusz
- oby bo jeśli tak ma wyglądać nasz związek to ja dziękuje – powiedziałam
Cała trójka przez cały czas próbowała mnie jakoś pocieszyć i nawet się im to udało. Kiedy dochodziła już 17 postanowiliśmy wracać do domu  ponieważ jutro mieliśmy już pierwszy dzień szkoły. Kiedy tylko znaleźliśmy się pod domem pożegnałyśmy się z chłopakami i weszłyśmy do siebie.
- ciekawe ile nie odebranych połączeń i wiadomości – powiedziała Roksana
- nie wiem i nie interesuje mnie to. Co będziemy robić do wieczora? – spytałam
- możemy coś po oglądać – powiedziała
- zapodaj jakimś filmem – odpowiedziałam
- słyszałam że This Is Us jest już dostępne w Internecie możemy obejrzeć jeśli chcesz – powiedziała
- włącz niech się załaduje a za tę czas przygotujemy coś do jedzenia – powiedziałam a następnie ruszyłam w stronę kuchni po 5 minutach dołączyła do mnie również Roksana. Przygotowałyśmy na szybko coś do jedzenia i wróciłyśmy do salonu. Położyłyśmy się pod kocem i zaczęłyśmy oglądać film. Czułam w sercu cholerna pustkę .. brakowało mi Nialla i żałowałam że się z nim pokłóciłam ale nie miałam wyjścia przesadził. Poczułam jak po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Obróciłam się w stronę Roksany i widziałam jak płaczę
- młoda będzie dobrze zobaczysz – powiedziałam i przytuliłam się do niej
- boje się.. boje się że go stracę nie chce – powiedziała
- nie stracisz go! Obiecuje ci to – powiedziałam i mocno ją przytuliłam.
Około 19 film się skończył wiec postanowiłyśmy się pójść okopać. Na szczęście miałyśmy dwie łazienki wiec nie było problemu. Kiedy tylko już się okopałyśmy zeszłyśmy jeszcze na chwilę na dół aby pozamykać dom i zabrać telefon a następnie z powrotem wróciłyśmy na górę idąc do swoich sypialni. Postanowiłam włączyć telefon wiedziałam że będzie pewnie dużo nie odebranych wiadomości i połączeń i się nie myliłam. Prawie wszystkie od Nialla dwa tylko od Stylesa. Postanowiłam odczytać pierwsze to od Harry’ego.
‘ Gratuluję. Niall płaczę. ~ Harry ‘ , ‘ Nie mam słów do waszego zachowania.. ~ Harry ‘ nie odpisałam nic i zaczęłam czytać wiadomości od Nialla .. kiedy wszystkie już przeczytałam włączyłam muzykę i zamknęłam oczy.. przez chwilę miałam przed oczami wszystko co działo się kiedy byłyśmy w USA a następnie wyłączyłam muzykę i zasnęłam
* Następnego dnia *
Obudził mnie budzik przed 6 nad ranem. Chwilę jeszcze poleżałam w łóżku a następnie ruszyłam w stronę łazienki pod szybki prysznic. Ubrałam na siebie czarne rurki i koszulkę z One Direction włosy wysuszyłam i spięłam w koka. Następnie postanowiłam obudzić Roksanę ale ku mojemu zaskoczeniu już nie spała
- czekam na dole. Zrobię śniadanie a ty się ubierz – powiedziałam
- dobra – odpowiedziała
Wyszłam z pokoju i zeszłam na dół do kuchni a następnie zaczęłam przygotowywać śniadanie. Kiedy wszystko było już gotowe Roksana zeszła na dół.
- Ile mamy dziś lekcji ? – spytała
- pięć do tego na piątej godzinie mamy jakieś spotkanie czy coś – powiedziałam
- nienawidzę szkoły – powiedziała
- ja też nie ale są plusy. Mamy spoko klasę a raczej fajnych kumpli – powiedziałam
- No tak masz rację dobra jemy śniadanie i idziemy po chłopaków – powiedziała Roksana
Kiedy zjadłyśmy śniadanie poszłyśmy po torebki z książkami na górę oraz po telefony i wyszłyśmy z domu.
- Buu! – zawołał Mat
- to my miałyśmy was wystraszyć – powiedziałam
- nie wyszło – powiedział Bartek
- tak w ogolę mamy nie całą godzinę za nim zaczną się lekcje – powiedziałam
- szkoła czy wagary ? – spytał Mat
- dziś szkoła .. może jutro wagary.. albo lepiej nie w tym tygodniu bo zadzwonią do naszych rodziców i się naskarżą że do szkoły nie chodzimy – powiedziała Roksana
- No ok.. to tak za parę tygodni. – powiedział Mat
- a wracając do tematu mamy 40 minut idziemy na miasto a potem do szkoły ? – spytałam
- Miasto a potem szkoła – powiedział Bartek
Całą czwórką ruszyliśmy w stronę miasto. Chwile pochodziliśmy a następnie poszliśmy w stronę szkoły. Kiedy tylko tam dotarłyśmy zobaczyłyśmy pod szkoła Louisa i Nialla
- To my was zostawimy widzimy się na lekcji – powiedział Mat i wraz z Bartkiem ruszyli w stronę wejścia do szkoły
- co chcecie za 5 minut zaczynamy lekcje nie mam zamiary się wkurzać pierwszy dzień w szkolę – powiedziała Roksana
- chcieliśmy was przeprosić za wczorajsze zachowanie. Wiemy że chamsko się zachowaliśmy i nie powinniśmy być aż tacy zazdrośni o nich – powiedział Lou
- szkoda że tak wcześnie do was to dotarło.. – powiedziałam
- przepraszamy – powiedzieli
Chwilę się zastanowiłyśmy a następnie podeszłyśmy do nich i mocno ich przytuliliśmy
- wybaczamy ale to była ostatnia taka akcja – powiedziałyśmy
Chłopcy mocno nas przytulili a następnie dali buziaka i pożegnali się a ja i Roksana ruszyłyśmy do wejścia do szkoły. Pierwszą lekcją jaką mieliśmy była Matematyka.. zło.. ale musiałyśmy jakoś przeżyć.
*4 godziny później *
Na reszcie skończyły się najgorsze lekcje teraz tylko jakieś spotkanie i do domu. Całą czwórką zastanawialiśmy się o co może chodzić. Kiedy zadzwonił tylko dzwonek wszyscy weszliśmy do klasy. Nauczyciel od razu przeszedł do rzeczy. Oznajmił nam że zawsze kiedy przychodzą jacyś nowi uczniowie robią wyjazd do Los Angeles na tydzień. Oczywiście wyjazd był finansowany wiec kosztami nie musieliśmy się przejmować a w przypadku mnie Roksany , Bartka i Mateusza nie musieliśmy mieć zgody od rodziców na wyjazd ponieważ musieliśmy byśmy jechać do Polski. Kiedy nauczyciel rozdał nam cały plan i ustaliliśmy termin wyjazdu wszyscy się pożegnali i wyszli ze szkoły. Na mnie i Roksanę czekała mała niespodzianka przed szkoła w postaci Nialla i Louisa pożegnałyśmy się z Mateuszem i Bartkiem i poszłyśmy do nich
- co wy takie zadowolone ? – spytał Lou
- w środę wylatujemy do LA – powiedziałam
- co?! Że niby z kim ? – spytał Niall
- wyjazd ze szkoły zawsze nowi uczniowie tak mają. Na tydzień z klasą – powiedziałam
- nie zgadzamy się – powiedział
- ale nas nie interesuje to czy się zgadzacie nie wy jesteście naszymi rodzicami. Wszystko już postanowione. Po za tym nie zaczynaj znów – powiedziałam
Chłopcy długo upierali się przy swoim ale w końcu po naszych zapewnieniach zgodzili się na wyjazd
* 2 dni później *
Przez tę czas miedzy mną a Niallem i miedzy Roksaną i Lou było w miarę dobrze. Nie kłóciliśmy się i chłopcy też byli mniej zazdrośni. W końcu wypadł dzień wyjazdu naszego do LA chłopcy zaprowadzili nas pod szkołę gdzie miał odjechać autobus na lotnisko a następnie samolotem do Los Angeles. Pożegnałyśmy się z nimi a następnie weszłyśmy do autobusy i usiadłyśmy na zajętych miejscach przez Mateusza i Bartka
- Sweet Focia na facebooka ? – spytał Mat
- dawaj – powiedziałam i całą czwórką odwaliliśmy jakąś śmieszną minę a następnie Mat dodał zdjęcie na facebook’a z podpisem ‘ Tak się bawi 3A! kierunek LA! ;) ‘ Po godzine jazdy autobusem w końcu byliśmy już na lotnisku. Wszyscy udaliśmy się nad odprawę. Po około 30 minutach siedzieliśmy już wszyscy w samolocie.
* W Los Angeles *
W końcu na miejscu! Teraz tylko do domków i cały dzień cały wolny dla nas! Bartek i Mat zabrali nasze walizki i zanieśli je do busa który miał nas zawieźć do domków w których mieliśmy mieszkać przez cały tydzień. Kiedy już znaleźliśmy się na miejscu opiekunowie poprosili nas o to abyśmy na każdy domek wybrali cztery osoby. Ucieszyliśmy się bo akurat było nad czterech. Oczywiście pokoje były osobne tylko była wspólna łazienka. Kiedy już się rozgościliśmy zadzwonił telefon Roksany
- Louis .. – powiedziała
- odbierz lepiej – powiedziałam
Roksana odebrała telefon i zaczęła opowiadać Lou o tym że mamy mieszkanie z chłopakami i o tym że podróż minęła bardzo fajnie. Ale wiedziałam że to że powiedziała że mamy domek z Bartkiem i Mateuszem nie będzie wróżyć nic dobrego.. i się nie pomyliłam jak później się okazało. Kiedy zakończyła rozmowę w skrócie wszystko nam opowiedziała a następnie całą czwórką ruszyliśmy od razu do zabawy. Postanowiliśmy pójść na basen który znajdował się nie daleko naszego domku. Kiedy już tam byliśmy zaczęliśmy się wygłupiać wrzucać do wody robić różne głupie zdjęcia oraz filmiki. Przez cały czas dzwonił nam telefon ale postanowiłyśmy nie odbierać to miał być nasz wyjazd miałyśmy odpocząć i poznać się z ludźmi z naszej klasy.
- Cholera daj tę telefon odbiorę – powiedział Mat do Roksany
Roksana rzuciła w stronę Mateusza telefon a tę odebrał i zaczął rozmawiać z Lou nie wyglądał na zbyt zadowolonego i trochę mu pojechał ale myśmy w tym momencie się tym nie przejmowałyśmy chciałyśmy po prostu dobrze się bawić. Kiedy tylko zakończył rozmowę i wszystko nam opowiedział postanowiliśmy wracać już do domu. Zabraliśmy wszystkie rzeczy i ruszyliśmy w stronę wyjścia z basenu a następnie prosto do domku. Przebraliśmy się w suche ciuchu a następnie postanowiliśmy wrzucić na TT parę zdjęć i nagrań. Kiedy tylko to zrobiłyśmy od razu zauważyłyśmy tweet Nialla pod jednym ze zdjęć ‘ nie ma to jak fajna zabawa kiedy dziewczyna jest w LA a chłopak w Londynie się martwi x ‘ nic na to nie odpowiedziałam wiedziałam że jest zazdrosny a do tego obiecał mi że więcej nie będzie robił takich akcji. Kiedy tak siedzieliśmy do salonu wpadł Bartek i Mat z czymś w rękach
- co tam macie ? – spytałam
- ale wiecie jak opiekunowie się dowiedzą będzie przerąbane – powiedział
- dajecie – odpowiedziała Roksana
Chłopcy wyciągnęli przed siebie dwa piwa
- Mhm zapowiada się ciekawy wieczór – powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
Chłopcy podeszli bliżej otworzyli piwa i jedno dali mi i Roksanie abyśmy wypiły na pół oni również zrobili to samo. W pewnym momencie do domku zaczęli pukać nasi opiekunowie szybko schowałyśmy piwo za siebie a następnie Mat poszedł otworzyć drzwi.. 
_____________________________________________________


Hej hej ;) udało mi się napisać kolejną część mam nadzieję że się spodoba <3  Jutro nie będzie kolejnej części ponieważ siostrzeniec  do mnie wpada ;) Mam nadzieję że rozdział się spodoba ;) Miłęgo czytania <3 x

12 komentarzy:

  1. Hdusnsosvyahdywbskdmdhsianshskavzyxhxusbxhsushsisbxgxzbxishsla nie umiem wyrazić tego słowami :3
    jesteś genialna ;* Kocham Cię <3
    Czekam na następną część :D
    ( Sory, że z anonima, ale nie moge sie zalogować ;o ) / Karolina ;* xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba się?! Pff.. jest zajebisty! Kocham cię bejbee ;** I fajny pomysł miałaś ;) ~Roxy

    OdpowiedzUsuń
  3. Super biście i wgl xd ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie piszesz :) Napisz książkę *___*

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste <3Pisz dalej bejb <3 Ni3 mogę się doczekać <333 // Sara ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz niesamowiry talent!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisz dalej nie moge się doczekac :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz dalej nie moge się doczekac :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Błagam czekam już kilka dni , Nie mogę się doczekać <3 Pisz szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy następna część?? *________________________________*

    OdpowiedzUsuń
  11. Szybciej czekam już 2 tygodnie ;c

    OdpowiedzUsuń