poniedziałek, 22 lipca 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Nine ♥



Na wyświetlaczu widniało imię mojego brata
- Tak słucham? – powiedziałam do słuchawki
- Siemka siostrzyczko jest sprawa – powiedział
- no słucham co się dzieje ? – spytałam
- musicie z Roksana wracać jutro do Polski – powiedział
- co kurwa?! Jak to przecież.. robisz sobie jaja prawda ? – mówiłam roztrzesiona
- nie mówię poważnie – powiedział
- ale jak to! Przecież miałyśmy być tu jeszcze przez 2 dni! Nie wracam nigdzie chyba cię pogięło nie ma mowy! – krzyczałam do telefonu
- jutro o 14 macie lot – powiedział
- nieme! Ja nie wracam!!!! – krzyczałam
- muszę kończyć Max już o wszystkim wie zawiezie was na lotnisko do zobaczenia – powiedział a następnie się rozłączył
- Roksana wyłaź z tej pierdolonej łazienki!! – krzyczałam
- co się dzieje? – spytał Niall
- nie ważne! – odpowiedziałam
- ważne ! siadaj tu i się uspokój trochę co się dzieje ! – mówił Niall
- To że mamy jutro lot do Polski o 14 ! mamy wracać już! Miałyśmy być tu jeszcze 2 dni a teraz okazuje się ,że mamy wracać do Polski! Ja nigdzie nie jadę nie ma mowy .. – powiedziałam a w oczach miałam łzy
- Jak to wracać do Polski?! Ja też nie jadę razem z tobą! – wykrzyczała Roksana
- ale jak to do Polski?? Przecież.. kto w ogolę dzwonił ? – spytał Louis
- mój brat … - mówiłam a po policzkach leciały mi łzy
- może sobie żartuje po prostu uspokójcie się przecież to na pewno da się logicznie wyjaśnić – powiedział Liam
- nie mówił tak jakby robił sobie żarty znam go .. – powiedziałam
- Zadzwonię do rodziców może oni mi to wyjaśnia .. – powiedziała Roksana
Wzięła telefon z łóżka i wykręciła numer do swojej mamy
- Hej mamuś. Właśnie dzwonił do Pauli jej brat jak to mamy wracać do Polski? Przecież miałyśmy być tu jeszcze 2 dni .. my się nigdzie nie wybieramy – powiedziała
- Roksana nie dyskutuj! Wracacie i tyle nie ma żadnych 2 dni! Jutro o 14 macie lot do Polski! Max się wszystkim zajmie zrozumiano ? – powiedziała
- ale mamo! Jak to.. przecież… - mówiła przez łzy
- koniec tematu wracacie i tyle – powiedziała
- nie jadę nigdzie rozumiesz! Nie wyciągniecie mnie z tond za żadne skarby prędzej się zabije rozumiesz nie jadę! – wykrzyczała i się rozłączyła
- czyli że … - powiedziałam a po policzkach lały mi się łzy
Roksana usiadła koło mnie na łóżku i obie zaczęłyśmy płakać
- nie mam sił .. nie chce wracać nie teraz .. proszę zróbcie coś nie wytrzymam tyle .. nie chce – mówiłam do chłopaków
- wiecie że my nie mamy na to wpływu .. – powiedział Harry
- boże dlaczego! Co im odwaliło .. przecież byli zadowoleni z tego że kogoś tu poznałyśmy że nam się tu tak podoba a teraz tak nagle musimy wyjechać .. – powiedziała Roksana
- Nie mam ochoty jechać nigdzie z Maxsem .. – powiedziałam
- Ja też nie.. zostaje w hotelu .. – powiedziała Roksana
- O nie! Nie ma mowy! Skoro serio jutro wyjeżdżacie to jedziecie z nami na arenę! Będziecie z nami na koncercie cały dzień spędzimy razem dzisiejszy i jutrzejszy ! – powiedział Niall
- Tsa nie do końca.. Max chciał z nami spędzić też kilka godzin przed wyjazdem .. – powiedziała Roksana
- Przykro mi bardzo teraz na to nie pozwolę spędzi go z nami i wami – powiedział Lou
W tym momencie zadzwonił mi telefon  na wyświetlaczu widniało imię Maxsa
- tak słucham .. – powiedziałam
- już słyszałyście wiec nie muszę powtarzać .. chcecie na pewno spędzić te dzień z chłopakami ale chciałem was zabrać dziś chociaż na godzinę albo dwie , bo jutro  nie będę się z wami widzieć a na lotnisko zawiezie was ktoś inny niestety .. – powiedział Max
- że co? Jak to ktoś inny Max .. nie dołuj nas jeszcze bardziej – powiedziałam
- Przepraszam .. będę za jakieś 20 minut pod hotelem do zobaczenia – powiedział i się rozłączył
- super jak się wali to wszystko na raz dziś spotkamy się z Maxsem na godzinę albo dwie bo jutro niestety nie będzie miał czasu .. i na lotnisko zawiezie nas ktoś inny – powiedziałam
- Świetnie! – powiedziała Roksana
- spędzicie dziś z nim te dwie godziny a potem niech was przywiezie na arenę – powiedział Niall
Nie odpowiedziałam nic tylko mocno go do siebie przytuliłam , Roksana i Lou zrobili to samo reszta chłopców stała ze smutnymi minami
- Grupowy przytulas ? – spytał Malik
- No jasne ! chodźcie tu! – powiedziałam a następnie całą 7 się przytuliliśmy ..
- nie dam rady .. – powiedziałam a po moich policzkach zaczęły spływać łzy
- dasz rozumiesz kochanie! Dasz wieże w ciebie! – powiedział Niall
Przytuliłam ich wszystkich mocniej i zaczęłam wraz z Roksana płakać w tym momencie do naszego pokoju rozległo się pukanie
- otwarte – powiedziałam
- Cześć. Zbierajcie się – powiedział Max
- Potem przywieź je na arenę – powiedział Niall
- tak jest szefie – powiedział i zaśmiał się Max
- nie rób sobie żartów to nie pora – powiedział
- dobra wyluzuj stary! – powiedział Max
- dobra nie kłóćcie się – powiedziałam
Wstałam z łóżka wzięłam aparat i telefon i wraz z chłopakami i Roksana odpuściliśmy hotel
- Do zobaczenia potem – powiedziałam i przytuliłam każdego z nich dając buziaka w policzek to samo zrobiła Roksana
Wraz z Maxsem zeszliśmy na dół do samochodu po drodze oddając klucz w recepcji
- Jutro o 13 zwolnicie pokój ? – spytała recepcjonistka
- niestety ale tak.. – powiedziałam a następnie dałam jej klucz
- będzie mi was brakować jesteście świetnymi dziewczynami! – powiedziała
- miło nam to słyszeć pani również – powiedziałyśmy a następnie się uśmiechałyśmy i obróciłyśmy się w stronę wyjścia z hotelu
- Max ty coś wiesz dziwnie się uśmiechasz ciągle co jest ? – spytała Roksana
- Nic co mam chodzić smutny ? – spytał
- nie ale tak dziwnie trochę ale ok. nie wnikam – powiedziała
Podeszliśmy bliżej auta a następnie wsiedliśmy do środka jechaliśmy około godziny kiedy byliśmy już w centrum miasta
- Pochodzimy trochę po wygłupiamy się .. nie smućcie się już tak – powiedział Max
- Ok. może chociaż na chwilę zapomnimy o tym wszystkim – powiedziałam
Ruszyliśmy w stronę dużego centrum handlowego wraz z Roksaną postanowiłyśmy wykorzystać te ostatnie chwile tu i trochę się zabawić. Chodziliśmy po różnych sklepach i o dziwo ciągle się śmiałyśmy udało nam zapomnieć się o tym wszystkim byłyśmy szczęśliwe
- będzie mi was brakowało – powiedział Max
- Nam ciebie też i to bardzo. Te wypad do wesołego miasteczka koncert te wszystkie żarty wygłupy .. na zawsze zostanie w naszej pamięci najlepsze chwilę w naszym życiu – powiedziałam a następnie wraz z Roksana przytuliłyśmy Maxsa
- dobra ale jeszcze mamy tę cały dzień! Pojadę z wami na koncert a potem 30 minut przed koncertem się zmyję do hotelu zawiezie was Dean mój kuzyn – powiedział
- On też zawiezie nas na lotnisko ? – spytała Roksana
- Tak. Jest fajny  - powiedział
- i tak nie zastąpi nam ciebie ale jakoś to zniesiemy – powiedziałam
Jeszcze około dwóch godzin spacerowaliśmy po centrum handlowym i nie tylko a następnie pojechaliśmy na arenę gdzie już byli chłopcy przywitałyśmy się z nimi a następnie zaczęliśmy się wygłupiać. Chłopcy również podeszli do swoich fanów i w tedy coś bardzo nas zaskoczyło. Jedna z fanek poprosiła o zdjęcie ze mną i Roksaną oczywiście zgodziłyśmy się na zdjęcie następnie chwile z nią porozmawiałyśmy i wróciliśmy z powrotem do reszty.
* Kilka godzin później *
Wybiła już godzina 20 wiec wraz z chłopakami udaliśmy się do środka areny ponieważ za 5 minut miał zacząć się koncert chłopaków. Wraz z Roksaną i Maxsem poszliśmy zając miejsca na arenie. W końcu po około 5 minutach na scenie pojawili się chłopcy wszystkie fanki zaczęły bardzo głośno piszczeć a z nimi ja i Roksana Max tylko stał i uśmiechał się do nas
- Roksana.. czuje .. czuje że on coś wie i nie chce powiedzieć – powiedziałam
- Ja też.. ale nie namówimy go wiesz jaki on jest nie ma szans .. – powiedziała
- Mam nadzieję że wie o czymś dobrym .. – powiedziałam a następnie znów zaczęłam piszczeć kiedy Przy MTT pojawiła się solówka Nialla przeszły mnie ciarki a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech a po policzkach spływały mi łzy
- Nigdy ale to nigdy nie zapomnę tych dni spędzonych z nim .. – powiedziałam
- Ja też nie .. – odpowiedziała Roksana
Po około 2 godzinach koncert się zakończył Max niestety musiał wyjść wcześniej wiec przed wejściem na arenę czekałyśmy na jego kuzyna Deana
- Siemka Roksana i Paulina ? – spytał
- Taa to my – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- Idziecie jeszcze do chłopaków czy od razu do hotelu ? – spytał
- Do hotelu je zawieź przyjedziemy tam za jakąś godzinę – zawołał Niall
- czyli już wszystko jasne , chodźcie ze mną – powiedział
- czemu Max nie mógł nas zawieźć jutro na lotnisko i teraz do hotelu ? – spytałam
- sam bym chciał to wiedzieć nic mi nie wiadomo powiedział tylko że mam to zrobić i bez gadania. Ale obiło mi się coś o uszy że ma gdzieś wylecieć .. hm dziś o 23 ma lot ale niestety nie wiem gdzie – powiedział
- wylecieć? .. jak to on .. czemu niby nam nic nie powiedział – odpowiedziałam
- nie wiem sam nic więcej nie wiem i nie wiem czy to prawda z resztą nie ważne chodźcie – powiedział
Całą 3 ruszyliśmy do auta Deana i po około godzinie byliśmy już pod hotelem
- jutro o 13 po was będę – powiedział
- Ok. do zobaczenia – powiedziałyśmy
Wraz z Roksaną weszłyśmy do środka hotelu po drodze odbierając klucz do recepcji i jakąś kopertę adresowaną do mnie i Roksany wzięłyśmy wszystko i weszłyśmy do windy a następnie wyjechałyśmy na trzecie piętro kierując się do naszego hotelowego pokoju
- Dawaj tę list otwieramy! – zawołała Roksana
Szybko otwarłyśmy list a ze środka wyciągałyśmy jakaś kartkę
‘ za parę godzin na zawsze razem? .. nie .. za parę dni na zawsze razem.. chwila co ja gadam! Za dwa tygodnie na zawsze razem ~ XYZ ‘
- że co kurwa? Kto to kurwa jest o co mu chodzi – powiedziałam do Roksany
- nie wiem ale coś mi tu nie gra.. Dean mówił ,że Max gdzieś wyjechał.. gdzie niby? .. to jest bardzo podejrzane .. rodzice każą nam wracać Max gdzieś wylatuje a teraz tę list nawet chłopcy jakoś nie specjalnie się przejmują tym wszystkim .. – powiedziała Roksana
- nie wiem ale jeśli to jakiś żart to skopie im tyłki a teraz idę się kąpać
Wstałam z łóżka a następnie wyciągnęłam piżamę i weszłam do łazienki pod szybki prysznic po około 20 minutach wyszłam z łazienki gdzie czekała na mnie Roksana i chłopcy
- Zostawimy was samych ja Roksanę zabieram do siebie .. – powiedział Lou
- Ok. ale no już chcecie iść spać? – spytałam
- zmęczeni jesteśmy trochę .. – powiedział Zayn
- No dobra to ok. .. – powiedziałam
Chłopcy i Roksana wyszli z pokoju podeszłam do drzwi zamknęłam je na klucz a następnie zgasiłam światło
- Dasz mi 10 minut wezmę tylko prysznic? – zapytał Horan
- Tak idź – powiedziałam a następnie weszłam pod kołdrę
Po około 10 minutach Niall wyszedł z łazienki i wszedł pod kołdrę a następnie mocno mnie do siebie przytulił
- nie dam rady bez ciebie – powiedział
- myślisz że mi jest łatwo .. Niall.. kocham cię.. nie jako przyjaciółka .. jako ktoś więcej.. nie jako Directioners .. jako ktoś naprawdę wiecej
- Ja ciebie też skarbie.. – powiedział
- Obiecaj mi coś.. – powiedziałam
- wszystko co tylko chcesz – powiedział
- Obiecuj że nie zapomnisz tego co tu się stało że nie zapomnisz mnie że będziemy utrzymywać jakiś kontakt – powiedziałam
- Obiecuje! – powiedział a następnie zbliżył swoję usta do moich
- będę tęsknić boje się że nie dam rady .. boje się że nigdy cię już nie zobaczę – powiedziałam
- za … ja za tobą też będę tęsknić – powiedział zmieniając temat
- co ‘ za ‘ ? – spytałam
- no nic tak mi się powiedziało.. idźmy już spać .. dobranoc – powiedział i mocno mnie przytulił do siebie
- no ok. .. dobranoc – powiedziałam i wtuliłam się w blondyna
* następnego dnia *
Obudziłam się około 10 Niall jeszcze spał wyciągnęłam z szafki czarne rurki i koszulkę z napisem ‘ Never Say Never ‘ i poszłam pod szybki prysznic. Po około 10 minutach wyszłam z pod prysznicu wysuszyłam włosy i spięłam je w koka a potem się lekko pomalowałam kiedy byłam już gotowa wyszłam z łazienki
- Mrr ślicznie wyglądasz – powiedział Niall
- dziękuje  - powiedziałam i dałam mu buziaka
- pomóc ci ? spytał
- nie poradzę sobie za raz powinna Roksana przyjść – powiedziałam
- No jak wolisz to chodź tu do mnie jeszcze na chwilę! – powiedział
Podeszłam do blondyna i mocno go do siebie przytuliłam nie mówiąc nic.
Po około 10 minutach do pokoju rozległo się pukanie
- to pewnie Roksana – powiedziałam a następnie podeszłam do drzwi
- Pakujemy się .. bo jednak zmieniły się plany – powiedziała zapłakana Roksana
- że co? Jakie plany ? – krzyczałam
- o 12 wylatujemy już , Dean będzie o 11 – powiedziała zapłakana
- jaja Se kurwa robisz prawda???? – spytałam
- nie.. – powiedziała
Mocno ją do siebie przytuliłam i próbowałam jakoś powstrzymać łzy ale nie dawałam rady obie stałyśmy i płakałyśmy  Niall podszedł bliżej nas a następnie przytulił
- będzie dobrze.. dobra wiem, że nie będzie – powiedział a po jeog policzkach zaczęły spływać łzy.
 - spakujemy się a potem możecie do nas przyjść – powiedziałam
Niall ubrał się i wyszedł z pokoju a ja i Roksana zaczęłyśmy się pakować
Po około 40 minutach byłyśmy już spakowane
- chyba czas na pożegnanie .. – powiedziałam do przyjaciółki
- Tsa .. – powiedziała
Wraz z Roksaną wyszłyśmy z pokoju i kierowałyśmy się do pokoju Malika gdzie mieli wszyscy siedzieć weszłyśmy do pokoju a następnie podeszłyśmy do chłopaków i zaczęłyśmy się żegnać nie mogąc powstrzymać łez z reszta Lou i Niall też kiedy już się pożegnaliśmy zadzwonił telefon Roksany to był Dean mówił że czeka na nas przed hotelem weszłyśmy do swojego pokoju po walizki a następnie sprawdziłyśmy wszystko ostatni raz i ruszyliśmy w stronę wyjścia na recepcji zostawiając klucz i żegnając się z ochroną i ludźmi pracującymi na recepcji. Będzie z pewnością nam wszystkich brakować.. Wyszłyśmy przed hotel gdzie zobaczyłyśmy Deana Niall i Lou spakowali nasze walizki do bagażnika a następnie ostatni raz się z nimi pożegnałyśmy weszłyśmy do auta i ruszyliśmy w stronę lotniska a po naszych policzkach spływały łzy. Około 11.35 byłyśmy na miejscu
Dean wysiadł z auta i zabrał nasze walizki a następnie udaliśmy się na odprawę
- Mam do was jakiś list leżał przed autem – powiedział Dean
- zaś? – spytałyśmy
- jak zaś ? o co chodzi – spytał
- nie nic nie ważne daj – powiedziałam
Dean wyciągnął z kieszeni list i wręczył go nam wraz z przyjaciółką go otworzyłyśmy i wyciągnęłyśmy kartkę ‘ Na zawsze razem? Za niedługo… za 13 dni.. na zawsze? Na zawsze albo nigdy .. ~ XYZ
- ja pierdole czy te ktoś mógł by się jaśniej wyrażać ? – powiedziałam do Roksany
- wkurza mnie.. ale nie przejmujmy się tym teraz – powiedziała
Podeszliśmy bliżej odprawy na samolot a następnie oddałyśmy nasze walizki i samę zostałyśmy sprawdzane kiedy wszystko już było gotowe pożegnałyśmy się z Deanem i ruszyłyśmy w stronę samolotu
W tedy uświadomiłyśmy że to naprawdę koniec że my wylatujemy że za kilka godzin będziemy w Polsce daleko od nich.. daleko od Nialla , Lou , Zayna , Harry’ego , Liama .. znów po naszych policzkach spłynęły łzy chwyciłyśmy się z Roksaną za ręce i weszłyśmy do samolotu a następnie zajęłyśmy nasze miejsca. Wygodnie usiadłyśmy i poczekałyśmy aż samolot uniesie się w górę aby założyć słuchawki na uszy. Po około 10 minutach samolot wystartował założyłyśmy słuchawki na uszy zamokłyśmy oczy i wygodnie się ułożyłyśmy ..
- to koniec.. to już nie wróci ..- powiedziałam sama do siebie a następnie zaczęłam płakać..
Widziałam ,że moja przyjaciółka też sobie nie radzi z tym wszystkim .. ona zżyła się z Lou jeszcze bardziej niż ja z blondynem.. bolało mnie to .. tak bardzo chciałam ich wszystkich teraz przytulić.. dlaczego tak kłóciłam się z Niallem.. dlaczego to robiłam .. mówiłam sobie w myśli . W tym momencie podszedł do nas jakiś chłopak z kolejnym listem
- kurwa zaś .. – powiedziałam
- Jezu no nie wytrzymam już mam dość! – powiedziała Roksana
Chłopak tylko stał i dziwnie się na nas patrzał
- sory ale to już trzeci taki list i we wszystkich pisze prawie to samo ale dziękujemy – powiedziałam a następnie otworzyłam list i wyciągnęłam znów kartkę .. ale tym razem było coś jeszcze a mianowicie zdjęcie moje i Roksany z chłopakami z M&G … znów wszystko wróciło przeczytałyśmy list ‘ Pamiętacie to? Na pewno to pamiętacie te dni nie mogą odejść tak po prostu .. zawsze będziecie pamiętać. Teraz siedzicie w samolocie i jesteście w drodzę do Polski tak? Płaczecie ? jesteście smutne ? wspomnienia wracają ? Tak wracają z pewnością ale uśmiechnijcie się za 13 dni koniec wakacji :D ~ XYZ ‘
- no zajebiste pocieszenie serio – powiedziałam
- coś nie gra miw  tym liście a tobie? – powiedziała Roksana
- we wszystkich coś mi nie gra .. ale i tka już się nie dowiemy o co chodzi .. – powiedziałam a następnie znów założyłam słuchawki na uszy i przytuliłam się do przyjaciółki.
Nie wiedziałyśmy nawet kiedy zasnęłyśmy kiedy otworzyłyśmy oczy okazało się że będziemy podchodzić do lądowania. Po około 20 minutach było już po sprawie wyszłyśmy z Roksaną z samolotu zabrałyśmy swoje walizki i wyszłyśmy z tłumu ludzi w poszukiwaniu mojego brata
- dobra .. to teraz mamy zadanie – powiedziałam
- Bu! – wystraszył nas mój brat
-  Cześć chwila ..Max ?! – wykrzyczałam
-  wyglądacie jakbyście ducha zobaczyły – powiedział
- co ty tu robisz ? – spytałyśmy
- przyleciałem zrezygnowałem z pracy w USA aby pracować tutaj w Polsce – powiedział
- Jaja Se robisz no nie? – spytała Roksana
- nie . w ogolę mam do was jakiś list .. – powiedział
- zaś ?! 0- wykrzyczałyśmy
- co zaś? – spytał Max i mój brat
- to już czwarty list .. – powiedziałam
- serio?- Zaśmiał się Max
- Ta dawaj to – powiedziała Roksana  i otworzyła list wyciągając ze środka kartkę
‘ Już w Polsce. Teraz tylko 13 dni i szkoła zapomnicie o wszystkim  te czas tak szybko zleci.. ale pamiętajcie na zawsze razem .. Forever Or Never .. ~ XYZ ‘ 
----------------------------------------------------------------------------------------------
Hej hej ;) Przepraszam ,że tak długo nic nie dodawałam ale czasu nie miałam ;)
Dziś znalazłam trochę czasu i napisałam dla was kolejną część mam nadzieję że się spodoba.. taki szyki zwrot akcji hyhy *_* lubię być tajemnicza .. ale w  następnym rozdziale się już wszystkiego dowiecie ;) miłego czytania <3 x
 

6 komentarzy:

  1. Ej, błagam, błagam na kolanach napisz kolejną część *_* Dziś ewentualnie jutro *_* ;* /Roxy

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy NEXT ???

    OdpowiedzUsuń
  3. Błagam Zlituj sie i napisz nam kolejną część ! Masz wielki talent nie zmarnuj go ! Czytając tego imagina mam takie uczucie jak bym tam na prawdę była, Zdarzyło mi sie już nawet płakać... Wgl on jest spaniały ! <3 Kocham cie SiSter !

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże zajebiste. <3 Pisz szybko kolejną część; *__* // Sara ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurrrr... Czy ty musisz w takich momentach kończyć?? Proszę, proszę, proszę napisz kolejną część ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszesz już kolejną ? Nie mogę się doczekać <333

    OdpowiedzUsuń