Wraz z Roksaną przygotowałyśmy się do wyjścia a następnie
poszłyśmy po nowo poznanych chłopaków.
- Gotowi ? – spytałam
- Tak. A wiecie w ogolę gdzie ta szkoła ? – spytał Mateusz
- Tak. – powiedziałam i uśmiechnęłam się do nich.
- to dobrze – powiedział Mat
Przez całą drogę rozmawiałyśmy z nimi i poznawaliśmy się.
Kiedy byliśmy już w szkolę od razu ruszyliśmy w stronę gabinetu dyrektorki
która oprowadziła nas po całej szkole. Na końcu okazało się też ,że całą
czwórką będziemy chodzić do tej samej klasy. Ucieszyliśmy się bo w sumie nikogo
tutaj nie znaliśmy a zawsze raźniej kiedy będzie nas więcej. Kiedy obeszliśmy
już całą szkołę poznaliśmy nauczycieli i uczniów postanowiliśmy wyjść wszyscy
na miasto pozwiedzać trochę Londyn. Kiedy tak spacerowaliśmy nagle zadzwonił mi
telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imie Nialla
- No hej zazdrośniku – powiedziałam
- cześć. Wcale nie jestem zazdrosny. Co robicie ? – spytał
- spacerujemy po mieście z Roksaną , Bartkiem i Mateuszem a
wy ? – zapytałam
- jakim Mateusze i Bartkiem?! Nic za niedługo idziemy do
studio nagraniowego pomyśleliśmy że może chciałybyście iść z nami- powiedział
- Poznałyśmy tych dwóch chłopaków co się wprowadzili koło
nas no i chodzimy z nimi po mieście to chyba nic złego? Nie chcemy wam
przeszkadzać spędzimy te dzień z chłopakami – powiedziałam
- super. Wolisz jakiś cwaniaków od własnego chłopaka
dziękuje ci bardzo – powiedział
- Niall skończ.. zaś zaczynasz głupie kłótnie nie mam na to
ochoty cześć – powiedziałam a następnie się rozłączyłam
- Zaś ? – spytała Roksana
- proszę chociaż ty mnie nie wkurzaj wiecznie mu coś nie
pasi .. mam tego już dość – powiedziałam
- Ok. , ok. zapomnijmy o tej rozmowie nie było jej –
powiedziała
Kiedy całą czwórką postanowiliśmy usiąść na pobliskiej ławce
i zjeść lodu zadzwonił telefon Roksany
- Louis.. wyczuwam kłótnię za raz przyjdę – powiedziała i
odeszła kawałek
- Zawsze się tak z nimi kłócicie ? – spytał Bartek
- Nie ale oni są strasznie zazdrośni o was – powiedziałam
- o nas hahah. Nie odbijamy dziewczyn innym nie należymy do
takich chłopaków. Możemy się przyjaźnić ale nigdy bym nie odbił dziewczyny
kolesiowi – powiedział Bartek
- rozumiem cię. Ale oni tego nie zrozumieją – powiedziałam
- ale z drugiej strony im się nie dziwie jesteście bardzo
ładne – powiedział Mat
- nie prawda. Roksana tak ale ja nie – powiedziałam
- nie? – spytał
- nie.. dobrze słyszysz NIE
- powiedziałam
Mateusz podszedł bliżej do mnie
- Tak czy nie ? – spytał
- nie – odpowiedziałam
Chłopak podszedł jeszcze bliżej i zaczął mnie łaskotać
- tak czy nie? – spytał
- nie – powiedziałam
- to nie przestanę – powiedział
- dobra niech ci będzie – powiedziałam a chłopak pościł mnie
- zawsze działa – powiedział a następnie się zaśmiał
- odpłacę ci się – powiedziałam
Kiedy tak siedzieliśmy przyszła Roksana
- i co ? jak poszło ? – spytałam
- cytuje ‘ jeśli wolisz tych frajerów ode mnie to ci bardzo
dziękuje ‘ – powiedziała
- coś podobnie jak Niall do mnie… - odpowiedziałam
- nie rozumiem ich.. są zazdrośni o laski które ich kochają
i nigdy by nie zdradzili – powiedział Bartek
- im tego nie przetłumaczysz – powiedziała Roksana
- dobra ok. dajmy spokój idziemy na te lody i jeszcze
pochodzić chwilę po mieście – powiedziałam. Całą czwórką udaliśmy się na lody
do pobliskiej kawiarni. Postanowiłam się odpłacić Mateuszowi za łaskotanie.
Kiedy tylko wyszliśmy z kawiarni poczekałam chwilę na niego i rzuciłam w jego
stronę loda
- ej! – zawołał
- wspomnienia z USA wracają – powiedziała Roksana
- Tak.. ale to było za to łaskotanie – powiedziałam a
Mateusz rzucił się na mnie i wtarł w moją buzie loda
- będziesz to lizał – powiedziałam
- dobra piszę się na to – zaśmiał się
- żartowałam! Idziesz po chusteczki i to wycierasz –
powiedziałam
Kiedy Mateusz poszedł kupić chusteczki Bartek dopytywał nas
o jakie wspomnienia z USA chodziło wiec szybko w skrócie mu opowiedziałyśmy o
wszystkim. W tym momencie przszła mi wiadomość od Horana
‘ Fajnie się bawicie? To bawcie się dalej miło widzieć swoją
dziewczynę z dwoma kolesiami pod kawiarnią .. ~ Niall ‘ długo zastanawiałam się
czy odpisać ale w końcu odpisałam ‘ miło wiedzieć swojego chłopaka który jest
zazdrosny o przyjaciół ~ Paula ‘. Niall nic już nie odpisał a ja postanowiłam
wyłączyć telefon Roksana zrobiła to samo. Byłyśmy na nich wkurzone że wiecznie
nas kontrolują i są zazdrośni o przyjaciół. Kiedy tak staliśmy przyszedł Mat z
chusteczkami
- sama się wytrzesz czy mam cię wytrzeć ? – spytał
- Ty. – powiedziałam
Mat wyciągnął chusteczkę i zaczął obcierać mi buzię w tym
momencie zobaczyłam Nialla , Liama , i Louisa
- fajnie że nas śledzą. To takie zajebiste uczucie –
powiedziałam
- będę miał przerąbane u Nialla ? – spytał Mateusz
- nie.. nie masz się co przejmować – powiedziałam a
następnie wytarłam do końca buzię
- oni tu idą – powiedział spanikowany Bartek
- ej uspokój się wrzucie na luz przecież was nie zabiją –
zaśmiałam się
- no nie wiem. Może jego nie ale mnie tak – powiedział Mat
- ogarnij się. Nic ci nie zrobią – powiedziałam
Kiedy Niall , Lou i
Liam do nas podeszli obróciłam się w stronę Roksany która cały czas się śmiała.
Sama nie mogłam powstrzymać się od śmiechu i kiedy wiedziałam że już stoją koło
nas wybuchłyśmy śmiechem
- Fajnie się bawicie ? – spytał Louis
- zajebiście a wy? – zapytała Roksana
- wyśmienicie właśnie idziemy na jakieś dziewczyny –
powiedział Niall
- aa no to fajnie. Miłej zabawy – powiedziałam
- tak dziękujemy wam też życzymy miłej zabawy – powiedział
Liam
- Och Liam.. nawet ty przeciwko nam? – spytałam
- przegięłyście – powiedział Liam
- czym? Tym że normalnie się bawimy z kolegami którzy NIE podrywają zajętych dziewczyn? – zapytałam
- właśnie widać jak nie podrywają – powiedział Niall
- tak bo wycierał mi buzię z loda ? to naprawdę jest powód do tego by być
zazdrosnym – powiedziałam
- nie skomentuje tego – powiedział Horan
- bo cię zatkało ? – spytałam
- chyba ciebie – powiedział
- przegiąłeś .. – powiedziałam
- czym tym że powiedziałam prawdę ? spytał
Nic już nie odpowiedziałam odwróciłam się w drugą stronę i
całą czwórką odeszliśmy od nich
- uspokój się trochę. Mieliśmy te dzień miło spędzić nie
kłócąc się – powiedziała Roksana
- ale z nim się inaczej nie da.. sam prowokuje –
odpowiedziałam
- wrzuć na luz. Przejdzie mu – powiedział Mateusz
- oby bo jeśli tak ma wyglądać nasz związek to ja dziękuje –
powiedziałam
Cała trójka przez cały czas próbowała mnie jakoś pocieszyć i
nawet się im to udało. Kiedy dochodziła już 17 postanowiliśmy wracać do
domu ponieważ jutro mieliśmy już
pierwszy dzień szkoły. Kiedy tylko znaleźliśmy się pod domem pożegnałyśmy się z
chłopakami i weszłyśmy do siebie.
- ciekawe ile nie odebranych połączeń i wiadomości –
powiedziała Roksana
- nie wiem i nie interesuje mnie to. Co będziemy robić do
wieczora? – spytałam
- możemy coś po oglądać – powiedziała
- zapodaj jakimś filmem – odpowiedziałam
- słyszałam że This Is Us jest już dostępne w Internecie
możemy obejrzeć jeśli chcesz – powiedziała
- włącz niech się załaduje a za tę czas przygotujemy coś do
jedzenia – powiedziałam a następnie ruszyłam w stronę kuchni po 5 minutach
dołączyła do mnie również Roksana. Przygotowałyśmy na szybko coś do jedzenia i
wróciłyśmy do salonu. Położyłyśmy się pod kocem i zaczęłyśmy oglądać film.
Czułam w sercu cholerna pustkę .. brakowało mi Nialla i żałowałam że się z nim
pokłóciłam ale nie miałam wyjścia przesadził. Poczułam jak po moich policzkach
zaczęły spływać łzy. Obróciłam się w stronę Roksany i widziałam jak płaczę
- młoda będzie dobrze zobaczysz – powiedziałam i przytuliłam
się do niej
- boje się.. boje się że go stracę nie chce – powiedziała
- nie stracisz go! Obiecuje ci to – powiedziałam i mocno ją
przytuliłam.
Około 19 film się skończył wiec postanowiłyśmy się pójść
okopać. Na szczęście miałyśmy dwie łazienki wiec nie było problemu. Kiedy tylko
już się okopałyśmy zeszłyśmy jeszcze na chwilę na dół aby pozamykać dom i
zabrać telefon a następnie z powrotem wróciłyśmy na górę idąc do swoich
sypialni. Postanowiłam włączyć telefon wiedziałam że będzie pewnie dużo nie
odebranych wiadomości i połączeń i się nie myliłam. Prawie wszystkie od Nialla
dwa tylko od Stylesa. Postanowiłam odczytać pierwsze to od Harry’ego.
‘ Gratuluję. Niall płaczę. ~ Harry ‘ , ‘ Nie mam słów do
waszego zachowania.. ~ Harry ‘ nie odpisałam nic i zaczęłam czytać wiadomości
od Nialla .. kiedy wszystkie już przeczytałam włączyłam muzykę i zamknęłam
oczy.. przez chwilę miałam przed oczami wszystko co działo się kiedy byłyśmy w
USA a następnie wyłączyłam muzykę i zasnęłam
* Następnego dnia *
Obudził mnie budzik przed 6 nad ranem. Chwilę jeszcze
poleżałam w łóżku a następnie ruszyłam w stronę łazienki pod szybki prysznic.
Ubrałam na siebie czarne rurki i koszulkę z One Direction włosy wysuszyłam i
spięłam w koka. Następnie postanowiłam obudzić Roksanę ale ku mojemu
zaskoczeniu już nie spała
- czekam na dole. Zrobię śniadanie a ty się ubierz –
powiedziałam
- dobra – odpowiedziała
Wyszłam z pokoju i zeszłam na dół do kuchni a następnie
zaczęłam przygotowywać śniadanie. Kiedy wszystko było już gotowe Roksana zeszła
na dół.
- Ile mamy dziś lekcji ? – spytała
- pięć do tego na piątej godzinie mamy jakieś spotkanie czy
coś – powiedziałam
- nienawidzę szkoły – powiedziała
- ja też nie ale są plusy. Mamy spoko klasę a raczej fajnych
kumpli – powiedziałam
- No tak masz rację dobra jemy śniadanie i idziemy po
chłopaków – powiedziała Roksana
Kiedy zjadłyśmy śniadanie poszłyśmy po torebki z książkami
na górę oraz po telefony i wyszłyśmy z domu.
- Buu! – zawołał Mat
- to my miałyśmy was wystraszyć – powiedziałam
- nie wyszło – powiedział Bartek
- tak w ogolę mamy nie całą godzinę za nim zaczną się lekcje
– powiedziałam
- szkoła czy wagary ? – spytał Mat
- dziś szkoła .. może jutro wagary.. albo lepiej nie w tym
tygodniu bo zadzwonią do naszych rodziców i się naskarżą że do szkoły nie
chodzimy – powiedziała Roksana
- No ok.. to tak za parę tygodni. – powiedział Mat
- a wracając do tematu mamy 40 minut idziemy na miasto a
potem do szkoły ? – spytałam
- Miasto a potem szkoła – powiedział Bartek
Całą czwórką ruszyliśmy w stronę miasto. Chwile
pochodziliśmy a następnie poszliśmy w stronę szkoły. Kiedy tylko tam dotarłyśmy
zobaczyłyśmy pod szkoła Louisa i Nialla
- To my was zostawimy widzimy się na lekcji – powiedział Mat
i wraz z Bartkiem ruszyli w stronę wejścia do szkoły
- co chcecie za 5 minut zaczynamy lekcje nie mam zamiary się
wkurzać pierwszy dzień w szkolę – powiedziała Roksana
- chcieliśmy was przeprosić za wczorajsze zachowanie. Wiemy
że chamsko się zachowaliśmy i nie powinniśmy być aż tacy zazdrośni o nich –
powiedział Lou
- szkoda że tak wcześnie do was to dotarło.. – powiedziałam
- przepraszamy – powiedzieli
Chwilę się zastanowiłyśmy a następnie podeszłyśmy do nich i
mocno ich przytuliliśmy
- wybaczamy ale to była ostatnia taka akcja – powiedziałyśmy
Chłopcy mocno nas przytulili a następnie dali buziaka i
pożegnali się a ja i Roksana ruszyłyśmy do wejścia do szkoły. Pierwszą lekcją
jaką mieliśmy była Matematyka.. zło.. ale musiałyśmy jakoś przeżyć.
*4 godziny później *
Na reszcie skończyły się najgorsze lekcje teraz tylko jakieś
spotkanie i do domu. Całą czwórką zastanawialiśmy się o co może chodzić. Kiedy
zadzwonił tylko dzwonek wszyscy weszliśmy do klasy. Nauczyciel od razu
przeszedł do rzeczy. Oznajmił nam że zawsze kiedy przychodzą jacyś nowi
uczniowie robią wyjazd do Los Angeles na tydzień. Oczywiście wyjazd był
finansowany wiec kosztami nie musieliśmy się przejmować a w przypadku mnie
Roksany , Bartka i Mateusza nie musieliśmy mieć zgody od rodziców na wyjazd
ponieważ musieliśmy byśmy jechać do Polski. Kiedy nauczyciel rozdał nam cały
plan i ustaliliśmy termin wyjazdu wszyscy się pożegnali i wyszli ze szkoły. Na mnie
i Roksanę czekała mała niespodzianka przed szkoła w postaci Nialla i Louisa
pożegnałyśmy się z Mateuszem i Bartkiem i poszłyśmy do nich
- co wy takie zadowolone ? – spytał Lou
- w środę wylatujemy do LA – powiedziałam
- co?! Że niby z kim ? – spytał Niall
- wyjazd ze szkoły zawsze nowi uczniowie tak mają. Na
tydzień z klasą – powiedziałam
- nie zgadzamy się – powiedział
- ale nas nie interesuje to czy się zgadzacie nie wy
jesteście naszymi rodzicami. Wszystko już postanowione. Po za tym nie zaczynaj
znów – powiedziałam
Chłopcy długo upierali się przy swoim ale w końcu po naszych
zapewnieniach zgodzili się na wyjazd
* 2 dni później *
Przez tę czas miedzy mną a Niallem i miedzy Roksaną i Lou
było w miarę dobrze. Nie kłóciliśmy się i chłopcy też byli mniej zazdrośni. W
końcu wypadł dzień wyjazdu naszego do LA chłopcy zaprowadzili nas pod szkołę
gdzie miał odjechać autobus na lotnisko a następnie samolotem do Los Angeles.
Pożegnałyśmy się z nimi a następnie weszłyśmy do autobusy i usiadłyśmy na
zajętych miejscach przez Mateusza i Bartka
- Sweet Focia na facebooka ? – spytał Mat
- dawaj – powiedziałam i całą czwórką odwaliliśmy jakąś
śmieszną minę a następnie Mat dodał zdjęcie na facebook’a z podpisem ‘ Tak się
bawi 3A! kierunek LA! ;) ‘ Po godzine jazdy autobusem w końcu byliśmy już na
lotnisku. Wszyscy udaliśmy się nad odprawę. Po około 30 minutach siedzieliśmy
już wszyscy w samolocie.
* W Los Angeles *
W końcu na miejscu! Teraz tylko do domków i cały dzień cały
wolny dla nas! Bartek i Mat zabrali nasze walizki i zanieśli je do busa który
miał nas zawieźć do domków w których mieliśmy mieszkać przez cały tydzień.
Kiedy już znaleźliśmy się na miejscu opiekunowie poprosili nas o to abyśmy na
każdy domek wybrali cztery osoby. Ucieszyliśmy się bo akurat było nad czterech.
Oczywiście pokoje były osobne tylko była wspólna łazienka. Kiedy już się
rozgościliśmy zadzwonił telefon Roksany
- Louis .. – powiedziała
- odbierz lepiej – powiedziałam
Roksana odebrała telefon i zaczęła opowiadać Lou o tym że
mamy mieszkanie z chłopakami i o tym że podróż minęła bardzo fajnie. Ale
wiedziałam że to że powiedziała że mamy domek z Bartkiem i Mateuszem nie będzie
wróżyć nic dobrego.. i się nie pomyliłam jak później się okazało. Kiedy
zakończyła rozmowę w skrócie wszystko nam opowiedziała a następnie całą czwórką
ruszyliśmy od razu do zabawy. Postanowiliśmy pójść na basen który znajdował się
nie daleko naszego domku. Kiedy już tam byliśmy zaczęliśmy się wygłupiać
wrzucać do wody robić różne głupie zdjęcia oraz filmiki. Przez cały czas
dzwonił nam telefon ale postanowiłyśmy nie odbierać to miał być nasz wyjazd
miałyśmy odpocząć i poznać się z ludźmi z naszej klasy.
- Cholera daj tę telefon odbiorę – powiedział Mat do Roksany
Roksana rzuciła w stronę Mateusza telefon a tę odebrał i zaczął
rozmawiać z Lou nie wyglądał na zbyt zadowolonego i trochę mu pojechał ale
myśmy w tym momencie się tym nie przejmowałyśmy chciałyśmy po prostu dobrze się
bawić. Kiedy tylko zakończył rozmowę i wszystko nam opowiedział postanowiliśmy
wracać już do domu. Zabraliśmy wszystkie rzeczy i ruszyliśmy w stronę wyjścia z
basenu a następnie prosto do domku. Przebraliśmy się w suche ciuchu a następnie
postanowiliśmy wrzucić na TT parę zdjęć i nagrań. Kiedy tylko to zrobiłyśmy od
razu zauważyłyśmy tweet Nialla pod jednym ze zdjęć ‘ nie ma to jak fajna zabawa
kiedy dziewczyna jest w LA a chłopak w Londynie się martwi x ‘ nic na to nie
odpowiedziałam wiedziałam że jest zazdrosny a do tego obiecał mi że więcej nie
będzie robił takich akcji. Kiedy tak siedzieliśmy do salonu wpadł Bartek i Mat
z czymś w rękach
- co tam macie ? – spytałam
- ale wiecie jak opiekunowie się dowiedzą będzie przerąbane
– powiedział
- dajecie – odpowiedziała Roksana
Chłopcy wyciągnęli przed siebie dwa piwa
- Mhm zapowiada się ciekawy wieczór – powiedziałam i
zaczęłam się śmiać.
Chłopcy podeszli bliżej otworzyli piwa i jedno dali mi i Roksanie abyśmy
wypiły na pół oni również zrobili to samo. W pewnym momencie do domku zaczęli
pukać nasi opiekunowie szybko schowałyśmy piwo za siebie a następnie Mat
poszedł otworzyć drzwi.. _____________________________________________________
Hej hej ;) udało mi się napisać kolejną część mam nadzieję że się spodoba <3 Jutro nie będzie kolejnej części ponieważ siostrzeniec do mnie wpada ;) Mam nadzieję że rozdział się spodoba ;) Miłęgo czytania <3 x

Hdusnsosvyahdywbskdmdhsianshskavzyxhxusbxhsushsisbxgxzbxishsla nie umiem wyrazić tego słowami :3
OdpowiedzUsuńjesteś genialna ;* Kocham Cię <3
Czekam na następną część :D
( Sory, że z anonima, ale nie moge sie zalogować ;o ) / Karolina ;* xx
Podoba się?! Pff.. jest zajebisty! Kocham cię bejbee ;** I fajny pomysł miałaś ;) ~Roxy
OdpowiedzUsuńSuper biście i wgl xd ;)
OdpowiedzUsuńFajnie piszesz :) Napisz książkę *___*
OdpowiedzUsuńZajebiste <3Pisz dalej bejb <3 Ni3 mogę się doczekać <333 // Sara ;3
OdpowiedzUsuńMasz niesamowiry talent!!!!!!
OdpowiedzUsuńPisz dalej nie moge się doczekac :-*
OdpowiedzUsuńPisz dalej nie moge się doczekac :-*
OdpowiedzUsuńBłagam czekam już kilka dni , Nie mogę się doczekać <3 Pisz szybko <3
OdpowiedzUsuńKiedy następna część?? *________________________________*
OdpowiedzUsuńSzybciej czekam już 2 tygodnie ;c
OdpowiedzUsuńkiedy następneee ? *,*
OdpowiedzUsuń