- Obiecaj mi coś – powiedział Niall
- Ale co ? – spytałam
- Pewnego dnia przyjdziemy tu i dopiszemy tutaj inicjały
imion naszych dzieci – powiedział
- Nie mogę ci tego obiecać – powiedziałam
- dlaczego? – spytał
- bo jeśli nasz związek się rozpadnie.. w tedy bym cię
okłamała – odpowiedziałam
- spójrz na napis .. a teraz ? – spytał
- Obiecuje.. – odpowiedziałam , a następnie wtuliłam się w
pianego blondyna.
Jeszcze przez około 10 minut siedzieliśmy na ławce wtuleni w
siebie a następnie wróciliśmy z powrotem do domu Liama aby tam przenocować.
Wszyscy już spali wiec po cichu weszliśmy do domu i udaliśmy się do pokoju w
którym mieliśmy spać. Wzięłam szybki prysznic a następnie wróciłam do Nialla
który leżał już w łóżku. Położyłam się
koło niego i mocno się wtuliłam i znów poczułam jego oddech przesiąknięty
alkoholem.
- Dobranoc skarbie . – powiedział blondyn
- dobranoc – odpowiedziałam
* Następnego dnia *
Obudziłam się o 8 Niall jeszcze spał. Ubrałam się i zeszłam
na dół do kuchni gdzie siedział Liam
- Ojoj główka boli haha ? – zaśmiałam się
- Ciii! Nie krzycz tak.. – powiedział
- Ok. , chcesz coś do jedzenia ? – spytałam
- z miłą chęcią zjem naleśniki – powiedział
- dobra to ja zrobię , a ty się idź połóż – powiedziałam
- Kocham cię! – powiedział Liam
- Mhm ja ciebie też a teraz idź – powiedziałam
Kiedy Liam wyszedł z kuchni zabrałam się za robienie
naleśników dla wszystkich. Po około 30 minutach skończyłam a do kuchni wszedł
Roksana
- Gdzie wszyscy ? – powiedziała
- śpią jeszcze. Zjesz ze mną śniadanie ? – spytałam
- Jasne umierma z głodu! Ale wiesz zostawmy lepiej coś dla
blondyna haha – powiedziała
- Hahah. – zaśmiałam się
- Gdzie wczoraj wybyliście ? – spytała jedząc naleśnika
- Do parku trochę rozmawialiśmy i w ogolę .. sama zobaczysz
jak przejdziesz się na 4 ławkę od wejścia do parku – uśmiechnęłam się do niej
- Wyciągnę tam dziś Louisa – powiedziała
Jeszcze przez 5 minut siedziałyśmy same i rozmawiałyśmy na
różne tematy kiedy do kuchni wszedł Harry ,
Liam , Perrie , Zayn , Louis tylko Nialla brakowało
- Idę po niego , a wy jedzcie – powiedziałam wychodząc z
kuchni.
Udałam się po schodach do pokoju gdzie spał Niall
- Wstawaj śpiochu – powiedziałam do jego ucha. Chłopak nawet
się nie ruszył
- Niall! Ktoś ukradł lodówkę! – krzyknęłam
- co?! Jak to! A jedzenie! – wykrzyczał spanikowany
- żartowałam . Naleśniki czekają na Ciebie na dole. Wstawaj
– powiedziałam
- 5minut – powiedział
- Wiesz mi nie zależy ja już zjadłam to Tobie zjedzą
wszystko nie mi – powiedziałam
- dobra to gdzie te naleśniki ? – spytał Niall
- w kuchni – powiedziałam
Niall ubrał się i wraz ze mną zszedł do kuchni gdzie wszyscy
jeszcze siedzieli.
Blondyn od razu zabrał się za jedzenie naleśników
- Główki bolą ? – spytała Roksana
- Nie no coś ty. Wcale przecież nie piliśmy tak dużo –
zaśmiał się Zayn
- Nie no ciebie to nie wcale rano nie pytałeś czy mam coś na
ból głowy – zaśmiała się Perrie
- Cii! Nie musiałaś im tego mówić kochanie – powiedział
Malik
- Hahaha – zaśmiała się Perrie
- My idziemy już przy okajzi na spacer do parku –
powiedziała Roksana
- Jakiego pakru kochanie ja padam z nóg – powiedział Lou
- Chodź nie marudź ! – powiedziała i pociągła Tomlinsona za
rękę.
Fdy Roksana i Lou wyszli ja i Styles zabraliśmy się za
posprzątanie kuchni po śniadaniu. Kiedy to skończyliśmy wróciliśmy do reszty.
- My też się będziemy zbierać co nie kochanie ? – spytał
blondyn
- przydało by się – powiedziałam
Pożegnaliśmy się z resztą i wyszliśmy z domu Liama
- mówiłaś o ławce że idą do parku ? – spytał blondyn
- a nie mogłam ? – spytałam
- Nie , nie mogłaś tak tylko spytałem – powiedział wsiadając
do auta.
Przez resztę drogi nie odzywaliśmy się do siebie. Po około
30 minutach byliśmy już u niego w domu.
- Co dziś robimy ? – spytałam Nialla
- Miałem plany aby wyjechać dziś do Irlandii o 17 co ty na
to ? – spytał blondyn
- Hmm w sumie to może by nam dobrze zrobił taki wyjazd –
powiedziałam
- To mam cię odwieść do domu ? – spytał
- Przejdę się nie ma daleko – powiedziałam
- Na pewno ? – spytał blondyn
- Tak – odpowiedziałam a następnie pożegnałam się z
chłopakiem i ruszyłam w stronę domu.
Przez cały czas słuchając muzyki. Po jakiś 20 minutach byłam
już w domu. Postanowiłam wziąć szybki prysznic a następnie spakować kilka
rzeczy na wyjazd ale najpierw napisałam do Roksany
„ Hej ;* wyjeżdżam dziś z Niallem do Irlandii może spędzimy
te kilka godizn we dwie ~ P ‘’
„ Hej ;* , Słodki
napis ;’) Ooo! To będę w domu o 11 ~ R ‘’
Nic już nie odpisałam wzięłam ciuchy i weszłam pod prysznic.
Po około 10 minutach byłam już gotowa więc postanowiłam się spakować. Kiedy się
pakowałam zadzwonił mi telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imię Nialla
- Tak słucham ? – powiedziałam odbierając słuchawkę
- Boże! Martwiłem się że coś się stało nawet nie napisałaś
że jesteś w domu! – powiedział
- przepraszam – odpowiedziałam
- będę po ciebie o 16 dobrze ? – spytał
- Ok.. spotkam się jeszcze z Roksaną – powiedziałam
- To do zobaczenia. Pa – powiedział
- Pa – odpowiedziałam a następnie się rozłączyłam.
Odłożyłam telefon i wróciłam do pakowania się. Po około 5
minutach już skończyłam a do drzwi zadzwonił dzwonek poszłam otworzyć , a przed
drzwiami stała Roksana
- Może na miasto ? – spytała
- Ok. ubiorę tylko buty – odpowiedziałam
Jak powiedziałąm tak zrobiłam ubrałam buty a następnie wraz
z przyjaciółką wyszłyśmy z domu kierując się w stronę miasta
- O której
wyjeżdżacie ? – spytała
- O 16 ma być u nas pod domem – odpowiedziałam
Przez całą drogę rozmawiałyśmy o tym jak układa się jej z
Lou i o tym że chce ją zabrać na przyszły tydzień do USA. Oczywiście cieszyłam
się z jej szczęścia i z tego ,że tam wylatują w końcu tam się poznali a za
niedługo mijał miesiąc od kont są razem wiec to wspaniały prezent. Kiedy tylko
dotarłyśmy do centrum handlowego od razu wpadłyśmy w szał zakupowy. Nie obeszło
się też bez fanek chłopaków które nas zaczepiały i wypytywały o chłopaków.
Zawsze starałyśmy się odpowiadać na wszystkie pytania ale niektóre też były
zbyt prywatne i chamskie wiec nie odpowiadałyśmy. Cieszyłyśmy się z tego ,że
większość fanek chłopaków akceptuje ich związki.
Około 15 postanowiłyśmy pójść coś zjeść. Weszłyśmy do KFC
zamówiłyśmy jedzenie a następnie usiadłyśmy na wolnych miejscach i zajadałyśmy
się nie zdrowym jedzeniem.
- Na ile jedziecie ? – spytała
- Hmm nie wiem szczerze mówiąc ale wiesz za 6 dni wracamy do
szkoły wiec na pewno nie na długo , a co ? – spytałam
- A nic może namówię Lou na wyjazd do Polski chciała bym go
poznać z moimi rodzicami a nie tylko przez telefon – powiedziała
- To dobry pomysł! – odpowiedziałam
- myślisz że się zgodzi ? – spytała przyjaciółka
- myślę że tak – odpowiedziałam uśmiechając się
Kiedy skończyłyśmy jeść wyszłyśmy z KFC i skierowałyśmy się
w stronę domu. Przez całą drogę śmiejąc się i wygłupiając. Nie obeszło się też
bez głupich zdjęć a jedna z nich nawet trafiła na twistera z podpisem „ Jak się bawić to tylko z nią! <3 ‘’ kiedy
dotarłyśmy do domu zbliżała się już 16 wiec Roksana zadzwoniła po Lou który po
10 minutach się już zjawił i razem we 3 czekaliśmy na blondyna który się
spóźniał . Około 16.10 rozległ się dzwonek do drzwi a przed drzwiami stał Niall
- Przepraszam za spóźnienie ale korki – powiedział
- Nie ma sprawy. – powiedziałam
- to co gotowa ? – spytał
- Tak wezmę tylko rzeczy założę buty i możemy wyjeżdżać.
Jak powiedziałam tak też zrobiłam zabrałam swoje rzeczy
pożegnałam się z Lou i Roksaną i wraz z
Niallem ruszyliśmy w stronę Irlandii.
- Wiesz .. moja mama chciała cię bardzo poznać – powiedział
blondyn
- domyśliłam się po co tam jedziemy i już się przygotowałam
haha – powiedziałam
- To dobrze –powiedział blondyn
* 6 godzin później *
W końcu w Dublinie. Bałam się trochę tego spotkania z mama
Nialla ale starałam się zachować spokój. Miała na nasz czekać w domu blondyna.
Kiedy tylko tam dotarliśmy było widać że ktoś czeka na nas już w drzwiach.
- Nie bój się ona nie gruzie – zaśmiał się Horan
- Tak , wiem ale i tak się tochę stresuje z resztą nie ważnę
– powiedziałam
- będzie dobrze – odpowiedział blondyn.
Staneliśmy pod domem Niall wyciągnął nasze walizki a
następnie skierowaliśmy się w stronę wejścia do domu.
- Dzień dobry ,– powiedziałam podając rękę mamie Nialla
- Dzień dobry kochani – powiedziała
Niall przywitał się z mamą i całą 3 weszliśmy do domu.
- Na pewno jesteście zmęczeni to idźcie się przespać a jutro
porozmawiamy – powiedziała
- Dobra to chodź. – powiedział Niall i pociągnął mnie za
rękę. Weszliśmy po schodach a następnie udaliśmy się do jego sypialni. Niall
postawił z boku nasze walizki a następnie zbliżył się do mnie.
- Teraz spokojnie mogę powiedzieć witaj w naszym przyszłym
domu – powiedział
- Mam nadzieję że nigdy już nie będziemy się kłócić. –
powiedziałam
- Też chce aby znów było jak dawniej dlatego cię tutaj
przywiozłem chciałem odpocząć od Londynu kocham to miejsce i tę kraj w końcu mój rodzinny – powiedział blondyn
- Chciała bym cię też kiedyś zabrać do Polski i pokazać moją
ojczyznę – powiedziałam i spojrzałam mu w oczy
- I to się uda! Obiecuje jak tylko będziesz miała trochę
wolnego w szkole to pojedziemy – powiedział
- Roksana chce zabrać tam Lou teraz myślisz że się zgodzi ?
– spytałam
- Myślę że tak ostatnio mówił nam że chciał by tam pojechać
– powiedział blondyn
- to się cieszę – powiedziałam a następnie przytuliłam się
do blondyna.
- idziemy spać chodź – powiedział Niall
- dobra – odpowiedziałam
Ściągaliśmy ubrania a następnie położyliśmy się obaj do
łóżka
- Chciał bym spróbować .. ale .. – powiedział
- ale ? – spytałam
- Nie chce żeby cię to bolało nie teraz.. – powiedział
- Teraz czy później i tak będzie boleć – zaśmiałam się
- a chcesz ? – spytał
- Wiesz chciała bym ale nie dziś dobrze ? – odpowiedziałam
- Tak , rozumiem cię. Jak będziesz gotowa to powiedź –
odpowiedział
- Kocham cię.. bardzo Niall .. nigdy nie pomyślałam ze tę
wyjazd do USA na wasz koncert i to M&G oraz że mieszkaliśmy w tym samym
hotelu może przynieść mi takie wielkie szczęście i spełnić tyle moich marzeń.
Nie sądziłam nigdy że będę mogła złapać cię za rękę ciągle się przytulać
całować , mówić jak bardzo cię kocham. W tedy ot były moje marzenia moje sny. A
teraz mam to na co dzień i jestem najszczęśliwsza na świecie. Nigdy bym cię nie
zamieniła na żadnego innego chłopaka kocham tylko ciebie i tylko przy tobie
czuje się w pełni bezpieczna i kochana – powiedziałam
- Nigdy cię nie zostawię.. tę napis na tej ławce on jest
tego dowodem! Kocham cię najbardziej na świecie. – powiedział
Spojrzałam mu w oczy a następnie złączyliśmy nasze usta w
namiętny pocałunek ..
------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! :) Przepraszam ,że wczoraj nie dodałam ale nie chciało mi się po południu pisać i dopiero coś koło 21 zaczęłam pisać i postanowiłam to dziś dodać dopiero :) WooooW ponad 2 tysiące wejść! Dziękuje waam bardzo jesteście niesamowici :) Mam nadzieję ,że rozdział się spodobam Miłego czytania <3 x



Zajebiste! Kocham cie <3 I czekam na next ^^ Do PL powiadasz? ^^ X
OdpowiedzUsuńSuper!!!!!
OdpowiedzUsuńkocham to opowiadanie!
OdpowiedzUsuńJedno słowo GE-NIA-LNY ! :D Czekam już na kolejny ;D
OdpowiedzUsuń*.* powiem jedno Per-fekt ! <3
OdpowiedzUsuńSuper <3 Kiedy następna ? ;)
OdpowiedzUsuńSuper < 3 < 3
OdpowiedzUsuń