czwartek, 15 sierpnia 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Fifteen



- Obiecaj mi coś – powiedział Niall
- Ale co ? – spytałam
- Pewnego dnia przyjdziemy tu i dopiszemy tutaj inicjały imion naszych dzieci – powiedział
- Nie mogę ci tego obiecać – powiedziałam
- dlaczego? – spytał
- bo jeśli nasz związek się rozpadnie.. w tedy bym cię okłamała – odpowiedziałam
- spójrz na napis .. a teraz ? – spytał
- Obiecuje.. – odpowiedziałam , a następnie wtuliłam się w pianego blondyna.
Jeszcze przez około 10 minut siedzieliśmy na ławce wtuleni w siebie a następnie wróciliśmy z powrotem do domu Liama aby tam przenocować. Wszyscy już spali wiec po cichu weszliśmy do domu i udaliśmy się do pokoju w którym mieliśmy spać. Wzięłam szybki prysznic a następnie wróciłam do Nialla który leżał już w łóżku.  Położyłam się koło niego i mocno się wtuliłam i znów poczułam jego oddech przesiąknięty alkoholem.
- Dobranoc skarbie . – powiedział blondyn
- dobranoc – odpowiedziałam
* Następnego dnia *
Obudziłam się o 8 Niall jeszcze spał. Ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział Liam
- Ojoj główka boli haha ? – zaśmiałam się
- Ciii! Nie krzycz tak.. – powiedział
- Ok. , chcesz coś do jedzenia ? – spytałam
- z miłą chęcią zjem naleśniki – powiedział
- dobra to ja zrobię , a ty się idź połóż – powiedziałam
- Kocham cię! – powiedział Liam
- Mhm ja ciebie też a teraz idź – powiedziałam
Kiedy Liam wyszedł z kuchni zabrałam się za robienie naleśników dla wszystkich. Po około 30 minutach skończyłam a do kuchni wszedł Roksana
- Gdzie wszyscy ? – powiedziała
- śpią jeszcze. Zjesz ze mną śniadanie ? – spytałam
- Jasne umierma z głodu! Ale wiesz zostawmy lepiej coś dla blondyna haha – powiedziała
- Hahah. – zaśmiałam się
- Gdzie wczoraj wybyliście ? – spytała jedząc naleśnika
- Do parku trochę rozmawialiśmy i w ogolę .. sama zobaczysz jak przejdziesz się na 4 ławkę od wejścia do parku – uśmiechnęłam się do niej
- Wyciągnę tam dziś Louisa – powiedziała
Jeszcze przez 5 minut siedziałyśmy same i rozmawiałyśmy na różne tematy kiedy do kuchni wszedł Harry ,  Liam , Perrie , Zayn , Louis tylko Nialla brakowało
- Idę po niego , a wy jedzcie – powiedziałam wychodząc z kuchni.
Udałam się po schodach do pokoju gdzie spał Niall
- Wstawaj śpiochu – powiedziałam do jego ucha. Chłopak nawet się nie ruszył
- Niall! Ktoś ukradł lodówkę! – krzyknęłam
- co?! Jak to! A jedzenie! – wykrzyczał spanikowany
- żartowałam . Naleśniki czekają na Ciebie na dole. Wstawaj – powiedziałam
- 5minut – powiedział
- Wiesz mi nie zależy ja już zjadłam to Tobie zjedzą wszystko nie mi – powiedziałam
- dobra to gdzie te naleśniki ? – spytał Niall
- w kuchni – powiedziałam
Niall ubrał się i wraz ze mną zszedł do kuchni gdzie wszyscy jeszcze siedzieli.
Blondyn od razu zabrał się za jedzenie naleśników
- Główki bolą ? – spytała Roksana
- Nie no coś ty. Wcale przecież nie piliśmy tak dużo – zaśmiał się Zayn
- Nie no ciebie to nie wcale rano nie pytałeś czy mam coś na ból głowy – zaśmiała się Perrie
- Cii! Nie musiałaś im tego mówić kochanie – powiedział Malik
- Hahaha – zaśmiała się Perrie
- My idziemy już przy okajzi na spacer do parku – powiedziała Roksana
- Jakiego pakru kochanie ja padam z nóg – powiedział Lou
- Chodź nie marudź ! – powiedziała i pociągła Tomlinsona za rękę.
Fdy Roksana i Lou wyszli ja i Styles zabraliśmy się za posprzątanie kuchni po śniadaniu. Kiedy to skończyliśmy wróciliśmy do reszty.
- My też się będziemy zbierać co nie kochanie ? – spytał blondyn
- przydało by się – powiedziałam
Pożegnaliśmy się z resztą i wyszliśmy z domu Liama
- mówiłaś o ławce że idą do parku ? – spytał blondyn
- a nie mogłam ? – spytałam
- Nie , nie mogłaś tak tylko spytałem – powiedział wsiadając do auta.
Przez resztę drogi nie odzywaliśmy się do siebie. Po około 30 minutach byliśmy już u niego w domu.
- Co dziś robimy ? – spytałam Nialla
- Miałem plany aby wyjechać dziś do Irlandii o 17 co ty na to ? – spytał blondyn
- Hmm w sumie to może by nam dobrze zrobił taki wyjazd – powiedziałam
- To mam cię odwieść do domu ? – spytał
- Przejdę się nie ma daleko – powiedziałam
- Na pewno ? – spytał blondyn
- Tak – odpowiedziałam a następnie pożegnałam się z chłopakiem i ruszyłam w stronę domu.
Przez cały czas słuchając muzyki. Po jakiś 20 minutach byłam już w domu. Postanowiłam wziąć szybki prysznic a następnie spakować kilka rzeczy na wyjazd ale najpierw napisałam do Roksany
„ Hej ;* wyjeżdżam dziś z Niallem do Irlandii może spędzimy te kilka godizn we dwie ~ P ‘’
  Hej ;* , Słodki napis ;’) Ooo! To będę w domu o 11 ~ R ‘’
Nic już nie odpisałam wzięłam ciuchy i weszłam pod prysznic. Po około 10 minutach byłam już gotowa więc postanowiłam się spakować. Kiedy się pakowałam zadzwonił mi telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imię Nialla
- Tak słucham ? – powiedziałam odbierając słuchawkę
- Boże! Martwiłem się że coś się stało nawet nie napisałaś że jesteś w domu! – powiedział
- przepraszam – odpowiedziałam
- będę po ciebie o 16 dobrze ? – spytał
- Ok.. spotkam się jeszcze z Roksaną – powiedziałam
- To do zobaczenia. Pa – powiedział
- Pa – odpowiedziałam a następnie się rozłączyłam.
Odłożyłam telefon i wróciłam do pakowania się. Po około 5 minutach już skończyłam a do drzwi zadzwonił dzwonek poszłam otworzyć , a przed drzwiami stała Roksana
- Może na miasto ? – spytała
- Ok. ubiorę tylko buty – odpowiedziałam
Jak powiedziałąm tak zrobiłam ubrałam buty a następnie wraz z przyjaciółką wyszłyśmy z domu kierując się w stronę miasta
-  O której wyjeżdżacie ? – spytała
- O 16 ma być u nas pod domem – odpowiedziałam
Przez całą drogę rozmawiałyśmy o tym jak układa się jej z Lou i o tym że chce ją zabrać na przyszły tydzień do USA. Oczywiście cieszyłam się z jej szczęścia i z tego ,że tam wylatują w końcu tam się poznali a za niedługo mijał miesiąc od kont są razem wiec to wspaniały prezent. Kiedy tylko dotarłyśmy do centrum handlowego od razu wpadłyśmy w szał zakupowy. Nie obeszło się też bez fanek chłopaków które nas zaczepiały i wypytywały o chłopaków. Zawsze starałyśmy się odpowiadać na wszystkie pytania ale niektóre też były zbyt prywatne i chamskie wiec nie odpowiadałyśmy. Cieszyłyśmy się z tego ,że większość fanek chłopaków akceptuje ich związki.
Około 15 postanowiłyśmy pójść coś zjeść. Weszłyśmy do KFC zamówiłyśmy jedzenie a następnie usiadłyśmy na wolnych miejscach i zajadałyśmy się nie zdrowym jedzeniem.
- Na ile jedziecie ? – spytała
- Hmm nie wiem szczerze mówiąc ale wiesz za 6 dni wracamy do szkoły wiec na pewno nie na długo , a co ? – spytałam
- A nic może namówię Lou na wyjazd do Polski chciała bym go poznać z moimi rodzicami a nie tylko przez telefon – powiedziała
- To dobry pomysł! – odpowiedziałam
- myślisz że się zgodzi ? – spytała przyjaciółka
- myślę że tak – odpowiedziałam uśmiechając się
Kiedy skończyłyśmy jeść wyszłyśmy z KFC i skierowałyśmy się w stronę domu. Przez całą drogę śmiejąc się i wygłupiając. Nie obeszło się też bez głupich zdjęć a jedna z nich nawet trafiła na twistera z podpisem „  Jak się bawić to tylko z nią! <3 ‘’ kiedy dotarłyśmy do domu zbliżała się już 16 wiec Roksana zadzwoniła po Lou który po 10 minutach się już zjawił i razem we 3 czekaliśmy na blondyna który się spóźniał . Około 16.10 rozległ się dzwonek do drzwi a przed drzwiami stał Niall
- Przepraszam za spóźnienie ale korki – powiedział
- Nie ma sprawy. – powiedziałam
- to co gotowa ? – spytał
- Tak wezmę tylko rzeczy założę buty i możemy wyjeżdżać.
Jak powiedziałam tak też zrobiłam zabrałam swoje rzeczy pożegnałam się z Lou i Roksaną i wraz z  Niallem ruszyliśmy w stronę Irlandii.
- Wiesz .. moja mama chciała cię bardzo poznać – powiedział blondyn
- domyśliłam się po co tam jedziemy i już się przygotowałam haha – powiedziałam
- To dobrze –powiedział blondyn
* 6 godzin później *
W końcu w Dublinie. Bałam się trochę tego spotkania z mama Nialla ale starałam się zachować spokój. Miała na nasz czekać w domu blondyna. Kiedy tylko tam dotarliśmy było widać że ktoś czeka na nas już w drzwiach.
- Nie bój się ona nie gruzie – zaśmiał się Horan
- Tak , wiem ale i tak się tochę stresuje z resztą nie ważnę – powiedziałam
- będzie dobrze – odpowiedział blondyn.
Staneliśmy pod domem Niall wyciągnął nasze walizki a następnie skierowaliśmy się w stronę wejścia do domu.
- Dzień dobry ,– powiedziałam podając rękę mamie Nialla
- Dzień dobry kochani – powiedziała
Niall przywitał się z mamą i całą 3 weszliśmy do domu.
- Na pewno jesteście zmęczeni to idźcie się przespać a jutro porozmawiamy – powiedziała
- Dobra to chodź. – powiedział Niall i pociągnął mnie za rękę. Weszliśmy po schodach a następnie udaliśmy się do jego sypialni. Niall postawił z boku nasze walizki a następnie zbliżył się do mnie.
- Teraz spokojnie mogę powiedzieć witaj w naszym przyszłym domu – powiedział
- Mam nadzieję że nigdy już nie będziemy się kłócić. – powiedziałam
- Też chce aby znów było jak dawniej dlatego cię tutaj przywiozłem chciałem odpocząć od Londynu kocham to miejsce i tę kraj  w końcu mój rodzinny – powiedział blondyn
- Chciała bym cię też kiedyś zabrać do Polski i pokazać moją ojczyznę – powiedziałam i spojrzałam mu w oczy
- I to się uda! Obiecuje jak tylko będziesz miała trochę wolnego w szkole to pojedziemy – powiedział
- Roksana chce zabrać tam Lou teraz myślisz że się zgodzi ? – spytałam
- Myślę że tak ostatnio mówił nam że chciał by tam pojechać – powiedział blondyn
- to się cieszę – powiedziałam a następnie przytuliłam się do blondyna.
- idziemy spać chodź – powiedział Niall
- dobra – odpowiedziałam
Ściągaliśmy ubrania a następnie położyliśmy się obaj do łóżka
- Chciał bym spróbować .. ale .. – powiedział
- ale ? – spytałam
- Nie chce żeby cię to bolało nie teraz.. – powiedział
- Teraz czy później i tak będzie boleć – zaśmiałam się
- a chcesz ? – spytał
- Wiesz chciała bym ale nie dziś dobrze ? – odpowiedziałam
- Tak , rozumiem cię. Jak będziesz gotowa to powiedź – odpowiedział
- Kocham cię.. bardzo Niall .. nigdy nie pomyślałam ze tę wyjazd do USA na wasz koncert i to M&G oraz że mieszkaliśmy w tym samym hotelu może przynieść mi takie wielkie szczęście i spełnić tyle moich marzeń. Nie sądziłam nigdy że będę mogła złapać cię za rękę ciągle się przytulać całować , mówić jak bardzo cię kocham. W tedy ot były moje marzenia moje sny. A teraz mam to na co dzień i jestem najszczęśliwsza na świecie. Nigdy bym cię nie zamieniła na żadnego innego chłopaka kocham tylko ciebie i tylko przy tobie czuje się w pełni bezpieczna i kochana – powiedziałam
- Nigdy cię nie zostawię.. tę napis na tej ławce on jest tego dowodem! Kocham cię najbardziej na świecie. – powiedział
Spojrzałam mu w oczy a następnie złączyliśmy nasze usta w namiętny pocałunek .. 



------------------------------------------------------------------------------------------

Hej! :) Przepraszam ,że wczoraj nie dodałam ale nie chciało mi się po południu pisać i dopiero coś koło 21 zaczęłam pisać i postanowiłam to dziś dodać dopiero :) WooooW ponad 2 tysiące wejść! Dziękuje waam bardzo jesteście niesamowici :) Mam nadzieję ,że rozdział się spodobam Miłego czytania <3 x




7 komentarzy:

  1. Zajebiste! Kocham cie <3 I czekam na next ^^ Do PL powiadasz? ^^ X

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham to opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedno słowo GE-NIA-LNY ! :D Czekam już na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. *.* powiem jedno Per-fekt ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super <3 Kiedy następna ? ;)

    OdpowiedzUsuń