poniedziałek, 15 lipca 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Seven ♥



Podszedł bliżej Nialla i zaczął z nim o czymś gadać spoglądałam tylko na nich i kiedy odwróciłam głowę znów w ich stronę widziałam jak Niall idzie w moją stronę
- zawsze ci tak przeszkadza kiedy gadasz z kims? – spytałam
Niestety nie uzyskałam odpowiedzi Niall podszedł bliżej mnie chwycił moją głowę w swoje ręce a następnie wbił się w moje usta. Całowaliśmy się dość długo ale szczerzę to mi to pasowało widziałam jak wszyscy się na nas patrzą i robią zdjęcia ale jakoś się tym z Niallem nie przejmowaliśmy.
- Kocham cię – powiedział miedzy przerwami w pocałunku
- ja ciebie też – powiedziałam i uśmiechnęłam się
- dobra halo ziemia do Pauli i Nialla idziemy jeść? – spytał Harry
- Idziemy , idziemy – powiedział Horan i złapał mnie za rękę
Szliśmy w stronę KFC po drodze spotykając piszczące fanki chłopcy robili sobie z nimi zdjęcia a ja i Roksana stałyśmy spoglądając na nich
- Pamiętasz jak kiedyś my tak chciałyśmy ? a teraz mamy ich na co dzień – powiedziałam
- Pamiętam to było niesamowite ale to że mamy ich na co dzień nie zmienia chyba tego , że nie jesteśmy już Directioners ? – zapytała
- zwariowałaś?! Pamiętasz ! Directioners forever or never ! do samego końca i 69 dni dłużej – powiedziałam
- Mhm 69? Hahaha – powiedziała śmiejąc się
- No co hahaha – powiedziałam
- nie nic zboczeńcu – odpowiedziała
- no odezwała się ta najmniej zboczona – pokazałam jej język
- dobra obie jesteśmy zboczone tak samo – powiedziała
W tym momencie chłopcy podeszli do nas
- możemy iść dalej – powiedział Liam
Przez resztę drogi nikt się prawie nie odzywał kiedy byliśmy już na miejscu zamówiliśmy jedzenie i poszliśmy zająć wolne miejsca
- Co będziemy robić przez resztę popołudnia – spytał Zayn
- a która jest godzina ? – spytała Roksana
- 16 , a co? – powiedział Malik
- no nic tak pytam nie wiem możemy iść gdzieś pochodzić – powiedziała
- możemy iść na kręglem ale ja nie wiem gdzie tu są wy tu jesteście co roku wiec na pewno wiecie – powiedziałam
- w sumie to nie taki zły pomysł możemy iść – powiedział Liam
Wszyscy się zgodzili. Po zjedzeniu zamówionych wyszliśmy z KFC i szliśmy w stronę kręgielni.
- Patrz jakie za kochanicę – pokazałam na Lou i Roksanę
- co? Kto? – spytał Niall
- nie słuchałeś mnie prawda ? – spytałam
- przepraszam zamyśliłem się powtórzysz jeszcze raz ? – spytał
- Nie już nie ważne – powiedziałam spuszczając głowę w dół
- wszystko ok.? – spytał blondyn
- Tak – powiedziałam
- na pewno ? – dopytywał
- Tak na pewno. Mogę wiedzieć o czym myślałeś ? – spytałam
- A no wszystkim i niczym – odpowiedział
- czyli? – spytałam
- o nas – powiedział
- mhm – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- za 4 dni wyjeżdżacie nie wiem jak to przeżyję będzie mi ciężko ty będziesz w Polsce a ja w trasie .. nie chce tak chcę abyś była ze mną obok mnie – powiedział
- Też nie chce wyjeżdżać i też będzie mi bardzo ciężko ale wiesz że muszą mamy z Roksaną ostatni rok gimnazjum musimy wyjechać – powiedziałam
- a potem? Rok to nie dużo a potem co będzie ? – powiedział
- nie wiem Niall .. – powiedziałam i spuściłam wzrok w dół
- super! I co teraz będziemy razem a potem tylko przez telefon czy skype – powiedział
- Niall nie mów tak wiesz jak jest mój tata nie zgodzi się na to abym mogła pójść do szkoły średniej do Londynu – powiedziałam
- a rozmawiałaś z nim na te temat , nie wiec skąd możesz wiedzieć – powiedział
- znam go .. wiesz że dla niego to będzie ciężkie że wyjadę za granicę na stałe – powiedziałam
- Tak wiem , a dla mnie to niby nie będzie ciężkie jak będziesz tak daleko mnie? – spytał
- skończmy tą rozmowę ok.? – powiedziałam
- jak sobie wolisz – powiedział i puścił moją rękę
- gdzie idziesz? – spytałam
- do chłopaków – powiedział i odszedł
Miałam ochotę z uciec i się poryczeć ale niestety nie miałam jak
- młoda co jest ? spytał Styles
- nic – powiedziałam odwracając wzrok
- widzę przecież , płaczesz? – spytał
- nie no co ty coś mi do oka wpadło jest OK. – powiedziałam
- nie umiesz kłamać – powiedział
- wiem… ale nie chce o tym gadać ok. ? – powiedziałam
- a mogę zabić tego kretyna ? – spytał
- Nialla ? nie daj spokój .. serio nie chce o tym gadać – powiedziałam
- dobra ale pod warunkiem że się uśmiechniesz – powiedział
- dla ciebie – odpowiedziałam
Przez resztę drogi do kręgielni szłam z Harrym i się wygłupiałam starałam się zapomnieć o tej całej sytuacji. Kiedy byliśmy już w kręgielni poszłam do Roksany chwilę pogadać
- Jak tam z Lou ? – spytałam
- dobrze , a nawet bardzo dobrzę a z Horanem? – spytała
- Pokłóciliśmy się … - powiedziałam
- o co? – spytała
- o to że po gimnazjum nie przyjadę do Londynu aby tam zamieszkać z tobą .. ale wiem że tata mi nie pozwoli mi iść do szkoły średniej za granicę .. a Niall tego nie rozumie.. ok. wiem będzie mu ciężko ale kurde mi też będzie a co ma powiedzieć mój tata ? – powiedziałam
- rozumiem cię .. sama nie wiem czy będę mogła po gimnazjum wyjechać za granicę .. ale nie gadałam o tym z Lou nie chce psuć tego co jest a jeszcze będziemy tu tylko 4 dni .. – powiedziała
- właśnie tylko 4 dni .. wiesz jak to szybko przeleci .. nawet nie zdążymy się nimi nacieszyć .. miedzy tobą z Tomlinsonem jest ok. ale miedzy mną a Niallem nie .. – powiedziałam a moje oczy napełniły się łzami
- ej tylko mi tu nie płacz proszę nie teraz! – powiedziała
- dobra idę do łazienki za raz wrócę – powiedziałam i wstałam kanapy
Idąc w stronę łazienki widziałam jak Niall świetnie się bawi podrywając jakoś barmankę w tedy już nie wytrzymała i po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Weszłam do łazienki i usiadłam na podłodze zakrywając twarz rękoma. Siedziałam tak około 10 minut poczym wstałam i podeszłam do umywalki aby obmyć twarz zimną wodą w tym momencie przyszła mi wiadomość ‘ Ej Paula Harry tam idzie wiec lepiej żeby cię nie widział w takim stanie ~ Roksana x ‘ szybko przemyłam buzię zrobiłam sztuczny uśmiech i wyszłam z łazienki
- dobra żarty się skończyły albo natychmiast powiesz co się stało albo ja sobie pogadam z Niallem – powiedział wkurzony Harry
- ale Styles serio wszystko gra. – powiedziałam
- wiesz, że nie umiesz kłamać ? – spytał
- dobra powiem ci ale nie tu choć wrócimy do nich usiądziemy i co wszystko opowiem – powiedziałam
- ok. choć – odpowiedział
Wraz z Harrym wróciliśmy do reszty towarzysta widziałam jak Niall nadal świetnie się bawił z tą dziewczyną za baru
- no wiec jeden powód masz tam .. świetnie się bawi z inną dziewczyną po tym jak się pokłóciliśmy – powiedziałam
- o co się pokłóciliście ? – spytał Styles
Wszystko mu opowiedziałam a z każdym słowem do moich oczu napływały łzy miałam ochotę podejść do tej laski i jej wyjebać ale się powstrzymywałam
- Czy on nie potrafi się cieszyć z tego że ma cię teraz na te 4 dni ? – spytał loczek
- nie wiem jego spytaj , Roksana i Louis jakoś się nie kłócą a ja z nim ciągle mam już dość to miał być miło spędzony tydzień a teraz będzie tydzień ryczenia – powiedziałam i spuściłam wzrok
- z drugiej strony też go rozumiem , bo jemu zależy na Tobie i będzie mu ciężko kiedy ty będziesz w Polsce a on w trasie a potem po skończeniu gimnazjum nie będziesz mogła zamieszkać w Londynie – powiedział
- a myślisz że mi jest łatwo? Nie .. ale mój tata nigdy się na to nie zgodzi znam go – powiedziałam
- dobra nie gadajmy o tym już choć przyszliśmy tu aby się dobrze po bawić – powiedział a następnie wstał z kanapy i podał mi rękę
Przez cały czas przebywałam tylko z Harrym , Liamem , Lou , Zanem i Roksaną a Niall dobrze się bawił z barmanką starałam się nie zwracać na to uwagi chociaż było trudno
- nie patrz tam! – powiedziała Roksana
- ale.. – powiedziałam
- nie ma żadnego ale ona ma racje! Mamy się dobrze bawić wiec się bawimy – powiedział Liam
- dobra no – powiedziałam i wróciłam do zabawy
- jeszcze raz się tam popatrzysz a obleje cię wodą – powiedział Styles
- nie patrzę tam – powiedziałam
- widzę że patrzysz – powiedział
- dobra no! – powiedziałam i się uśmiecham
Starałam się nie patrzeć w stronie Horana chociaż było to bardzo trudno
- widziałem ! – powiedział Harry i oblał mnie swoją wodą
- ej! Ale teraz nie patrzałam – powiedziałam
- hahaha i co z tego? Musiałem cię jakoś rozbawić – powiedział
Wzięłam drugą butelkę z wodą i oblałam nią loczka przynajmniej chociaż na chwilę mogłam się uśmiechać i nie zwracać uwagi na Nialla
- Paula choć na chwilę – zawołał Lou
- idę – powiedziałam i podeszłam bliżej Tomlinsona
- jest taka sprawa ale Roksana nie może się dowiedzieć – powiedział
- jaka ? – spytałam
- chciałem abyś ja zabrała dziś około 22 do tego parku obok hotelu zrobisz to dla mnie? – spytał
- ale że ja sama po nocy potem mam wracać ? – powiedział
- Ja z tobą pójdę – powiedział Harry
- no dobra pisze się na to a coś jeszcze mam zrobić ? – spytałam
- tak , nic jej nie mówić – powiedział
- to już wiem głupku – powiedziałam i zaczęłam się śmiać
- w końcu się uśmiechasz – powiedział Liam
- dzięki wam ale dobra nie ważne wracajmy do zabawy – powiedziałam
Byliśmy w kręgielni jeszcze przez jakieś 30 minut przez cały się śmiałam i dobrze bawiłam ale kiedy mieliśmy się już zbierać przyszedł do nas Niall
- to co gramy? – spytał
- idziemy już – powiedział Louis
- serio? Przecież nie dawno przyszliśmy – powiedział
- widocznie byłeś taka zajęty tapetą ze nawet nie zauważyłeś kiedy tu przyszliśmy – powiedziałam
- co? – spytał
- gówno – powiedziałam i wyszłam z kręgielni
Przez jakieś 5 minut stałam sama przed kręgielnią i czekałam aż wszyscy przyjdą
- powiesz mi o co ci chodzi? – spytał Horan
- Harry masz coś do picia ? – spytałam lekceważąc pytanie blondyna
- gdybym nie wylał tego na ciebie to bym miał – powiedział śmiejąc się
- i po coś to robił ? – spytałam
- po to żebyś się uśmiechnęła w końcu – powiedział i pokazał mi język
- halo pytałem o coś – powiedział Niall
- pójdziesz sobie ze mną potem pochodzić jak przyjdziemy do hotelu ? – spytałam loczka
- o 22 jak będziemy wracać wiesz z kont to możemy iść na spacer – powiedział Harry
- ok. – powiedziałam
- aha rozumiem – powiedział Niall i  przyśpieszył kroku
- chyba jest zazdrosny – powiedział Liam
- stary chyba czy na pewno haha – powiedział Lou śmiejąc się
- dobra ale nie oszukujmy się sam przegiął – powiedziała Roksana
- no w sumie masz racje – powiedział Lou i dał jej buziaka
- chociaż wy jesteście zakochani – powiedziałam
- a no – powiedział Louis i chwycił Roksanę za rękę a następnie ruszyliśmy w stronę wyjścia i prosto do hotelu
Przez całą drogę zastanawiałam się nad tym czy nie pogadać z Horanem ale stwierdziłam że on zawinił i powinien pierwszy wyciągnąć rękę. Cały czas spoglądałam na Lou i Roksanę którzy raz za jakiś czas obdarzali się pocałunkami byli bardzo w sobie zakochani i było to widać od razu na swój widok się uśmiechają i zaciskają wargi. Byli tacy słodcy .. przynajmniej im się układało. Kiedy byliśmy już w hotelu weszłam pod szybki prysznic a następnie po mnie Roksana.
- ej może wyjdziemy gdzieś pochodzić koło 22 ? – spytałam
- same we dwie ? – powiedziała
- a czemu nie ? – spytałam
- Myślisz że Max nas puści –powiedziała
- ja już to z nim załatwię wzięłam telefon i wyszłam z pokoju  a następnie wykręciłam numer do Maxsa. Kiedy tylko odebrał od razu przeszłam do rzeczy na szczęście zgodził się wróciłam do pokoju
- zgodził się możemy iść jeszcze Harry z nami pójdzie – powiedziałąm
- a Louis ? – spytała
- chciałam iść tylko z nami we 3 bez niego .. proszę – powiedziałam
- Ok. ale robie to tylko dla ciebie ze względu wiesz na co – powiedziała i mocno mnie przytuliła
Do 22 mieliśmy jeszcze jakieś 3 godziny wiec wraz z Roksaną postanowiłyśmy wejść na chwilę na Internet dodałyśmy kilka zdjęć z chłopakami a następnie wyłączyłyśmy laptopa i zaczęłyśmy gadać
- pogódź się z Niallem .. – powiedziała
- niech sam wyciągnie rękę – powiedziałam
- serio chcesz być z nim pokłócona do końca naszego pobytu tu? – powiedziała
- nie ale wiesz jak jest… - powiedziałam
- wiem ale zrób to dla mnie proszę – powiedziała
- ok. to jutro dobrze? – spytałam
- obiecujesz? – spytała
- tak – odpowiedziałam i mocno ją do siebie przytuliłam
- wiesz.. bardzo się zżyłam z Lou nie chce wyjeżdżać .. chce pogadać z rodzicami na temat szkoły średniej w Londynie .. wiem że będzie ciężko ale muszę spróbować – powiedziała
- skoro ty .. to ja też spróbuję .. chociaż będzie ciężko nie ukrywam ..  – powiedziałam
- wiem ale obie damy radę .. z resztą jak chłopcy przyjadą na koncert do Polski to w tedy może się przekonają bo zauważą jak bardzo nam zależy – powiedziała
- mam nadzieję . a teraz idź się szykować – powiedziałam
- ja? Ale po co? – powiedziała
- ymm .. na wyjście ? chyba nie chcesz tak iść – powiedziałam
- ok. a co ty ubierasz? – spytała
- czarne rurki i koszulkę i bluzę z adidasa – powiedziałam
- wiem że będzie zimno ale ja ubieram dżinsowe spodenki i kremową koszulkę z flaga USA – powiedziała
- Lou cię rozgrzeje – powiedziałm
- co? – spytała
- a nie nic, nic idź się ubierać – powiedziałam
Jak powiedziałam tak też zrobiła kiedy była w łazience poszłam szybko pogadać z Lou ale okazało się ze tę wariat już tam poszedł
- wiesz co tam szykuje dla niej? – spytałam Harry’ego
- nie mam pojęcia ale mam nadzieję że nie będzie małych Tomlinsonów – Zaśmiał się Harry
- dobra nie rób Se jaj . jej rodzice by chyba zabili Maxsa za to że nie przypilnował nas – powiedziałam
- haha no racja – powiedział
- dobra idę się ubrać przyjdź po nas tak za hmm 10 minut ? – powiedziałam
- Ok. będę – powiedział
Wróciłam do pokoju i zaczęłam się ubierać kiedy byłam już gotowa Roksana wyszła z łazienki
- mogę tak iść? – spytała
- no jasne wyglądasz ślicznie , Harry za raz tu będzie – powiedziałam
- ok. to idę jeszcze pożegnać się z Lou – powiedziała
- Nie!! To znaczy .. nie no coś ty po co przecież tylko na chwile  pójdziemy się przejść chyba nie zwariuje za tę czas .. – powiedziałam
-  o co ci chodzi ? – spytała
- mi ..? Em o nic – powiedziałam iw  tym momencie rozległo się pukaniem do drzwi
- gotowe moje piękności ? – spytał Harry
- tak – powiedziałyśmy
Całą trójką udaliśmy się do wyjścia z hotelu a potem prosto do parku w umówione miejsce z Louisem
- Paula mogę cię na chwilę prosić ? – spytał Harry
- Tak – powiedziałam
- zostawicie mnie tu samą ? – spytała Roksana
- za raz wrócimy – powiedział Styles i pociągnął mnie za rękę wraz z Harrym schowaliśmy się za krzakami aby upewnić się że to Lou po nią przyjdzie kiedy chłopak się już tam znalazł Roksana zaczęła krzyczeć a ja z loczkiem się śmialiśmy
- boże jak jej serce musiało walić hahaha – powiedziałam
- a tobie by nie waliło gdyby ci ktoś zrobił takie coś – spytał Harry
-  było by jeszcze gorzej – powiedziałam
- Choć pójdziemy się gdzieś przejść i wrócimy do hotelu , bo jestem zmęczony – powiedział
- dobra .. – powiedziałam a Harry pomógł mi wstać
- Niall nas pytał co ci się stało – powiedział
- i co mu powiedzieliście ? – spytałam
- że sam powinien z tobą pogadać a nie mieszać w to nas i się obraził i wyszedł do swojego pokoju – powiedział
- Mhm , Roksana prosiła mnie o to abym z nim pogadałą jutro.. – powiedziałam
- i ma racje.. będziecie tu jeszcze no nie licząc tej nocy to jeszcze 3 dni.. serio chcesz się z nim do tego czasu kłócić .. widać jak ci zależy na nim a jemu na tobie – powiedział
- wiem , obiecuje jutro z nim pogadam – powiedziałam
Przez resztę spaceru z loczkiem cały czas się śmialiśmy i wygłupialiśmy
- wracamy do hotelu ? – spytałam
- tak choć – powiedział i objął mnie.
Kiedy byliśmy już w hotelu wstąpiłam po drodze po mój klucz do pokoju a następnie na trzecie piętro.
- Dobranoc – powiedział Harry i dał mi buziaka
- Dobranoc – odwzajemniłam gest
Włożyłam klucz do drzwi i weszłam do środka a następnie oświeciłam światło
- O matko! Niall kretynie wystraszyłeś mnie! Co ty to robisz? – spytałam
- leże – powiedział
- dobra nie rób sobie jaj spadaj do swojego łóżka – powiedziałam i pokazałam na drzwi
- nie – powiedział i przykrył się kołdrą
- dobra .. śpię na łóżku Roksany – powiedziałam a następnie wzięłam piżamę i weszłam do łazienki
- nie musisz się wstydzić – zawołał Niall
- wal się! – zawołałam
Kiedy się przebrałam wyszłam z łazienki zamknęłam drzwi na klucz zgasiłam światło i poszłam do łóżka
- śpisz? – spytał Niall
- nie no co ty owieczki liczę – powiedziałam
- serio? – spytał śmiejąc się
- idiota – powiedziałam i zaczęłam się śmiać
- kocham cię – powiedział
- dobranoc – odpowiedziałam
- dasz mi buziaka na dobranoc ? – spytał
- niech ci pani barmanka da – powiedziałam
- zazdrosna ? – spytał
- ja? Hahahhahahahahahahahahahaha , tak – powiedziałam i przykryłam się kołdrą
- wiedziałem. – powiedział
Nic już nie odpowiedziałam i udawałam że śpię kiedy nagle poczułam wibracje telefonu a na wyświetlaczu widniała wiadomość od Nialla
‘Kocham cię wariatko tylko ciebie nie chce nikogo innego tylko ciebie! Chciałem sprawdzić czy będziesz zazdrosna,. Ta dziewczyna z baru to moja znajoma i tyle poznałem ją rok temu kiedy przyjechaliśmy tu na trasę i poszliśmy z chłopakami na kręgle nikt więcej. Przepraszam. Kocham cię ~ Niall ‘ Przez długi czas nie odpisywałam i patrzałam się w tą wiadomość a na mojej twarzy pojawiaj się coraz większy uśmiech w tedy znów przyszłą mi wiadomość tym razem od Roksany ‘ Dziękuje jesteś kochana nie zapomnę ci tego do końca życia. Ps. Mam nadzieję że Niall dobrze się spisał kocham cię ~ Roksana ‘ od razu odpisałam ‘ Nie ma za co! To ty mu tu kazałaś przyjść? Wariatka ale dziękuje też cię kocham ~ Paula ‘ nie czekałam długo na odpowiedź ‘ Tak. Kończę już , dobranoc <3 ~ Roksana ‘ nie odpisałam nic i odłożyłam telefon pod poduszkę wtedy znów przyszłą mi kolejna wiadomość ‘ Przepraszam skarbie proszę wybacz. Mogę iść do ciebie? ~ Niall ‘ postanowiłam mu odpisać ‘ Hmm a co ja z tego będę miała? ~ Paula ‘ nie czekałam długo na odpowiedź ‘ Mnie ;* ~ Niall ‘ kiedy to zobaczyłam to od razu wybuchłam śmiechem i nie mogłam się przestać śmiać wtedy Niall odwrócił się w moją stronę widziałam jego zapłakane oczy spoglądał na mnie smutno nie odpowiedziałam nic tylko odpisałam mu ‘ płakałeś ? ~ Paula ‘ od razu mi odpisał ‘ Trochę ale to nie ważne. Mogę ? ~ Niall ‘ odwróciłam się w jego stronę
- choć wariacie – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
Blondyn od razu wstał z łóżka i podszedł do mnie
- Przepraszam – powiedział
- Cii.. – powiedziałam i mocno go przytuliłam
Blondyn odwzajemnił gest i zaczął mnie całować
- Proszę nie kłóćmy się już .. nie chce .. nie teraz kiedy zostały 3 dni – powiedziałam a po moich policzkach zaczęły spływać łzy
- Obiecuje.. to była ostatnia kłótnia .. a teraz nie płacz – powiedział i mocno mnie przytulił do siebie ..
____________________________________________________________


Siemka miśki ;* Udało mi się napisać kolejną część chociaż było ciężko , bo wena mi się straciła gdzieś .. nie wiem czy wam się spodoba .. ale mam nadzieję że tak ;) Nie wiem kiedy będzie kolejna część bo jutro za bardzo nie będę dała rady napisać bo o 16 będzie akcja na TT wiec poświęcę się na nią abyśmy weszli do światowych ;) Miłego czytania miśki <3 

7 komentarzy: