7
lipca 2013 to właśnie dziś wraz z Roksana wyjeżdżam do USA ponieważ 8
lipca ma odbyć się tam koncert naszych idoli a mianowicie One Direction
w Pittsburgh, Byłyśmy strasznie podekscytowane przez całą drogę na
lotnisko do Warszawy zastanawiałyśmy się jak chłopcy zareagują na to że
przyjechały tam Polskie Directioners. Cieszyłyśmy się po wujnie bo nie
dość że pójdziemy na koncert to jeszcze udało nam się wygrać bilety na
M&G mogłyśmy zobaczyć naszych idoli z bliska móc przytulić
podziękować poprosić o autograf i zrobić sobie zdjęcie. Może i to było
dziwne ale wraz z Roksaną miałyśmy dziwne przeczucia tak jakby miało coś
się tam wydarzyć coś co odmieni nasze życie na zawsze. Na lotnisku
byłyśmy już o 21 godzinna odprawa a następnie 4 godzinny lot na lotnisko
do Pittsburgh. Nie mogłyśmy się już doczekać kiedy usiadłyśmy wygodnie w
samolocie ciągle nie wierzyłyśmy że za niedługo zobaczymy swoich idoli
na żywo. Ale przerażał nas też fakt że będziemy tam zupełnie same we
dwie nikogo nie znając co prawda z lotniska miał nas odebrać jakiś
kierowca który ma nas zawieźć prosto na lotnisko ale przecież nie wiemy
kto to tak naprawdę. Kiedy samolot wystartował ubrałam słuchawki na uszy
i zamknęłam oczy kładąc głowę na ramieniu Roksany która również zrobiła
tak samo jak ja i postanowiła się na chwile przespać.
* Kilka godzin później *
Około 2.24 dotarłyśmy już na lotnisko do Pittsburgh otaczało nas strasznie dużo ludzi byłyśmy strasznie zestresowane ale starałyśmy się za wszelką cenę znaleźć kolesia z kartką ‘ Roksana i Paulina ‘ nie długo szukałyśmy od razu kiedy wyszłyśmy z tego tłumy poszłyśmy w stronę stojącego kolesia z tą kartką nie wyglądał źle a nawet bardzo młodo tak na 23 lata był miły i nawet dość przystojny. Od razu go polubiłyśmy , Max bo tak miał na imię chłopak a mianowicie nasz kierowca i ochroniarz na czas pobytu w USA zabrał nasze walizki i wraz z nami poszedł w stronę swojego auta po drodze do samochodu trochę się zapoznaliśmy był naprawdę bardzo miły. Około 3 w nocy byłyśmy już w naszym hotelu nasza ‘ niania ‘ bo tak nazywałyśmy Maxsa poszła nas zakwaterować w hotelu. Po około 20 minutach wszystkie formalności były już gotowe a my za tę czas kiedy on wszystko załatwiał zadzwoniłyśmy do swoich rodziców u których była już przed 10 rano. To był szok że tak nagle musiałyśmy przestawić się na inny czas ale jakoś musiałyśmy dać radę na te cały tydzień w końcu było warto dla naszych idoli. Kiedy wszystko już załatwiliśmy Max zabrał ponownie nasze walizki i wyniósł je aż na 3 piętro gdzie znajdywały się nasze pokoje wchodząc do pokoju przeżyłyśmy szok.. naszym holem przebiegał Louis bez koszulki .. a raczej uciekający Louis przed Liamem który gonił go z butelką wody.
- O matko Roksana trzymaj mnie bo chyba mam zawał – powiedziałam
- jeżu Paulina nic ci nie jest ej halo Paula ?! żyj! – wykrzykiwała moja przyjaciółka
- Paulina halo ej ziemia do ciebie żyjesz może wejdziemy do środka halo! – mówił Max
Pokiwałam tylko głowa a Max wziął mnie na ręce i zaniósł do hotelowego pokoju
- Roksana czy to widziałaś to co ja ? – powiedziałam
- tak jakby Jezu to byli chłopcy z One Direction ! – krzyczała Roksana
- To wy nie wiedziałyście ? – zapytał Max
- ale że o czym ? – wykrzyczałyśmy z Roksana na równo
- Oni mieszkają w tym samym hotelu co wy na tym samym piętrze dwa pokoje dalej – powiedział
- że co ty Se z nasz jaja robisz prawda ? – powiedziała Roksana
- Nie mówię poważnie tak w ogolę to jak się czujesz Paula – zapytał
- już lepiej ale jak to oni mieszkają tu gdzie my przecież .. to nie możliwe to mi się śni prawda – mówiłam bez opętania
- Nie to nie sen kochane to prawda. Ja już niestety muszę iść do siebie mój numer telefonu macie jakby się coś działo jutro o 10 po was przyjdę do pujdziemy na M&G a potem na koncert macie też może jakieś plany na resztę pobytu ? – zapytała nasza kochana ‘ niania ‘
- Hmmm w sumie to nie może ty coś zaproponujesz – Powiedziałam
- coś się wymyśli teraz już idę do zobaczenia o 10 Pa – Max dał nam buziaka w policzek i wyszedł z naszego pokoju a następnie udał się w stronę wyjścia z hotelu
Kiedy Treet ( Max ) wyszedł zabrałyśmy się z Roksana za rozpakowywanie naszych walizek.
Zajęło nam to około 30 minut ciągle przez te cały czas słyszałyśmy śmiechy chłopaków z One Direction ale głupio było nam wyjść z pokoju i zobaczyć co się dzieje na korytarzu
- Kurde mogli by już być cicho bo coraz bardziej mnie ciągnie aby zobaczyć na korytarz – powiedziałam
- No to chodź przecież nas nie zjedzą w końcu to nasi idole – powiedziała Roksana
- ale.. bo ja .. te no .. muszę to ubikacji .. – powiedziałam
- Paula co jest przecież widzę że coś jest nie tak mów ! – powiedziała Roksana
- No bo wiesz ja się wstydzę .. trochę .. no dobra bardzo .. – powiedziałam
- mam pomysł! Restauracja na dole jest otwarta cały czas prawda ? – zapytała przyjaciółka
- No tak a co ma do tego restauracja głupku ? – zaśmiałam się
- idziemy niby do restauracji a tak naprawdę zobaczymy co się tam dzieje chodź – pociągła mnie za kaptur od bluzy
Założyłyśmy vansy na nogi i po woli zaczęłyśmy otwierać drzwi śmiejąc się
- no kurde chodź świrze ! – powiedziała Roksana i pociągła za klamkę
- ale no bo kurde ..- jąkałam się
- nie masz już wyjścia otworzyłam drzwi haha idziemy – zaśmiała się przyjaciółka
- Ok. gówniaro – zaśmiałam się i pokazałam jej język
Kiedy wyszłyśmy z pokoju starałyśmy się nie odwracać w stronę chłopaków kiedy nagle usłyszałyśmy głoś Tomlinsona
- Ej patrzcie one chodzę bez skarpetek jak ja! – wykrzyczał Lou
- i co związku z tym cioto ? – powiedział Niall
- nic kretynie , idziemy coś zjeść do restauracji ? – zapytał Lou
- No jasne chodźcie !!! – wykrzyczał Horan
- Restauracji?! – powiedziałyśmy na równo z Roksana
- ej ja tam nie idę nie ma mowy wracamy do pokoju – powiedziałam
- nie ma mowy idziemy! Może Maxsa spotkamy tam – powiedziała
- robie to tylko i wyłącznie dla Ciebie świrze – zaśmiałam się
- Ej piękne gdzie idziecie ? – Zawołał Styles
- Yyy do nas to było ? – zapytała Roksana
- Tak do was innych dwóch pięknych dziewczyn tu nie ma przecież chyba że ja ślepy jestem- zaśmiał się Harry
- Wiesz Harry chyba za młode jesteśmy dla ciebie ….o cholera ! – powiedziałaś
- skąd wiesz jak mam na imię ? – zapytał loczek
- yyy wiesz Em bo … - moja przyjaciółka zaczeła się jąkać
- yy bo widziałyśmy was na wielu okładkach gazet .. Em chłopcy z One Direction – powiedziałam zaskakując sama siebie że się odważyłam
- a tak serio ? zapytał Liam
- serio wam mówimy , sory musimy już iść , cześć – po ciągłam przyjaciółkę za rękę i odwróciłyśmy się w ich stronę i ruszyłyśmy w stronę naszego pokoju
- kurde czemu im nie powiedziałyśmy ?! – powiedziała Roksana
- nie wiem może strach nas obleciał boże .. inne fanki by piszczały i w ogolę a my – boże ale wstyd jak jutro nas zobaczą na M&G .. masakra – mówiłam trzymając się za głowę
- chodź usiądziemy przed pokojem i poczekamy na nich i powiemy im prawdę – powiedziała przyjaciółka
- zwariowałaś ? jest przed 5 nad ranem o 10 mamy być gotowe bo Max przychodzi jak my się wyśpimy wiesz jaki jest Horan za nim on Se poje to wieki miną – zaśmiałam się
- hahaha wiem o tym ale warto chyba co nie ? – zapytała Roksana
- Ok. , ostatnia rzecz jaką robie dla ciebie głupku – powiedziałam
Czekałyśmy na chłopaków około 10 minut kiedy zobaczyliśmy ich wychodzących za rogu śmiali się a Malik pokazywał na nas palcem
- coś się stało – zapytał Zayn
- Tak jakby .. – powiedziałyśmy
- mówcie co jest – powiedział Liam
- bo my .. Emm was okłamałyśmy , jesteśmy waszymi fankami .. jesteśmy Directioners z Pols..- nie zdążyłyśmy dołączyć bo Lou nam przerwał
- Directioners z Polski ?! że wy tak daleko do nas przyjechałyście serio ? – powiedział
- Tak jesteśmy z Polski jakieś dwa tygodnie temu wygrałyśmy bilety na M&G a potem dwa dni po wygranej rodzice kupili nam bilety na koncert wiemy że to bardzo daleko od Polski ale my dla idoli potrafimy przejechać setki kilometrów aby ich zobaczyć – mówiłyśmy
- Taaa wiemy po koncercie w Berlinie naprawdę było was tam bardzo dużo wszędzie Polskie flagi w pewnym momencie zastanawialiśmy się z chłopakami czy to Niemcy czy Polska – zaśmiał się Niall
- no właśnie wiec widzicie jakie to dla nas ważne .. może i niektóre spełniły swoje marzenie ale nie wszystkie .. z reszta nie ważne tylko tyle wam chciałyśmy powiedzieć
- ale jak już zaczęłyście to do kończcie – powiedział Malik
- Po co? Tak czy tak nasze słowa nic nie zmienia – powiedziała Roksana
- co masz na myśli – zapytał Louis
- Myślę że jej chodzi o koncert w Polsce. 3 lata 3 cholerne lata staramy się chociaż o jeden koncert i nic .. to boli czasem wydaje nam się jakbyście nas nie kochali mieli że powiem za przeproszeniem w dupie .. nic to przykre kiedy jesteście w Niemczech tak blisko nas a nie przyjedziecie do Polski na 2014 też nas nie ma pewnie na liście – powiedziałam już za łzami w oczach
- Dziewczyny proszę nie płaczcie! Kochamy was i to bardzo nie mamy was w dupie.. mieliśmy to ogłosić dopiero 23 lipca ale skoro już tu jesteście musicie nam coś obiecać – powiedział Niall
- Ok. ale co? – powiedziałyśmy
- Koncert w Polsce będzie obiecujemy wam to ale wy nie możecie na razie nikomu tego powiedzieć rozumiemy się to ma być niespodzianka nie chcemy abyście wy były teraz smutne – powiedział Niall następnie nas przytulił
-O matko robisz Se jaja ?! Jezu umieram boże nie wierze ! kochamy was! Obiecujemy nie powiemy nikomu ! – wykrzyczałyśmy
- ciii haha bo ludzie tu śpią z reszta wy już te powinniście iść spać bo o 10 zaczyna się M&G – powiedział Malik
- O 10 to dopiero przychodzi po nas nasza ukochana Niania – zaśmiałyśmy się
- że co haha ? jaka niania ? – powiedział Harry
- Max Treet nasza niania ochroniarz i ktoś kogo znamy tu i będzie z nami przebywał cały tydzień – zaśmiałyśmy się
- To fajnie że kogoś tu macie kto się wami opiekuje bo ulice USA nocą są straszne buu!- zaśmiał się Styles
- jesteś głupi ale i tak cię kochamy haha – przytuliłyśmy loczka do siebie a on objął nas swoją ręką
- dobra idziemy spać .. do około 10 rano , dobranoc – powiedziałyśmy i weszłyśmy do swojego pokoju
- dobranoc kochane – powiedzieli
Zamokłyśmy drzwi na klucz i rzuciłyśmy się na łóżko nie wierząc własnym oczom oni nas przytulili powiedzieli że będzie koncert M A S A K R A ! Przebrałyśmy się z Roksana w piżamę i położyłyśmy się do łóżka zmęczone od razu zasnęłyśmy..
* Kilka godzin później *
Około 2.24 dotarłyśmy już na lotnisko do Pittsburgh otaczało nas strasznie dużo ludzi byłyśmy strasznie zestresowane ale starałyśmy się za wszelką cenę znaleźć kolesia z kartką ‘ Roksana i Paulina ‘ nie długo szukałyśmy od razu kiedy wyszłyśmy z tego tłumy poszłyśmy w stronę stojącego kolesia z tą kartką nie wyglądał źle a nawet bardzo młodo tak na 23 lata był miły i nawet dość przystojny. Od razu go polubiłyśmy , Max bo tak miał na imię chłopak a mianowicie nasz kierowca i ochroniarz na czas pobytu w USA zabrał nasze walizki i wraz z nami poszedł w stronę swojego auta po drodze do samochodu trochę się zapoznaliśmy był naprawdę bardzo miły. Około 3 w nocy byłyśmy już w naszym hotelu nasza ‘ niania ‘ bo tak nazywałyśmy Maxsa poszła nas zakwaterować w hotelu. Po około 20 minutach wszystkie formalności były już gotowe a my za tę czas kiedy on wszystko załatwiał zadzwoniłyśmy do swoich rodziców u których była już przed 10 rano. To był szok że tak nagle musiałyśmy przestawić się na inny czas ale jakoś musiałyśmy dać radę na te cały tydzień w końcu było warto dla naszych idoli. Kiedy wszystko już załatwiliśmy Max zabrał ponownie nasze walizki i wyniósł je aż na 3 piętro gdzie znajdywały się nasze pokoje wchodząc do pokoju przeżyłyśmy szok.. naszym holem przebiegał Louis bez koszulki .. a raczej uciekający Louis przed Liamem który gonił go z butelką wody.
- O matko Roksana trzymaj mnie bo chyba mam zawał – powiedziałam
- jeżu Paulina nic ci nie jest ej halo Paula ?! żyj! – wykrzykiwała moja przyjaciółka
- Paulina halo ej ziemia do ciebie żyjesz może wejdziemy do środka halo! – mówił Max
Pokiwałam tylko głowa a Max wziął mnie na ręce i zaniósł do hotelowego pokoju
- Roksana czy to widziałaś to co ja ? – powiedziałam
- tak jakby Jezu to byli chłopcy z One Direction ! – krzyczała Roksana
- To wy nie wiedziałyście ? – zapytał Max
- ale że o czym ? – wykrzyczałyśmy z Roksana na równo
- Oni mieszkają w tym samym hotelu co wy na tym samym piętrze dwa pokoje dalej – powiedział
- że co ty Se z nasz jaja robisz prawda ? – powiedziała Roksana
- Nie mówię poważnie tak w ogolę to jak się czujesz Paula – zapytał
- już lepiej ale jak to oni mieszkają tu gdzie my przecież .. to nie możliwe to mi się śni prawda – mówiłam bez opętania
- Nie to nie sen kochane to prawda. Ja już niestety muszę iść do siebie mój numer telefonu macie jakby się coś działo jutro o 10 po was przyjdę do pujdziemy na M&G a potem na koncert macie też może jakieś plany na resztę pobytu ? – zapytała nasza kochana ‘ niania ‘
- Hmmm w sumie to nie może ty coś zaproponujesz – Powiedziałam
- coś się wymyśli teraz już idę do zobaczenia o 10 Pa – Max dał nam buziaka w policzek i wyszedł z naszego pokoju a następnie udał się w stronę wyjścia z hotelu
Kiedy Treet ( Max ) wyszedł zabrałyśmy się z Roksana za rozpakowywanie naszych walizek.
Zajęło nam to około 30 minut ciągle przez te cały czas słyszałyśmy śmiechy chłopaków z One Direction ale głupio było nam wyjść z pokoju i zobaczyć co się dzieje na korytarzu
- Kurde mogli by już być cicho bo coraz bardziej mnie ciągnie aby zobaczyć na korytarz – powiedziałam
- No to chodź przecież nas nie zjedzą w końcu to nasi idole – powiedziała Roksana
- ale.. bo ja .. te no .. muszę to ubikacji .. – powiedziałam
- Paula co jest przecież widzę że coś jest nie tak mów ! – powiedziała Roksana
- No bo wiesz ja się wstydzę .. trochę .. no dobra bardzo .. – powiedziałam
- mam pomysł! Restauracja na dole jest otwarta cały czas prawda ? – zapytała przyjaciółka
- No tak a co ma do tego restauracja głupku ? – zaśmiałam się
- idziemy niby do restauracji a tak naprawdę zobaczymy co się tam dzieje chodź – pociągła mnie za kaptur od bluzy
Założyłyśmy vansy na nogi i po woli zaczęłyśmy otwierać drzwi śmiejąc się
- no kurde chodź świrze ! – powiedziała Roksana i pociągła za klamkę
- ale no bo kurde ..- jąkałam się
- nie masz już wyjścia otworzyłam drzwi haha idziemy – zaśmiała się przyjaciółka
- Ok. gówniaro – zaśmiałam się i pokazałam jej język
Kiedy wyszłyśmy z pokoju starałyśmy się nie odwracać w stronę chłopaków kiedy nagle usłyszałyśmy głoś Tomlinsona
- Ej patrzcie one chodzę bez skarpetek jak ja! – wykrzyczał Lou
- i co związku z tym cioto ? – powiedział Niall
- nic kretynie , idziemy coś zjeść do restauracji ? – zapytał Lou
- No jasne chodźcie !!! – wykrzyczał Horan
- Restauracji?! – powiedziałyśmy na równo z Roksana
- ej ja tam nie idę nie ma mowy wracamy do pokoju – powiedziałam
- nie ma mowy idziemy! Może Maxsa spotkamy tam – powiedziała
- robie to tylko i wyłącznie dla Ciebie świrze – zaśmiałam się
- Ej piękne gdzie idziecie ? – Zawołał Styles
- Yyy do nas to było ? – zapytała Roksana
- Tak do was innych dwóch pięknych dziewczyn tu nie ma przecież chyba że ja ślepy jestem- zaśmiał się Harry
- Wiesz Harry chyba za młode jesteśmy dla ciebie ….o cholera ! – powiedziałaś
- skąd wiesz jak mam na imię ? – zapytał loczek
- yyy wiesz Em bo … - moja przyjaciółka zaczeła się jąkać
- yy bo widziałyśmy was na wielu okładkach gazet .. Em chłopcy z One Direction – powiedziałam zaskakując sama siebie że się odważyłam
- a tak serio ? zapytał Liam
- serio wam mówimy , sory musimy już iść , cześć – po ciągłam przyjaciółkę za rękę i odwróciłyśmy się w ich stronę i ruszyłyśmy w stronę naszego pokoju
- kurde czemu im nie powiedziałyśmy ?! – powiedziała Roksana
- nie wiem może strach nas obleciał boże .. inne fanki by piszczały i w ogolę a my – boże ale wstyd jak jutro nas zobaczą na M&G .. masakra – mówiłam trzymając się za głowę
- chodź usiądziemy przed pokojem i poczekamy na nich i powiemy im prawdę – powiedziała przyjaciółka
- zwariowałaś ? jest przed 5 nad ranem o 10 mamy być gotowe bo Max przychodzi jak my się wyśpimy wiesz jaki jest Horan za nim on Se poje to wieki miną – zaśmiałam się
- hahaha wiem o tym ale warto chyba co nie ? – zapytała Roksana
- Ok. , ostatnia rzecz jaką robie dla ciebie głupku – powiedziałam
Czekałyśmy na chłopaków około 10 minut kiedy zobaczyliśmy ich wychodzących za rogu śmiali się a Malik pokazywał na nas palcem
- coś się stało – zapytał Zayn
- Tak jakby .. – powiedziałyśmy
- mówcie co jest – powiedział Liam
- bo my .. Emm was okłamałyśmy , jesteśmy waszymi fankami .. jesteśmy Directioners z Pols..- nie zdążyłyśmy dołączyć bo Lou nam przerwał
- Directioners z Polski ?! że wy tak daleko do nas przyjechałyście serio ? – powiedział
- Tak jesteśmy z Polski jakieś dwa tygodnie temu wygrałyśmy bilety na M&G a potem dwa dni po wygranej rodzice kupili nam bilety na koncert wiemy że to bardzo daleko od Polski ale my dla idoli potrafimy przejechać setki kilometrów aby ich zobaczyć – mówiłyśmy
- Taaa wiemy po koncercie w Berlinie naprawdę było was tam bardzo dużo wszędzie Polskie flagi w pewnym momencie zastanawialiśmy się z chłopakami czy to Niemcy czy Polska – zaśmiał się Niall
- no właśnie wiec widzicie jakie to dla nas ważne .. może i niektóre spełniły swoje marzenie ale nie wszystkie .. z reszta nie ważne tylko tyle wam chciałyśmy powiedzieć
- ale jak już zaczęłyście to do kończcie – powiedział Malik
- Po co? Tak czy tak nasze słowa nic nie zmienia – powiedziała Roksana
- co masz na myśli – zapytał Louis
- Myślę że jej chodzi o koncert w Polsce. 3 lata 3 cholerne lata staramy się chociaż o jeden koncert i nic .. to boli czasem wydaje nam się jakbyście nas nie kochali mieli że powiem za przeproszeniem w dupie .. nic to przykre kiedy jesteście w Niemczech tak blisko nas a nie przyjedziecie do Polski na 2014 też nas nie ma pewnie na liście – powiedziałam już za łzami w oczach
- Dziewczyny proszę nie płaczcie! Kochamy was i to bardzo nie mamy was w dupie.. mieliśmy to ogłosić dopiero 23 lipca ale skoro już tu jesteście musicie nam coś obiecać – powiedział Niall
- Ok. ale co? – powiedziałyśmy
- Koncert w Polsce będzie obiecujemy wam to ale wy nie możecie na razie nikomu tego powiedzieć rozumiemy się to ma być niespodzianka nie chcemy abyście wy były teraz smutne – powiedział Niall następnie nas przytulił
-O matko robisz Se jaja ?! Jezu umieram boże nie wierze ! kochamy was! Obiecujemy nie powiemy nikomu ! – wykrzyczałyśmy
- ciii haha bo ludzie tu śpią z reszta wy już te powinniście iść spać bo o 10 zaczyna się M&G – powiedział Malik
- O 10 to dopiero przychodzi po nas nasza ukochana Niania – zaśmiałyśmy się
- że co haha ? jaka niania ? – powiedział Harry
- Max Treet nasza niania ochroniarz i ktoś kogo znamy tu i będzie z nami przebywał cały tydzień – zaśmiałyśmy się
- To fajnie że kogoś tu macie kto się wami opiekuje bo ulice USA nocą są straszne buu!- zaśmiał się Styles
- jesteś głupi ale i tak cię kochamy haha – przytuliłyśmy loczka do siebie a on objął nas swoją ręką
- dobra idziemy spać .. do około 10 rano , dobranoc – powiedziałyśmy i weszłyśmy do swojego pokoju
- dobranoc kochane – powiedzieli
Zamokłyśmy drzwi na klucz i rzuciłyśmy się na łóżko nie wierząc własnym oczom oni nas przytulili powiedzieli że będzie koncert M A S A K R A ! Przebrałyśmy się z Roksana w piżamę i położyłyśmy się do łóżka zmęczone od razu zasnęłyśmy..
o moj boze xd poplakalam sie xDD
OdpowiedzUsuńej rycze jak glupia czemu tak na prawde nie może być?
OdpowiedzUsuń