Na wyświetlaczu widniało imię mojego brata
- Tak słucham? – powiedziałam do słuchawki
- Siemka siostrzyczko jest sprawa – powiedział
- no słucham co się dzieje ? – spytałam
- musicie z Roksana wracać jutro do Polski – powiedział
- co kurwa?! Jak to przecież.. robisz sobie jaja prawda ? –
mówiłam roztrzesiona
- nie mówię poważnie – powiedział
- ale jak to! Przecież miałyśmy być tu jeszcze przez 2 dni! Nie
wracam nigdzie chyba cię pogięło nie ma mowy! – krzyczałam do telefonu
- jutro o 14 macie lot – powiedział
- nieme! Ja nie wracam!!!! – krzyczałam
- muszę kończyć Max już o wszystkim wie zawiezie was na
lotnisko do zobaczenia – powiedział a następnie się rozłączył
- Roksana wyłaź z tej pierdolonej łazienki!! – krzyczałam
- co się dzieje? – spytał Niall
- nie ważne! – odpowiedziałam
- ważne ! siadaj tu i się uspokój trochę co się dzieje ! –
mówił Niall
- To że mamy jutro lot do Polski o 14 ! mamy wracać już! Miałyśmy
być tu jeszcze 2 dni a teraz okazuje się ,że mamy wracać do Polski! Ja nigdzie
nie jadę nie ma mowy .. – powiedziałam a w oczach miałam łzy
- Jak to wracać do Polski?! Ja też nie jadę razem z tobą! –
wykrzyczała Roksana
- ale jak to do Polski?? Przecież.. kto w ogolę dzwonił ? –
spytał Louis
- mój brat … - mówiłam a po policzkach leciały mi łzy
- może sobie żartuje po prostu uspokójcie się przecież to na
pewno da się logicznie wyjaśnić – powiedział Liam
- nie mówił tak jakby robił sobie żarty znam go .. –
powiedziałam
- Zadzwonię do rodziców może oni mi to wyjaśnia .. –
powiedziała Roksana
Wzięła telefon z łóżka i wykręciła numer do swojej mamy
- Hej mamuś. Właśnie dzwonił do Pauli jej brat jak to mamy
wracać do Polski? Przecież miałyśmy być tu jeszcze 2 dni .. my się nigdzie nie
wybieramy – powiedziała
- Roksana nie dyskutuj! Wracacie i tyle nie ma żadnych 2
dni! Jutro o 14 macie lot do Polski! Max się wszystkim zajmie zrozumiano ? –
powiedziała
- ale mamo! Jak to.. przecież… - mówiła przez łzy
- koniec tematu wracacie i tyle – powiedziała
- nie jadę nigdzie rozumiesz! Nie wyciągniecie mnie z tond
za żadne skarby prędzej się zabije rozumiesz nie jadę! – wykrzyczała i się
rozłączyła
- czyli że … - powiedziałam a po policzkach lały mi się łzy
Roksana usiadła koło mnie na łóżku i obie zaczęłyśmy płakać
- nie mam sił .. nie chce wracać nie teraz .. proszę zróbcie
coś nie wytrzymam tyle .. nie chce – mówiłam do chłopaków
- wiecie że my nie mamy na to wpływu .. – powiedział Harry
- boże dlaczego! Co im odwaliło .. przecież byli zadowoleni
z tego że kogoś tu poznałyśmy że nam się tu tak podoba a teraz tak nagle musimy
wyjechać .. – powiedziała Roksana
- Nie mam ochoty jechać nigdzie z Maxsem .. – powiedziałam
- Ja też nie.. zostaje w hotelu .. – powiedziała Roksana
- O nie! Nie ma mowy! Skoro serio jutro wyjeżdżacie to jedziecie
z nami na arenę! Będziecie z nami na koncercie cały dzień spędzimy razem
dzisiejszy i jutrzejszy ! – powiedział Niall
- Tsa nie do końca.. Max chciał z nami spędzić też kilka
godzin przed wyjazdem .. – powiedziała Roksana
- Przykro mi bardzo teraz na to nie pozwolę spędzi go z nami
i wami – powiedział Lou
W tym momencie zadzwonił mi telefon na wyświetlaczu widniało imię Maxsa
- tak słucham .. – powiedziałam
- już słyszałyście wiec nie muszę powtarzać .. chcecie na
pewno spędzić te dzień z chłopakami ale chciałem was zabrać dziś chociaż na godzinę
albo dwie , bo jutro nie będę się z wami
widzieć a na lotnisko zawiezie was ktoś inny niestety .. – powiedział Max
- że co? Jak to ktoś inny Max .. nie dołuj nas jeszcze
bardziej – powiedziałam
- Przepraszam .. będę za jakieś 20 minut pod hotelem do
zobaczenia – powiedział i się rozłączył
- super jak się wali to wszystko na raz dziś spotkamy się z
Maxsem na godzinę albo dwie bo jutro niestety nie będzie miał czasu .. i na
lotnisko zawiezie nas ktoś inny – powiedziałam
- Świetnie! – powiedziała Roksana
- spędzicie dziś z nim te dwie godziny a potem niech was
przywiezie na arenę – powiedział Niall
Nie odpowiedziałam nic tylko mocno go do siebie przytuliłam
, Roksana i Lou zrobili to samo reszta chłopców stała ze smutnymi minami
- Grupowy przytulas ? – spytał Malik
- No jasne ! chodźcie tu! – powiedziałam a następnie całą 7
się przytuliliśmy ..
- nie dam rady .. – powiedziałam a po moich policzkach
zaczęły spływać łzy
- dasz rozumiesz kochanie! Dasz wieże w ciebie! – powiedział
Niall
Przytuliłam ich wszystkich mocniej i zaczęłam wraz z Roksana
płakać w tym momencie do naszego pokoju rozległo się pukanie
- otwarte – powiedziałam
- Cześć. Zbierajcie się – powiedział Max
- Potem przywieź je na arenę – powiedział Niall
- tak jest szefie – powiedział i zaśmiał się Max
- nie rób sobie żartów to nie pora – powiedział
- dobra wyluzuj stary! – powiedział Max
- dobra nie kłóćcie się – powiedziałam
Wstałam z łóżka wzięłam aparat i telefon i wraz z chłopakami
i Roksana odpuściliśmy hotel
- Do zobaczenia potem – powiedziałam i przytuliłam każdego z
nich dając buziaka w policzek to samo zrobiła Roksana
Wraz z Maxsem zeszliśmy na dół do samochodu po drodze oddając
klucz w recepcji
- Jutro o 13 zwolnicie pokój ? – spytała recepcjonistka
- niestety ale tak.. – powiedziałam a następnie dałam jej
klucz
- będzie mi was brakować jesteście świetnymi dziewczynami! –
powiedziała
- miło nam to słyszeć pani również – powiedziałyśmy a
następnie się uśmiechałyśmy i obróciłyśmy się w stronę wyjścia z hotelu
- Max ty coś wiesz dziwnie się uśmiechasz ciągle co jest ? –
spytała Roksana
- Nic co mam chodzić smutny ? – spytał
- nie ale tak dziwnie trochę ale ok. nie wnikam –
powiedziała
Podeszliśmy bliżej auta a następnie wsiedliśmy do środka
jechaliśmy około godziny kiedy byliśmy już w centrum miasta
- Pochodzimy trochę po wygłupiamy się .. nie smućcie się już
tak – powiedział Max
- Ok. może chociaż na chwilę zapomnimy o tym wszystkim –
powiedziałam
Ruszyliśmy w stronę dużego centrum handlowego wraz z Roksaną
postanowiłyśmy wykorzystać te ostatnie chwile tu i trochę się zabawić.
Chodziliśmy po różnych sklepach i o dziwo ciągle się śmiałyśmy udało nam
zapomnieć się o tym wszystkim byłyśmy szczęśliwe
- będzie mi was brakowało – powiedział Max
- Nam ciebie też i to bardzo. Te wypad do wesołego miasteczka
koncert te wszystkie żarty wygłupy .. na zawsze zostanie w naszej pamięci
najlepsze chwilę w naszym życiu – powiedziałam a następnie wraz z Roksana
przytuliłyśmy Maxsa
- dobra ale jeszcze mamy tę cały dzień! Pojadę z wami na
koncert a potem 30 minut przed koncertem się zmyję do hotelu zawiezie was Dean
mój kuzyn – powiedział
- On też zawiezie nas na lotnisko ? – spytała Roksana
- Tak. Jest fajny -
powiedział
- i tak nie zastąpi nam ciebie ale jakoś to zniesiemy –
powiedziałam
Jeszcze około dwóch godzin spacerowaliśmy po centrum
handlowym i nie tylko a następnie pojechaliśmy na arenę gdzie już byli chłopcy
przywitałyśmy się z nimi a następnie zaczęliśmy się wygłupiać. Chłopcy również
podeszli do swoich fanów i w tedy coś bardzo nas zaskoczyło. Jedna z fanek
poprosiła o zdjęcie ze mną i Roksaną oczywiście zgodziłyśmy się na zdjęcie
następnie chwile z nią porozmawiałyśmy i wróciliśmy z powrotem do reszty.
* Kilka godzin później *
Wybiła już godzina 20 wiec wraz z chłopakami udaliśmy się do
środka areny ponieważ za 5 minut miał zacząć się koncert chłopaków. Wraz z
Roksaną i Maxsem poszliśmy zając miejsca na arenie. W końcu po około 5 minutach
na scenie pojawili się chłopcy wszystkie fanki zaczęły bardzo głośno piszczeć a
z nimi ja i Roksana Max tylko stał i uśmiechał się do nas
- Roksana.. czuje .. czuje że on coś wie i nie chce
powiedzieć – powiedziałam
- Ja też.. ale nie namówimy go wiesz jaki on jest nie ma
szans .. – powiedziała
- Mam nadzieję że wie o czymś dobrym .. – powiedziałam a
następnie znów zaczęłam piszczeć kiedy Przy MTT pojawiła się solówka Nialla
przeszły mnie ciarki a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech a po
policzkach spływały mi łzy
- Nigdy ale to nigdy nie zapomnę tych dni spędzonych z nim
.. – powiedziałam
- Ja też nie .. – odpowiedziała Roksana
Po około 2 godzinach koncert się zakończył Max niestety
musiał wyjść wcześniej wiec przed wejściem na arenę czekałyśmy na jego kuzyna
Deana
- Siemka Roksana i Paulina ? – spytał
- Taa to my – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- Idziecie jeszcze do chłopaków czy od razu do hotelu ? –
spytał
- Do hotelu je zawieź przyjedziemy tam za jakąś godzinę –
zawołał Niall
- czyli już wszystko jasne , chodźcie ze mną – powiedział
- czemu Max nie mógł nas zawieźć jutro na lotnisko i teraz
do hotelu ? – spytałam
- sam bym chciał to wiedzieć nic mi nie wiadomo powiedział
tylko że mam to zrobić i bez gadania. Ale obiło mi się coś o uszy że ma gdzieś
wylecieć .. hm dziś o 23 ma lot ale niestety nie wiem gdzie – powiedział
- wylecieć? .. jak to on .. czemu niby nam nic nie
powiedział – odpowiedziałam
- nie wiem sam nic więcej nie wiem i nie wiem czy to prawda
z resztą nie ważne chodźcie – powiedział
Całą 3 ruszyliśmy do auta Deana i po około godzinie byliśmy
już pod hotelem
- jutro o 13 po was będę – powiedział
- Ok. do zobaczenia – powiedziałyśmy
Wraz z Roksaną weszłyśmy do środka hotelu po drodze
odbierając klucz do recepcji i jakąś kopertę adresowaną do mnie i Roksany
wzięłyśmy wszystko i weszłyśmy do windy a następnie wyjechałyśmy na trzecie
piętro kierując się do naszego hotelowego pokoju
- Dawaj tę list otwieramy! – zawołała Roksana
Szybko otwarłyśmy list a ze środka wyciągałyśmy jakaś kartkę
‘ za parę godzin na zawsze razem? .. nie .. za parę dni na
zawsze razem.. chwila co ja gadam! Za dwa tygodnie na zawsze razem ~ XYZ ‘
- że co kurwa? Kto to kurwa jest o co mu chodzi –
powiedziałam do Roksany
- nie wiem ale coś mi tu nie gra.. Dean mówił ,że Max gdzieś
wyjechał.. gdzie niby? .. to jest bardzo podejrzane .. rodzice każą nam wracać
Max gdzieś wylatuje a teraz tę list nawet chłopcy jakoś nie specjalnie się
przejmują tym wszystkim .. – powiedziała Roksana
- nie wiem ale jeśli to jakiś żart to skopie im tyłki a
teraz idę się kąpać
Wstałam z łóżka a następnie wyciągnęłam piżamę i weszłam do
łazienki pod szybki prysznic po około 20 minutach wyszłam z łazienki gdzie
czekała na mnie Roksana i chłopcy
- Zostawimy was samych ja Roksanę zabieram do siebie .. –
powiedział Lou
- Ok. ale no już chcecie iść spać? – spytałam
- zmęczeni jesteśmy trochę .. – powiedział Zayn
- No dobra to ok. .. – powiedziałam
Chłopcy i Roksana wyszli z pokoju podeszłam do drzwi
zamknęłam je na klucz a następnie zgasiłam światło
- Dasz mi 10 minut wezmę tylko prysznic? – zapytał Horan
- Tak idź – powiedziałam a następnie weszłam pod kołdrę
Po około 10 minutach Niall wyszedł z łazienki i wszedł pod
kołdrę a następnie mocno mnie do siebie przytulił
- nie dam rady bez ciebie – powiedział
- myślisz że mi jest łatwo .. Niall.. kocham cię.. nie jako
przyjaciółka .. jako ktoś więcej.. nie jako Directioners .. jako ktoś naprawdę wiecej
- Ja ciebie też skarbie.. – powiedział
- Obiecaj mi coś.. – powiedziałam
- wszystko co tylko chcesz – powiedział
- Obiecuj że nie zapomnisz tego co tu się stało że nie
zapomnisz mnie że będziemy utrzymywać jakiś kontakt – powiedziałam
- Obiecuje! – powiedział a następnie zbliżył swoję usta do
moich
- będę tęsknić boje się że nie dam rady .. boje się że nigdy
cię już nie zobaczę – powiedziałam
- za … ja za tobą też będę tęsknić – powiedział zmieniając temat
- co ‘ za ‘ ? – spytałam
- no nic tak mi się powiedziało.. idźmy już spać .. dobranoc
– powiedział i mocno mnie przytulił do siebie
- no ok. .. dobranoc – powiedziałam i wtuliłam się w blondyna
* następnego dnia *
Obudziłam się około 10 Niall jeszcze spał wyciągnęłam z
szafki czarne rurki i koszulkę z napisem ‘ Never Say Never ‘ i poszłam pod
szybki prysznic. Po około 10 minutach wyszłam z pod prysznicu wysuszyłam włosy
i spięłam je w koka a potem się lekko pomalowałam kiedy byłam już gotowa
wyszłam z łazienki
- Mrr ślicznie wyglądasz – powiedział Niall
- dziękuje -
powiedziałam i dałam mu buziaka
- pomóc ci ? spytał
- nie poradzę sobie za raz powinna Roksana przyjść –
powiedziałam
- No jak wolisz to chodź tu do mnie jeszcze na chwilę! – powiedział
Podeszłam do blondyna i mocno go do siebie przytuliłam nie
mówiąc nic.
Po około 10 minutach do pokoju rozległo się pukanie
- to pewnie Roksana – powiedziałam a następnie podeszłam do
drzwi
- Pakujemy się .. bo jednak zmieniły się plany – powiedziała
zapłakana Roksana
- że co? Jakie plany ? – krzyczałam
- o 12 wylatujemy już , Dean będzie o 11 – powiedziała zapłakana
- jaja Se kurwa robisz prawda???? – spytałam
- nie.. – powiedziała
Mocno ją do siebie przytuliłam i próbowałam jakoś
powstrzymać łzy ale nie dawałam rady obie stałyśmy i płakałyśmy Niall podszedł bliżej nas a następnie
przytulił
- będzie dobrze.. dobra wiem, że nie będzie – powiedział a
po jeog policzkach zaczęły spływać łzy.
- spakujemy się a
potem możecie do nas przyjść – powiedziałam
Niall ubrał się i wyszedł z pokoju a ja i Roksana zaczęłyśmy
się pakować
Po około 40 minutach byłyśmy już spakowane
- chyba czas na pożegnanie .. – powiedziałam do przyjaciółki
- Tsa .. – powiedziała
Wraz z Roksaną wyszłyśmy z pokoju i kierowałyśmy się do
pokoju Malika gdzie mieli wszyscy siedzieć weszłyśmy do pokoju a następnie
podeszłyśmy do chłopaków i zaczęłyśmy się żegnać nie mogąc powstrzymać łez z
reszta Lou i Niall też kiedy już się pożegnaliśmy zadzwonił telefon Roksany to
był Dean mówił że czeka na nas przed hotelem weszłyśmy do swojego pokoju po
walizki a następnie sprawdziłyśmy wszystko ostatni raz i ruszyliśmy w stronę wyjścia
na recepcji zostawiając klucz i żegnając się z ochroną i ludźmi pracującymi na
recepcji. Będzie z pewnością nam wszystkich brakować.. Wyszłyśmy przed hotel
gdzie zobaczyłyśmy Deana Niall i Lou spakowali nasze walizki do bagażnika a
następnie ostatni raz się z nimi pożegnałyśmy weszłyśmy do auta i ruszyliśmy w
stronę lotniska a po naszych policzkach spływały łzy. Około 11.35 byłyśmy na
miejscu
Dean wysiadł z auta i zabrał nasze walizki a następnie
udaliśmy się na odprawę
- Mam do was jakiś list leżał przed autem – powiedział Dean
- zaś? – spytałyśmy
- jak zaś ? o co chodzi – spytał
- nie nic nie ważne daj – powiedziałam
Dean wyciągnął z kieszeni list i wręczył go nam wraz z
przyjaciółką go otworzyłyśmy i wyciągnęłyśmy kartkę ‘ Na zawsze razem? Za niedługo…
za 13 dni.. na zawsze? Na zawsze albo nigdy .. ~ XYZ
- ja pierdole czy te ktoś mógł by się jaśniej wyrażać ? –
powiedziałam do Roksany
- wkurza mnie.. ale nie przejmujmy się tym teraz –
powiedziała
Podeszliśmy bliżej odprawy na samolot a następnie oddałyśmy
nasze walizki i samę zostałyśmy sprawdzane kiedy wszystko już było gotowe
pożegnałyśmy się z Deanem i ruszyłyśmy w stronę samolotu
W tedy uświadomiłyśmy że to naprawdę koniec że my wylatujemy
że za kilka godzin będziemy w Polsce daleko od nich.. daleko od Nialla , Lou ,
Zayna , Harry’ego , Liama .. znów po naszych policzkach spłynęły łzy
chwyciłyśmy się z Roksaną za ręce i weszłyśmy do samolotu a następnie zajęłyśmy
nasze miejsca. Wygodnie usiadłyśmy i poczekałyśmy aż samolot uniesie się w górę
aby założyć słuchawki na uszy. Po około 10 minutach samolot wystartował założyłyśmy
słuchawki na uszy zamokłyśmy oczy i wygodnie się ułożyłyśmy ..
- to koniec.. to już nie wróci ..- powiedziałam sama do
siebie a następnie zaczęłam płakać..
Widziałam ,że moja przyjaciółka też sobie nie radzi z tym
wszystkim .. ona zżyła się z Lou jeszcze bardziej niż ja z blondynem.. bolało
mnie to .. tak bardzo chciałam ich wszystkich teraz przytulić.. dlaczego tak
kłóciłam się z Niallem.. dlaczego to robiłam .. mówiłam sobie w myśli . W tym
momencie podszedł do nas jakiś chłopak z kolejnym listem
- kurwa zaś .. – powiedziałam
- Jezu no nie wytrzymam już mam dość! – powiedziała Roksana
Chłopak tylko stał i dziwnie się na nas patrzał
- sory ale to już trzeci taki list i we wszystkich pisze
prawie to samo ale dziękujemy – powiedziałam a następnie otworzyłam list i wyciągnęłam
znów kartkę .. ale tym razem było coś jeszcze a mianowicie zdjęcie moje i
Roksany z chłopakami z M&G … znów wszystko wróciło przeczytałyśmy list ‘
Pamiętacie to? Na pewno to pamiętacie te dni nie mogą odejść tak po prostu ..
zawsze będziecie pamiętać. Teraz siedzicie w samolocie i jesteście w drodzę do
Polski tak? Płaczecie ? jesteście smutne ? wspomnienia wracają ? Tak wracają z
pewnością ale uśmiechnijcie się za 13 dni koniec wakacji :D ~ XYZ ‘
- no zajebiste pocieszenie serio – powiedziałam
- coś nie gra miw tym
liście a tobie? – powiedziała Roksana
- we wszystkich coś mi nie gra .. ale i tka już się nie
dowiemy o co chodzi .. – powiedziałam a następnie znów założyłam słuchawki na
uszy i przytuliłam się do przyjaciółki.
Nie wiedziałyśmy nawet kiedy zasnęłyśmy kiedy otworzyłyśmy
oczy okazało się że będziemy podchodzić do lądowania. Po około 20 minutach było
już po sprawie wyszłyśmy z Roksaną z samolotu zabrałyśmy swoje walizki i
wyszłyśmy z tłumu ludzi w poszukiwaniu mojego brata
- dobra .. to teraz mamy zadanie – powiedziałam
- Bu! – wystraszył nas mój brat
- Cześć chwila ..Max
?! – wykrzyczałam
- wyglądacie
jakbyście ducha zobaczyły – powiedział
- co ty tu robisz ? – spytałyśmy
- przyleciałem zrezygnowałem z pracy w USA aby pracować
tutaj w Polsce – powiedział
- Jaja Se robisz no nie? – spytała Roksana
- nie . w ogolę mam do was jakiś list .. – powiedział
- zaś ?! 0- wykrzyczałyśmy
- co zaś? – spytał Max i mój brat
- to już czwarty list .. – powiedziałam
- serio?- Zaśmiał się Max
- Ta dawaj to – powiedziała Roksana i otworzyła list wyciągając ze środka kartkę
‘ Już w Polsce. Teraz tylko 13 dni i szkoła zapomnicie o
wszystkim te czas tak szybko zleci.. ale
pamiętajcie na zawsze razem .. Forever Or Never .. ~ XYZ ‘
----------------------------------------------------------------------------------------------
Hej hej ;) Przepraszam ,że tak długo nic nie dodawałam ale czasu nie miałam ;)Dziś znalazłam trochę czasu i napisałam dla was kolejną część mam nadzieję że się spodoba.. taki szyki zwrot akcji hyhy *_* lubię być tajemnicza .. ale w następnym rozdziale się już wszystkiego dowiecie ;) miłego czytania <3 x

Ej, błagam, błagam na kolanach napisz kolejną część *_* Dziś ewentualnie jutro *_* ;* /Roxy
OdpowiedzUsuńKiedy NEXT ???
OdpowiedzUsuńBłagam Zlituj sie i napisz nam kolejną część ! Masz wielki talent nie zmarnuj go ! Czytając tego imagina mam takie uczucie jak bym tam na prawdę była, Zdarzyło mi sie już nawet płakać... Wgl on jest spaniały ! <3 Kocham cie SiSter !
OdpowiedzUsuńBoże zajebiste. <3 Pisz szybko kolejną część; *__* // Sara ;3
OdpowiedzUsuńKurrrr... Czy ty musisz w takich momentach kończyć?? Proszę, proszę, proszę napisz kolejną część ♥ ♥ ♥
OdpowiedzUsuńPiszesz już kolejną ? Nie mogę się doczekać <333
OdpowiedzUsuń