* Tydzień później *
Wstałam dziś o 9 ponieważ umówiłam się z Roksaną na zakupy.
Chciałam z nią spędzić jakoś czas po ostatnich wydarzeniach. Nie wspominałam
wam ale Roxy i Louis się rozstali.
Mieliśmy wszyscy nadzieję że wrócą do siebie przecież tak
się kochali a jednak nie.
Wyciągnęłam z szafy czarne rurki i kremową koszulkę na
ramiączkach a następnie poszłam pod szybki prysznic. Po około 20 minutach byłam
już gotowa. Zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała już Roksana
- Hej mała – powiedziałam
- Siema duża! – zaśmiała się
- co jesz dobrego ? – spytałam otwierając lodówkę
- płatki z mlekiem nie widać – odpowiedziała
- dobra już się tak nie czepiaj. Nie mam na nic ochoty wiec
poczekam na Ciebie – powiedziałam
Usiadłam przy stole i spojrzałam na nią miała znów czerwone
oczy
- znów płakałaś ? – spytałam
- wydaje ci się – odpowiedziała i spuściła głowę w dół
- jasne , nie kłam przecież widzę – powiedziałam
- nie chce o tym gadać – powiedziała
- chyba czas najwyższy abyś powiedziała co tak naprawdę się
stało – powiedziałam
- Tak bardzo chcesz
wiedzieć ? – spytała
- Tak – odpowiedziałam
- Jak szłam do Louisa widziałam jak całował się z inną.
Oczywiście jak mnie zobaczył zaczął za mną biec tłumaczyć że to nie tak jak
myślę i zwalał wszystko na Modest – odpowiedziała
- Modest wszystkiemu winne co złe – odpowiedziałam i obie
się zaśmiałyśmy
- Od kont pamiętam nigdy ich nie lubiłyśmy – powiedziała
- ehh tęsknie za tym naszym gadaniem po nocach ,
zastanawianiem się czy kiedyś ich spotkamy. Wiem że to głupie ale czasem
chciała bym aby było jak dawniej. To nie fair że my możemy spędzać z nimi tyle
czasu a fani z innych krajów nie widzieli ich nawet raz. Pamiętam jak myśmy
chciały ich chociaż przytulić .. – powiedziałam
- W tedy było fajnie. Ale teraz też nie jest źle –
powiedziała
- no tak ale jakoś tak dziwnie – zaśmiałam się
- to dziś wieczorem dobry film i wspomnienia z młodości –
zaśmiała się
- debilka! Przecież mamy 16 lat – zaśmiałam się
- cicho siedź! – powiedziała
- Dobra idziemy na tę zakupy ? – spytałam
- tak , zajdę tylko po telefon i możemy iść – powiedziała a
następnie pobiegła po telefon na górę. Po 5 minutach zeszła na dół
- zajdę tylko po telefon – zaśmiałam się
- cicho! – zaśmiała się.
Ubrałyśmy na nogi vansy i wyszłyśmy z domu kierując się w
stronę centrum handlowego.
- co ty myślisz o tym aby pojechać na wakacje do Polski ? –
spytała Roksana
- wiesz .. Nasi bracia chcieli do nas przyjechać –
powiedziałam
- serio? Dlaczego nic o tym nie wiem – powiedziała
- dzwonili do mnie już dawno i potem zapomniałam ci
powiedzieć ale nie wiem w sumie czy to aktualne – powiedziałam
- fajnie by było ale z drugiej strony chce odpocząć od
Londynu – powiedziała
- rozumiem cię sama to przechodziłam – powiedziałam
Po około 20 minutach byłyśmy w galerii od razu zaczęłyśmy
szaleć po sklepach przymierzając różne ubrania i śmiejąc się przy tym na
całego.
Około 12 postanowiłyśmy pójść coś zjeść. Udałyśmy się do
pobliskiej restauracji zamówiłyśmy jedzenie a po 20 minutach kelner przyniósł
nasze zamówienie. Szybko zjadłyśmy i wyszłyśmy z restauracji kierując się do
domu.
- co będziemy robić resztę popołudnia ? – spytałam
- nie idziesz nigdzie z Niallem ? – spytała
- nie umawialiśmy się na nic dziś wiec mam cały dzień dla
ciebie – powiedziałam
- może twitcam ? – powiedziała
- fajny pomysł! – powiedziałam.
Po drodze do domu wstąpiłyśmy też na małe zakupy aby coś
kupić do lodówki i na wieczór.
Przed 13 byłyśmy już w domu. Zaszłam szybko po laptopa na
górę a następnie do salonu gdzie siedziała Roksana
- może pierwsze ogarniemy facebooka i twistera ? – spytała
- jasne to masz pierwsza – powiedziałam
Przyjaciółka weszła na facebooka , przyjęła kilku nowych
znajomych , odpisała na prywatne wiadomości a następnie weszła na naszą stronę
- woow! Ponad 68 like – powiedziała
- o Lol , ostatnio jak tam byłam to było coś koło 60! –
powiedziałam
Roksana postanowiła dodać krótki post
„ dziękujemy za tyle likes! Jesteście niesamowici! Kocham
was! ~ Roxy ‘’
Kiedy wszystko już zrobiła na FB weszła na twistera
postanowiła odpisać kilku fanom
F: co tam ?
R: dobrze a u ciebie! :)
F: lubię kiedy odpisujesz fanom chłopaków! Chociaż mnie
nigdy nie zauważysz. Kocham cię.
R: widzę cię kochana! Ja ciebie też ; )
F: co z tobą i Louisem ?
R: Nic. Xxx
F: tęsknie za tobą i Louisem. Byliście idealną parą ..
R: cieszę się że tak uważasz.
Kiedy już skończyła dodała krótkiego tweeta
„ czasem jeden głupi gest może zniszczyć tak wiele. ‘’
A następnie wylogowała się z twistera i oddała mi laptopa.
Ja weszłam tylko na twistera i odpowiedziałam fanką.
F: OMG! Zobaczę Nialla za 2 dni! Aara!
J: Cieszę się kochanie! Xxxx
F: co robisz ?
J: siedzę z Roksana i będziemy za raz robić TC.
F: follow back ? PS. Kocham cię.
J: jasne. Ja ciebie też.
Kiedy już skończyłam weszłyśmy na twistera Roksany a
następnie zrobiłyśmy TC. Ludzi z każdą minutą przybywało coraz więcej. Cały
czas się śmiałyśmy , śpiewałyśmy różne piosenki jakie leciały w TV. I
starałyśmy się odpowiadać na niektóre pytania.
Kiedy tak się wygłupiałyśmy zadzwonił mi telefon a na
wyświetlaczu pojawiło się imię blondyna.
- to Niall za raz wrócę – powiedziałam
Odeszłam kawałek i odebrałam telefon
- Siemka
- Hej kochanie co dziś robisz ?
- Mam zamiar spędzić dzień z Roksaną a co ?
- Myślałem że gdzieś wyjdziemy
- Przepraszam
- nic się nie stało. To może jutro ?
- Ok. postaram się coś wymyślić
- ej! Proszę cię nie widziałem cię już 3 dni!
- tak bardzo się stęskniłeś ?
- tak
- ok. to jutro się spotkamy muszę kończyć , pa
- pa – powiedział a ja się rozłączyłam następnie wróciłam do
Roksany
- co chciał ? – spytała
- czy się dziś spotkamy ale powiedziałam że chcę spędzić tę
dzień z Tobą i że jutro się zobaczymy – powiedziałam
- nie musiałaś – odpowiedziała
- ale chciałam – powiedziałam
- wiesz .. może zamiast dziś jakiegoś filmu wyjdziemy gdzieś
na imprezę ? – spytała
- Yh, eh .. tę .. Niall.. będzie .. zazdrosny , ale OK. –
powiedziałam
- najwyżej wezmę to na siebie – powiedziała
- jakoś to załatwię – powiedziałam
Do około 16 spędziłyśmy czas na TC a następnie
postanowiłyśmy obejrzeć coś w TV.
* 5 godzin później *
Dochodziła już 21 wiec postanowiłyśmy się pójść szykować na
imprezę
- kurwa! – krzyknęła Roksana z łazienki
- co ? – zawołałam
- Louis ciągle do mnie wydzwania – zawołała
- wyłącz telefon – odpowiedziałam
- dobry pomysł – powiedziała wychodząc z łazienki
- gotowa ? – spytałam
- tak , a ty ? – zapytała
- tak – odpowiedziałam
- to idziemy – powiedziała
Zeszłyśmy na dół brałyśmy buty na obcasie a następnie
ruszyłyśmy w stronę pobliskiej dyskoteki. Od razu kiedy tylko dotarłyśmy
ruszyłyśmy na parkiet w wir tańca. Lubiłyśmy to!
W Polsce co tydzień gdzieś wychodziłyśmy potańczyć. Można
było powiedzieć że to taka nasza pasja. Chociaż tak naprawdę wolałyśmy śpiewać
ale nigdy nie pomyślałyśmy o zrobieniu kariery. Lubiłyśmy swoje szalone życie.
Lubiłyśmy odkrywać coś nowego.
Po 2 godzinach tańca poszłyśmy na chwilę usiąść na bar.
Roksana zamówiła sobie drinka ja jednak postawiłam na wodę ze względu na to że
nie chciałam się opić i zrobić coś głupiego czego bym potem żałowała. Roxy piła
drinka za drinkiem , w sumie nie wiem ile ich wypiła 5 może 6? Widziałam że
kręci też z jakimś dość ładnym chłopakiem wiec postanowiłam im nie przeszkadzać
ale kiedy zauważyłam że ciągnie ją za rękę do wyjścia z klubu od razu
zareagowałam i podeszłam do nich
- Ta pani to zostaję – powiedziałam
- nie , ta pani idzie ze mną – powiedział piany chłopak
- nie , nie kolego ona zostaje – powiedziałam i pociągnęłam
ją do siebie .
- wiesz ona ma racje , postanowiłam zostać – powiedziała
- mała nie rób Se jaj , idziemy się zabawić – powiedział
Po chwili się skapnęłam że to nie tę sam koleś z którym ona
przed tę tańczyła i trochę spanikowałam odsunęłam się z nią krok do tyłu a on
krok do przodu za nami.
- gdzie jest tę koleś z którym tańczyłaś ? – spytałam po
cichu
- poszedł do łazienki a ja czekałam na niego przy ścianie
myślałam że to on nie poznałam go – powiedziała
- dobra jest ok. nic nam nie będzie chyba – powiedziałam i
zaczęłyśmy się odsuwać do tyłu aż wpadłyśmy na jakiś dwóch chłopaków
- mała szukałem cię! – krzyknął chłopak
- coś nie tak ? – spytał jego kumpel
- tak jakby – odpowiedziałam i pokazałam na kolesia który
stał przed nami i ciągle próbował dostać się do Roksany i wyciągnąć ją z klubu.
- Chodźcie – powiedział chłopak z którym tańczyła Roksana
- Niall nie będzie zachwycony jak się o tym dowie –
powiedziałam
- przepraszam , nie chciałam – powiedziała Roxy
- jakoś to przeżyję – powiedziałam.
Chłopcy zabrali nas z bar
- pracujecie tu ? – spytałam
- Nie ale nasz tata to prowadzi – powiedział jeden z nich.
- ej chwila! Przecież ty nie jesteś czasem Paulina a ty
Roksana ? – powiedział
- widzę że jesteśmy znane – odpowiedziałam
- Jestem Josh a to Paul – powiedział Josh
- Miło nam poznać. I tak po za tym dzięki za pomoc –
powiedziała Roksana
- zawsze do usług – odpowiedział Paul
Jeszcze przez chwilę z nimi pogadaliśmy a następnie
wróciliśmy z powrotem na salę.
Paul i Roksana poszli tańczyć , a ja i Josh zostaliśmy przy
barze.
- Twoja koleżanka jest bardzo ładna. Szkoda że nie jest już
z Louisem – powiedział
- szkoda i to bardzo. Podziwiałam ich byli dla mnie takim
wzorem – powiedziałam
- może się jeszcze zejdą. Będzie tak jak z tobą i Niallem –
powiedział
- widzę że jesteś obeznany – powiedziałam
- Directioner raczej powinien wiedzieć takie rzeczy –
powiedział
- o Jezu! Haha jesteś ich fanem ? – spytałam
- no jasne! Najpopularniejszy band w tym mieście! –
powiedział
- i najlepszy – dodałam i obaj zaczęliśmy się śmiać
- Miałeś już okazje ich poznać ? – spytałam
- Tak. Byłem na ich 2 koncertach z resztą często tu wpadają
i widzę ich na ulicach Londynu – powiedział
- Uuu. To fajnie , fajnie. Twój brat też ich tak kocha ? –
spytałam
- Tak – powiedział
- Jak fajnie! – zaśmiałam się.
Kiedy tak rozmawialiśmy podeszła do nas Roksana i Paul.
- idziemy już , bo padam z nóg? – spytała Roksana
- a która jest godzina ? – spytałam
- Po 2 w nocy – powiedział Josh
- to idziemy – powiedziałam
- można was odprowadzić ? – spytał Paul
- jasne – powiedziałam a następnie całą czwórką wyszliśmy z
klubu kierując się w stronę naszego domu. Po drodze ciągle śpiewałyśmy różne
piosenki , śmialiśmy się i wygłupialiśmy.
Roksana chyba wpadła w oko Paulowi, Słodko ze sobą wyglądali
ale to nie to samo co ona i Louis. Kiedy już dotarliśmy do domu pożegnałyśmy
się z chłopakami a następnie weszłyśmy do domu.
- ej w ogolę to wiesz co u Mata i Bartka ? – spytała Roksana
- To ty nie wiesz ? – spytałam
- nie a co mam wiedzieć ? – zapytała
- wylecieli na całe wakacje do Polski do rodziców wiesz że
mają brata – powiedziałam
- a no tak to wiem ale nie wiedziałam że wylecieli nawet się
nie pożegnali – powiedziała
- Byli się pożegnać ale nas nie było potem dzwonili nie
mogli się do dzwonić no i musieli już wylatywać potem – odpowiedziałam
- szkoda – powiedziała wchodząc do domu.
Od razu udałyśmy się do swoich pokoi.
Wzięłam szybki prysznic a następnie położyłam się do łóżka i
napisałam krótką wiadomość do blondyna
„ dobranoc kochanie <3 ~ P ‘’
A następnie odłożyłam telefon pod poduszkę. Kiedy już
zasypiałam poczułam jak mój telefon dzwoni.
- Kocham cię
- Głupek nie mogłeś tego napisać ?
- Nie bo stęskniłem się za Twoim głosem jak było na
dyskotece?
- a ty skąd wiesz ?
- wiem wszystko kochanie
- fajnie po za małym incydentem jakiś gości przywalił się do
Roksany chciał ją wyciągnąć z klubu i potem nam pomogli wasi fani
- Josh i Paul ?
- i po co ja ci mówię skoro ty to wiesz
- tego akurat nie wiedziałam po prostu często tam bywamy z
chłopakami to ich znamy
- wiem. Idę spać dobranoc , słodkich snów skarbie
- słodkich kochanie – powiedział i się rozłączył odłożyłam
telefon pod poduszkę i nie wiedząc kiedy zasnęłam.
* Następny dzień *
Obudziłam się o 11 ubrałam szare rurki i koszulkę z ¾
rękawkiem a następnie zeszłam na dół do kuchni gdzie już siedziała Roksana
- o której idziesz gdzieś z Niallem ? – spytała
- O cholera! Zapomniałam – krzyknęłam
- dzwonił do mnie bo nie mógł się do ciebie do dzwonić –
powiedziała
- czemu mnie nie obudziłaś ? – spytałam
- Stwierdziliśmy że słodko śpisz i nie chcieliśmy cię budzić
– zaśmiała się
- stwierdziliśmy ? że on to był ? – spytałam
- Video rozmowy zawsze spoko – powiedziała
- zabije cię! – krzyknęłam
- też cię kocham. Będzie o 13 – powiedziała wychodząc po
schodach.
Szybko zrobiłam sobie jakieś śniadanie a następnie poszłam
się umalować.
Punkt 13 do drzwi zadzwonił dzwonek przed drzwiami stał.
Chwila stop! Stali!
Louis , Niall ?!
- chyba sobie żartujesz – wykrzyczała Roksana
- ja nic o tym nie wiedziałam przysięgam! – krzyknęłam i
spojrzałam na Nialla
- musiałem – powiedział blondyn
- Ne Niall nic nie musiałeś. Oni mają swoje lata. –
powiedziałam
- Nam pomagali – powiedział
- to coś innego! – krzyknęłam
- nie złość się tak na niego – powiedział Louis i spuścił
głowę w dół a po jego policzkach spłynęła łza.
- Niall masz 5 minut – powiedziałam
- ok. będę za 20 – powiedział
- „ Niall masz 5 minut ‘’ , „ ok. będę za 20 ‘’ – zaśmiała
się Roksana
- cicho – zaśmiał się
Blondyn złapał Tommo za rękę a następnie wsadził go do auta
i odjechali
- przepraszam – powiedziałam
- to nie Twoja wina -
powiedziała
- przepraszam za blondyna – powiedziałam
Obie poszłyśmy usiąść przed telewizorem włączyłyśmy ESKA TV
i prawie puścili
Demi Lokato – Made In the USA
Lubiłam tą piosenkę! Od razu zaczęłyśmy tańczyć i się
wygłupiać.
* 30 minut później *
Do drzwi zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć przed drzwiami
stał Niall z kwiatami dla Roksany na przeprosiny. Przyjaciółka przyjęła się i
powiedziała że jest OK. ale też poprosiła go aby więcej tak nie robił. Ja
szybko ubrałam buty a następnie wyszliśmy z domu.
- to gdzie jedziemy ? – spytałam
- Wesołe miasteczko ? – spytał
- haha jestem za! – krzyknęłam wsiadając do auta.
Blondyn dał mi buziaka w policzek a następnie ruszyliśmy w
stronę parku.
Po około 30 minutach byliśmy na miejscu wykupiliśmy bilety i
ruszyliśmy na karuzelę.
Uwielbiam to! Mogła bym tu przychodzić codziennie! Mogłam w
tedy odpocząć , wyluzować się i się zabawić. Jedna z karuzel była pojedyncza
wiec usiadłam przed Horanem. Karuzela wydawała się nawet mało straszna. Ale to
tylko wydawała. Już na samym początku ruszyła dość gwałtownie. Kręciła się
ciągle w kółko i raz za czas zatrzymywała się na samej górze a my wisieliśmy do
góry nogami. Prawie przez cały czas piszczałam i darłam się aby to zatrzymali
tak jakby to miało jakieś znaczenie przecież tego nie słyszą ale no.
Widziałam tylko jak Niall się śmieje a ja już miałam łzy w
oczach. Co prawda lubię takie karuzele ale nie jak siedzę w nich sama! Kiedy
tylko się zatrzymała szybko z niej wysiadłam a następnie usiadłam na ziemi.
- wszystko ok. ? – spytał blondyn
- nie! To było straszne! Nie idę już na to – powiedziałam ze
łzami w oczach
-ej no co ty nie było tak źle – śmiał się
- ciebie to bawi? Miałam wrażenie jakbym miała z tego za raz
wypaść – powiedziałam
- nie płacz haha już po wszystkim – powiedział blondyn a
następnie przy mnie przykucnął i mnie objął
- to było straszne – powiedziałam
- już po wszystkim nie pójdziemy na to ale zostaje nam
jeszcze jedna gorsza karuzela od tej – powiedział
- nie , nie idę ! – powiedziałam
- idziesz , idziesz – powiedział blondyn i przerzucił mnie
przez ramie
- Niall nie proszę cię nie ej bo ja się boje Niall proszę !
– krzyczałam
- też cię kocham – powiedział
Kiedy znaleźliśmy się już przy wyznaczonym celu Niall puścił
mnie i objął mnie od przodu abym mu nie uciekła. Karuzela prawie ruszyła wiec
miałam jeszcze czas aby ochłonąć po tamtej,. Ale kiedy zobaczyłam jak to
wygląda odwróciłam się w stronę Nialla i patrzałam na niego błagalnym wzrokiem
- tu są podwójne – powiedział
- proszę – odpowiedziałam
- ja ciebie też – powiedział
- Niall .. przez ciebie dostanę zawału! – powiedziałam
- będę cię reanimował tam na górze – powiedział
- śmieszne – odpowiedziałam
- wiem – odpowiedział
- wal się – powiedziałam
- ehh uznam że tego nie słyszałem – odpowiedział
Kiedy karuzela się zatrzymała Niall pociągnął mnie za rękę i
oczywiście co? Poszliśmy na sam tył gdzie było najgorzej!
- Jak to przeżyję obiecuje ci nie będzie całowania! –
powiedziałam
- chyba jak nie przeżyjesz – powiedział
- nie , nie ja wiem co powiedziałam to taka kara za to że
mnie namówiłeś – powiedziałam
Kiedy zabezpieczenia się już uruchomiły spojrzałam na
blondyna i złapałam go za rękę.
- nie bój się .. wiesz że przy mnie jesteś bezpieczna –
powiedział
- wiem ale to .. jest straszne – powiedziałam
Blondyn puścił moją rękę i chwycił się zabezpieczenia
zrobiłam to samo tylko sto razy mocniej. Kiedy tylko usłyszałam słowo „
startujemy ‘’ spanikowałam. Od razu zaczęłam krzyczeć a blondyn siedział i się
śmiał. Obiecałam sobie że jak tylko to przeżyję przez cały dzień nie będzie
całowania. Bałam się i to bardzo! Po mimo że wiedziałam że jestem zabezpieczona
a przy mnie siedzi ktoś na kim mogę polegać i mu ufać ale po mimo że powiedział
mi że nic mi nie będzie i tak się bałam. Kiery karuzela zatrzymała się na samej
górze blondyn odwrócił głowę w moją stronę a ja spojrzałam na niego błagalnym
wzorkiem. Przybliżył się do mnie i chciał mnie pocałować jednak ja odwróciłam
głowę
Ja dotrzymuje słowa. Po mimozę że chciałam go pocałować i
tak tego nie zrobiłam
- świnia – wyszeptał mi do ucha
- z ciebie – odpowiedziałam.
Kiedy tylko karuzela się zatrzymała wyszliśmy z blondynem. Złapałam go za rękę i
kierowaliśmy się w stornę wyjścia z wesołego miasteczka w ciszy raz za czas
spoglądając na siebie.
- nie wytrzymasz tak całego dnia – powiedział
- a zakład ? – spytałam
- tak , a o co ? – zapytał
- Hmm… - powiedziałam
- zróbmy tak. Kto kogo pierwszy pocałuje usługuje temu
drugiemu cały dzień – powiedział
- dobra! Przegrasz haha – zaśmiałam się
- chyba ty – powiedział i pokazał mi język
Nic na to nie odpowiedziałam tylko odwróciłam wzrok w drugą
stronę. Po 10 minutach dotarliśmy do auta. Od razu włączyłam radio na fula bo
leciała moja ulubiona piosenka. I Nialla za pewne też a mianowicie „ Rock Me
‘’. W ostatnich dniach ciągle jej słuchałam. Od razu zaczęłam śpiewać i się
wygłupiać blondyn tylko patrzał na mnie i się śmiał
- nie wytrzymasz – szepnął mi do ucha
- się okażę – powiedziałam i spojrzałam na niego.
Dziś cały dzień miałam spędzić z blondynem wiec pojechaliśmy
do niego. Po drodze zadzwoniłam do Roksany i uprzedziłam ją że nie wrócę na
noc. Okazało się że wychodzi na spacer z Paulem. Szczerze? Miałam tylko
nadzieję że nic po miedzy nimi nie będzie gdzieś w głębi duszy miałam nadzieję
że wróci do Louisa. Nie chciałam dla niej źle. Ale ona i Louis to coś
prawdziwego. Kiedy tylko dojechaliśmy do blondyna od razu weszliśmy do kuchni i
zrobiliśmy pizze. Czekając aż się zrobi blondyn postanowił wejść na twistera i
dodał tweeta
„ Dzień z najpiękniejszą. ;) ‘’ również postanowił odpisać
kilku fanom
F: jak się masz ? co dziś robiłeś ?
N: Dobrze! Byłem z Paula w wesołym miasteczku , a ty ?
F: Polska cię kocha.
N: a ja kocham Polskę ;)
F: lubię kiedy odpowiadasz fanom. Wiem że tego nie widzisz.
N: zauważyłem kochanie!
F: Niall mam dziś urodziny. Zaobserwujesz mnie ?
N: wszystkiego najlepszego + followed ;)
Kiedy pizza kończyła się robić Niall zszedł z twistera. Wyciągaliśmy
ją z piekarnika a następnie poszliśmy do salonu. Blondyn włączył telewizor i
zaczęliśmy jeść.
* 4 godzin później *
Dochodziła już 21 poszłam wziąć szybki prysznic a następnie
wróciłam do blondyna który leżał na kanapie.
- co oglądasz ? – spytałam kładąc się na jego plecach
- jakiś film – powiedział
- przegrasz – powiedziałam i wstałam z jego pleców usiadłam
na podłodze koło łóżka
- idę się kąpać. I ty przegrasz – powiedział
Kiedy blondyn wstał z kanapy ja wstałam z podłogi i
położyłam się na sofie.
- Przegrasz – krzyknęłam kiedy wychodził po schodach
- zobaczysz że ty przegrasz – krzyknął
Nic już nie odpowiedziałam i zaczęłam oglądać film który
oglądał blondyn.
Po 30 minutach Niall wrócił do salonu a ja z pozycji leżącej
przeszłam na siedzącą aby mu zrobić miejsce.
- przegrasz. Wiem że chcesz mnie pocałować – powiedział blondyn
- robisz to specjalnie – powiedziałam
- ale co? Tak po prostu siedzę sobie tylko w samych
bokserkach i się do ciebie uśmiecham i na ciebie patrzę . lubię na ciebie
patrzeć – powiedział
- wal się! – powiedziałam i położyłam się na jego kolanach.
- Kocham cię – powiedział
- nie prowokuj mnie! – odpowiedziałam
- wcale cię nie prowokuje ale moje usta są takie soczyste ..
wiem że chciała byś je pocałować. – powiedział
- idę spać – powiedziałam i wstałam z kanapy kierując się w
stronę sypialni.
- czekaj też pójdę – powiedział
Blondyn wyłączył telewizor a następnie poszliśmy do
sypialni.
- przegrasz – powiedział wychodząc po schodach
- Ty przegrasz – powiedziałam i wskoczyłam mu na barana
- Ty – powiedział i spojrzał na mnie uśmiechając się.
Nic nie odpowiedziałam tylko oparłam głowę na jego ramieniu
i zaczęłam się bawić jego włosami. Kiedy byliśmy już w sypialni zeskoczyłam z
blondyna i położyłam się do łóżka z blondyn koło mnie.
- nie uważasz że tę zakład jest głupi ? – spytał
- uważam ale… nie chce ci usługiwać cały dzień –
powiedziałam
- proszę – powiedział
- Nie. To ty to zrób skoro uważasz ze zakład jest głupi –
powiedziałam
- nie zrobię tego – powiedział i odwrócił się w drugą stronę
. Objem go ręką i po cichu wyszeptałam mu do ucha „ kocham cię ‘’. Blondyn
odwrócił się do mnie i zbliżył nasze usta
- a co z zakładem ? – spytałam
- pieprzyć zakład – powiedział i wbił się w moje usta.
- Kocham cię i nie musisz mi usługiwać – powiedziałam
- przyniosę ci śniadanie do łóżka. – powiedział
- o jak słodko – odpowiedziałam i wbiłam się w usta
blondyna.
Po krótkim pocałunku przytuliłam się do blondyna i zasnęłam.
_______________________________________
Oł je! udało mi się napisać kolejną część w końcu! Przez tydzień raczej nie będzie opowiadań , ponieważ mam bardzo dużo nauki i ledwo wyrabiam i znajduje czas dla przyjaciół.
Mam nadzieję że wam się spodobała ta część ;* , a w szczególności Roxy :)
Kocham was , dzięki za wszystkie komentarze i wyświetlenia.

Mmmmm....uwielbiam :* ;*
OdpowiedzUsuńLubię to! Uwielbiam Twojego bloga. Pisz dalej < 3
OdpowiedzUsuńPaula! czemu wcześniej nie przesłałaś mi tego bloga?!Masz talent :* / Karola :*
OdpowiedzUsuńhahaha omg kocham to ♥ next please :3
OdpowiedzUsuńZaje ♥ ~Roxy
OdpowiedzUsuńCudowne <3 / Sara
OdpowiedzUsuńKocham to!! Pisz dalej szybko!! NAŁŁŁ
OdpowiedzUsuńjezu jest zajebisty <3 Zapraszam do mnie <3
OdpowiedzUsuń