Mat wstał z kanapy i poszedł otworzyć drzwi. Przed drzwiami
stała opiekunka
- Co robicie czemu nie idziecie do nas? – spytała
- A wolimy jakoś spędzać czas we 4 to chyba nic złego –
powiedział Mat
- No dobra. Ale przyjdę tu jeszcze do was sprawdzić co
robicie wiec nic kombinujcie żadnego alkoholu – powiedziała
- Tak jest! – wykrzyczeliśmy
Mat zamknął drzwi i wrócił z powrotem na kanapę.
- Chłopaki nadal tacy zazdrości ? – spytał Mat
- Nawet nie wiesz jak bardzo.. to jest już denerwujące
ciągle do nas dzwonią .. – powiedziała Roksana
- Martwią się że wam coś zrobimy – powiedział Bartek
- Przecież my się tylko przyjaźnimy – powiedziałam
- Chcecie ich jeszcze bardziej po wkurzać ? – spytał Bartek
- Hmm? – spytałam
- Czas na jakieś sweet focie i odpał – powiedział Mat
Chłopcy wyciągnęli aparat z torby i zaczęliśmy robić mnóstwo
zdjęć. Kiedy już skończyliśmy postanowiliśmy dodać kilka zdjęć na Facebooka i twistera.
Długo nie musieliśmy czekać na reakcje chłopaków bo akurat
Niall siedział na twisterze
„ Widzę ,że świetnie się bawicie życzę miłej zabawy. ‘’
Postanowiłam odpisać ze względu na to że to w końcu mój
chłopak nie Roksany
„ A ty jak zawsze zazdrosny LOL! Nawet już zdjęć nie można
sobie robić. Pozdro’’
Chłopak już nic nie odpisał wyłączyliśmy laptopa i
wróciliśmy do wygłupów.
Około 23 zmęczeni postanowiliśmy iść się przespać
postanowiłam napisać do Nialla
‘ Dobranoc! x ~ Paula ‘ . nie czekałam długo na odpowiedź ‘
Teraz tęsknisz bo poszli wszyscy spać a ty nie możesz zasnąć? A rano znów nie
będziesz się odzywać. Nie mam ochoty z tobą teraz pisać. Dobranoc. ~ Niall ‘ ,
kiedy to przeczytałam do moich oczu napłynęły łzy uświadomiłam sobie właśnie
teraz ile on dla mnie znaczy i jak bardzo go kocham. ‘ Nie wszyscy śpią , bo
Roksana też nie może spać. Przepraszam.. ~ Paula
Niall już nic nie odpisał
- Śpisz ? – spytała Roksana
- Nie .. a ty czemu nie śpisz ? – spytałam
- Brakuje mi go.. wiem że jest zazdrosny i jego to boli
kiedy ja się tu tak świetnie bawię a on siedzi w Londynie i tęskni –
powiedziała
- Nie płacz proszę! Mi też brakuje Nialla ale musimy dać
radę przez tę tydzień – powiedziałam
- Kiedy tylko przyjadę do Londynu nie wypuszczę go z swoich
ramion obiecuje to sobie! – powiedziała
- Dobranoc – powiedziałam
* Następnego dnia *
Obudziłam się o 9 Roksana jeszcze spała wiec postanowiłam
iść wziąć szybki prysznic.
Po około 10 minutach byłam już gotowa obudziłam Roksanę i
obie poszłyśmy do pokoju chłopaków
- Siemka – powiedziałam
- No hej. Mamy złą wiadomość .. – powiedział Mat
- że jaką niby ? – spytałam
- My musimy wcześniej wyjechać z obozu.. a mianowicie jutro –
powiedział Bartek
- że co? Chyba sobie jaja robicie prawda? – spytałam
- Nie poważnie ci mówimy. Jedziemy do Polski. – powiedział Mat
- Po co? – spytałam
- Nasza mama była w ciąży nie dawno a właśnie wczoraj
wieczorem urodziła i chciała abyśmy przyjechali do Polski – powiedział Mat
- I akurat w tedy kiedy jesteście na obozie ? – spytałam
- Niestety – powiedział Bartek
Chwile jeszcze porozmawialiśmy po czym postanowiliśmy
wykorzystać tę ostatni dzień..
Całą 4 postanowiliśmy pójść na plażę i trochę nie po opalać
i wykąpać. Oczywiście opiekunowie się zgodzili mieli już do nas pełne zaufanie.
Kiedy tylko dotarliśmy na plażę od razu weszliśmy do wody i zaczęliśmy się
wygłupiać.
Po około 20 minutach wyszliśmy z wody
- Co będziecie bez nas robić ? – spytał Mat
- może też wrócimy do Londynu – powiedziałam
- mówicie poważnie ? – spytał Bartek
- Tak.. musimy pogadać z chłopakami – powiedziałam i
odwróciłam wzrok
- wiemy co się dzieje .. będzie dobrze zobaczycie w końcu
zrozumieją że nie podrywamy zajętych dziewczyn i że my się tylko przyjaźnimy –
powiedział Mat
- Oby bo to już jest męczące – powiedziałam
Przez cały nasz pobyt na plaży rozmawialiśmy głownie o
Tomlinsonie i Horanie. Mat i Bartek wiedzieli że bardzo nam na nich zależy i
nie chcieli stawać na drodze do naszego szczęścia ale my też nie chciałyśmy
kończyć z nimi przyjaźni dlatego że chłopcy są zazdrośni..
Koło 16 postanowiliśmy wrócić do domu ponieważ chłopcy o 3 w
nocy mieli lot do Polski a musieli się jeszcze spakować i spędzić resztę dnia z
nami.
Czekając na chłopaków postanowiłam napisać do Nialla
„ Jutro o 12 będziemy w Londynie. Jeśli chcecie się zobaczyć
dajcie znać ~ Paula ‘’
Nie długo czekałam na odpowiedz „ Jak to w Londynie?
Przecież obóz trwa tydzień. Co wy kombinujecie ? ~ Niall ‘’
„ Nic po prostu chcemy wrócić skoro Mat i Bartek lecą do
Polski o 3 w nocy ~ P ‘’
„ O której będziecie w Londynie przyjedziemy po was na
lotnisko ? ~ N ‘’
„ Jutro ci dam znać. Muszę kończyć. Pa. x ~ P ‘’
„ Ok. cześć . ~ Niall ‘’
- z kim pisałaś ? – spytała Roksana
- z Niallem przyjadą jutro po nas na lotnisko .. ale jakoś
nie widać żeby się cieszył ale OK. mniejsza – powiedziałam
- Boje się tego spotkania.. ich reakcji .. – powiedziała Roksana
- chce wrócić do Polski… - powiedziałam
- że co? Dobra nie gadaj głupot! – powiedziała Roksana
- mówię serio nie mam sił już się z nimi kłócić –
powiedziałam
- Ja też nie .. ale.. musimy to jakoś przetrwać- powiedziała
Roksana
- Ja chyba nie dam rady.. – powiedziałam
Naszą rozmowę przerwał mój telefon który dzwonił na
wyświetlaczu widniało imię Liama
- Co wy kombinujecie? Dlaczego chcecie wracać do Londynu –
dopytywał Liam
- Liam.. bo.. z resztą nie ważne. Po prostu chcemy wrócić
tyle – powiedziałam
- Dokończ to co chciałaś powiedzieć – powiedział Liam
- Chce wrócić do Polski lepiej? Nie mam sił się z nimi już
kłócić ja już nie daje rady! – powiedziałam a następnie się rozłączyłam
rzuciłam telefon i pobiegłam do pokoju.
Po jakiś 5 minutach do pokoju wszedł Mat
- Młoda! Ułoży się musisz dać radę i walczyć zrozum! Nie możesz
wyjechać do Polski. Liam ciągle do ciebie dzwoni odbierz chociaż od niego wiesz
że on się martwi – powiedział Mat
- Przemyślę to. Możesz mnie zostawić samą ? – spytałam
- Tak ale za 10 minut widzimy cię na dole – powiedział Mat a
następnie wyszedł z pokoju. Do mnie ciągle próbował się do dzwonić Liam w końcu
postanowiłam odebrać
- Brawo! W końcu łaskawa pani raczyła odebrać telefon –
powiedział Niall
- Niall? Skąd ty masz telefon Liama ? – spytałam
- bo ode mnie byś nie odebrała. – powiedział
- co ci odwala powiesz mi? Czemu chcesz wracać do Polski? Jeśli
się rozłączysz z nami koniec rozumiesz – powiedział
- Niall.. ja.. nie mam sił już na te kłótnie.. wiecznie
jesteś zazdrosny o Mata i Bartka po mimo że mówiłam ci że to tylko moi
przyjaciele i nic więcej że kocham tylko ciebie i nikogo innego. Oni nie
podrywają zajętych dziewczyn zrozum to w końcu ok.? – powiedziałam a po moich
policzkach spłynęły łzy
- to wygląda całkiem inaczej .. – powiedział
- Niall proszę cię! Skoro ty mi nie wierzysz to komu uwierzysz
co? Wiecznie się kłócimy mam już dość! – powiedziałam
- Dobra powiedzmy że ci wierzę ale dlaczego ciągle spędzacie
tyle czasu ze sobą we 4 a
nie z całą klasą na tym obozie ? – spytał
- Bo wolimy spędzać czas tylko we 4? Z resztą co ja ci będę
tłumaczyć .. i tak nie będziesz wierzył . Nie musicie po nas przyjeżdżać na
lotnisko damy sobie same radę. Cześć – powiedziałam i nie czekając na odpowiedz
rozłączyłam się
- Louis do mnie dzwonił – wbiegła do pokoju zapłakana
Roksana
- co ci powiedział? – spytałam letko spanikowana
- że mamy nie wracać do Polski i że mamy powiedzieć im kiedy
będziemy w Londynie. I że ..że musi sobie to wszystko przemyśleć.. –
powiedziała i wybuchła płaczę
- Ej nie! Proszę nie płacz! Będzie dobrze zobaczysz! –
powiedziałam
- sama siebie okłamujesz? Wiesz że nie będzie .. –
powiedziała
Nic już nie odpowiedziałam przytuliłam ją do siebie a
następnie obie postanowiłyśmy się spakować i wylecieć już dziś do Londynu
- Serio chcecie to zrobić dziś ? – pytał Mat jak się
pakowałyśmy
- Tak.. przepraszamy poradzicie sobie. Jak będziecie w
Polsce dajcie znać – powiedziałam
- Wy też jak będziecie w Londynie i koniecznie napiszcie jak
przebiegła rozmowa z chłopakami – powiedział Bartek
Kiedy byłyśmy już spakowane postanowiłyśmy iść się pożegnać
z opiekunami i resztą klasy.
Pożegnałyście się a następnie kierowca zawiózł nas na
lotnisko.
Po szybkiej odprawię siedziałyśmy już w samolocie
- Napisać im? – spytała Roksana
- rób co chcesz – powiedziałam
Roksana wyciągnęła telefon i napisała do Lou
„ O 23 będziemy w Londynie. ~ R ‘’
„ Ok. przyjedziemy po was żebyście nie musiały wracać same.
Nie dam rady pisać Pa x ~ Lou ‘’
„ Jak nie macie czasu to się nie fatygujcie same sobie
poradzimy ~ R ‘’
„ Yhy. Będziemy czekać przed wyjściem z lotniska z tyłu
poproście żeby was tam podprowadzili ~ Lou ‘’
„ Ok. ~ R. ‘’
- wiem że się boisz tego spotkania ale musiałam.. –
powiedziała kiedy skończyła pisać
- jakoś to przeżyję – uśmiechnęłam się a następnie założyłam
słuchawki i zamknęłam oczy.
Około 23 byłyśmy już w Londynie wysiadłyśmy z samolotu a
jeden z ochroniarzy przyprowadził nas na tylnie wyjścia z lotniska.
- Poradzicie sobie dalej ? – spytał
- Tak dziękujemy – powiedziałyśmy i ruszyłyśmy w stronę
wyjścia z lotniska
Kiedy byłyśmy już przy samych drzwiach spojrzałyśmy na
siebie a następnie otworzyłyśmy drzwi. Przed nami stał Liam , Niall , Zayn ,
Louis , Harry.
- Yhm.. cześć.. – powiedziałyśmy nie wiedząc jak się
zachować
- Cześć – wszyscy po za Liamem odpowiedzieli.
- Możemy pogadać ? – spytał Liam
- Teraz ? – spytałyśmy
- Nie kurde za tydzień – powiedział wkurzony
- Sory chciałyśmy dziś odpocząć nie mamy ochoty na kolejne
kłótnie z nikim – powiedziałam i spojrzałam w stronę chłopaków
- Nie macie wyjścia oni jadą tym autem my tym .. –
powiedział Liam i pokazał na auta
- Ugh.. Ok.. – powiedziała Roksana
Wsiadłyśmy z Liamem do auta które pokazał a on od razu
zaczął rozmowę
- Wiem że to nie moja sprawa. Ale nie mogę patrzeć jak wy i
oni się męczycie. Nie możecie wyjechać do Polski rozumiecie to? Oni tego nieprzeżyją
! Udają że jest OK. a tak naprawdę nie jest nie potrafią sobie z tym poradzić. Wiem
że wszystko im wyjaśniłyście ale musicie zawalczyć o wasze związki.. wiem że
wam zależy ..przecież nie znam was od wczoraj. Nie poddawajcie się teraz. Wiem
że Mat i Bartek wyjeżdżają teraz do Polski macie czas na ułożenie własnych
spraw. Na ułożenie tych związków tak jak było w USA pamiętacie to jeszcze? To
jak się kochaliście nie kłóciliście .. dobra prawie nie kłóciliście się haha
ale było znacznie lepiej niż teraz.. wygłupialiśmy się spędzaliśmy czas wszyscy
w 7 plus Max czasem pamiętacie to? – spytał Liam
- Pamiętamy i to bardzooo dobrze! – powiedziałam i uśmiecham
się do niego
- właśnie wiec ogarnijcie się! I walczcie do cholery! Nie możecie
się poddać – powiedział
- Mamy ci to obiecać czy jak ? – spytała Roksana
- Najlepiej by było – powiedział Liam
- Kochamy cię! Dziękujemy ci za wszystko! Obiecujemy ogarniemy
się! – powiedziałam a następnie wraz z Roksaną przytuliłyśmy Liama
Po jakiś 30 minutach byliśmy już pod naszym domem.
- Dacie rady się jutro spotkać ? – spytał Styles
- Jeśli tylko.. Niall i Lou chcą to OK.. – powiedziałam
- Pff! Oni nie mają nic do gadania wpadniemy po was o 11 –
powiedział Zayn
- Ok. to do zobaczenia dziękujemy za podwózkę – powiedziała Roksana
- Nie ma sprawy – powiedział Liam
- dobranoc – powiedziałyśmy i weszłyśmy do domu.
Od razu udałyśmy się do swoich pokoi wzięłam szybki prysznic
i położyłam się do łóżka włączając laptopa. Weszłam na twistera ogarnęłam
trochę a następnie dodałam tweeta
„ w końcu w Londynie. Dobranoc Londyn x ‘’
Weszłam też na chwilę na facebook’a a następnie włączyłam
sobie zdjęcia z USA. Kiedy tak oglądałam dostałam od kogoś wiadomość to był
Niall
„ Co robisz ? ~ N ‘’
„ Oglądam zdjęcia z USA , a ty? ~ P ‘’
„ Myślę o nas. Możemy się spotkać jutro we dwoje ? ~ N ‘’
„ Jeśli tylko chcesz. Heh właśnie mam na wyświetlaczu
laptopa nasze pierwsze zdjęcie z M&G. ~ P ‘’
„ Chce. Tęsknie za tym co było tam.. Londyn wszystko skomplikował..
chciałbym tam wrócić. Poważnie chcecie wracać do Polski ? ~ N ‘’
„ Ja też.. wiem o tym
ale już nic na to nie poradzimy .. sama już nie wiem czy chce nie chce się już
z Tobą kłócić chciała bym aby było jak dawniej ~ P ‘’
„ Też bym chciał . Idę spać. Dobranoc kochanie :* x ~ N ‘’
„ Dobranoc :* ..~ P ‘’
Kiedy chciałam już iść spać do pokoju wbiegła Roksana
- Kooooooooooooooooocham Liama !!! – zaczęła piszczeć
- Ogarnij się haha. Co się stało ? – spytałam
- Lou do mnie napisał rozmawialiśmy o tym co było tam w USA
powiedział mi że Liam mu powiedział o rozmowie chce się spotkać jutro i pogadać
– powiedziała
- Świetnie! Dobra no Niall też haha. Liam jest świetny! Zawsze
wiedziałam że ma dużeeeee serce! Kocham go! – powiedziałam
- Ja też.. nie wiem jak mu się odwdzięczymy. Dobra idę spać.
Dobranoc – powiedziała
- dobranoc – odpowiedziałam
Roksana wyszła z pokoju a ja odwróciłam się w stronę ściany
i poczułam znów wibracje telefonu
„ Przepraszam że cię budzę ale nie mogę zasnąć ~ N ‘’
„ Też nie mogę zasnąć
~ P ‘’
„ Mogę cię przytulić haha ? ~ N ‘’
„ Wpadaj! ~ P ‘’
„ Nie dam rady ;( balkon zamknięty .. ~ N ‘’
„ Niall co ty kombinujesz ? ~ P ‘’
„ Mogę spać na Polu najwyżej będę chory pojadę do szpitala.. Louis złamał wam
jakiegoś krzaka hahahaha ~ N ‘’
„ Niall wszystko ok. ? ~ P ‘’
„ ze mną zawsze jest wszystko Ok. ~ N ‘’
Nic nie odpisałam usłyszałam w kuchni jakieś kroki wiec
powoli zeszłam po schodach
- Matko! Louis idioto! Co ty tu robisz? – spytałam przerażona
- Ciii! Niall ci to wynagrodzi … przepraszam ze cię
wystraszyłem. Roksana śpi ? – spytał
- No nie kurde a co ma robić jest 2 w nocy – powiedziałam
Serio? Nie wiedziałem dobra idę idź spać. Dobranoc – Lou dał
mi buziaka w policzek i pobiegł po schodach do pokoju Roksany. Wychodząc po
schodach słyszałam tylko jak się cieszyła .. weszłam do pokoju i znów umarłam
na zawał
- co wy odwalacie? Jest 2 w nocy! Normalni ludzie o tej
poż.. – nie zdążyłam dokończyć bo Niall złączył nasze usta w pocałunek
- tęskniłem .. za twoimi ustami.. dotykiem.. zapachem.. za
tobą.. kocham cię.. – powiedział
- Ja ciebie też – odpowiedziałam.
-------------------------------------------------------------------------------
Hej! Od razu chciałam was przeprosić że mnie tyle tu nie było ale nie miałam czasu żeby napisać kolejną część opowiadania! Mam nadzieję że wybaczycie! dziś w końcu mi się udało i teraz postaram się dodawać codziennie! Mam nadzieję że się wam spodoba i że nie wyszłam z wprawy! dziękuje wam bardzo za poprzednie 12 komentarzy! Jesteście wielcy serio! dla mnie to na prawdę wiele znaczy! Kocham was! Miłęgo czytania xx

za niedługo zrobisz karierę ! :D
OdpowiedzUsuńczekam na nexta kochanie ♥
Kochanie, kocham cię *__________* Pisz pisz pisz <3 Next ma być dłuuuuuuuuuższy ;d ;* ♥
OdpowiedzUsuńmasz talent kobieto!!!!!! nie mogę się doczekać dalszej częśći kiedy napiszesz????? :)
OdpowiedzUsuńZAJEBISTE !! <3 mam nadzieje ze juz piszesz nastepna XD kocham kocham kocham <3 / Ferdzia
OdpowiedzUsuńBOski <3 Pisz już kolejną część <3 Nie mogę się doczekać <3
OdpowiedzUsuńZAJESUPERFAJNIEBISTE XD Pisz dalej pisarko c;
OdpowiedzUsuńNo w końcu ;) Nie, nie wyszłaś z wprawy *.*
OdpowiedzUsuń„ Mogę spać na Polu najwyżej będę chory pojadę do szpitala.. Louis złamał wam jakiegoś krzaka hahahaha ~ N ‘’ Hhhaha <3
OdpowiedzUsuń