środa, 28 sierpnia 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Eighteen ♥



* Tydzień później *
Wczoraj już niestety musieliśmy wracać do Londynu. Teraz już czeka nas szkoła 9 miesięcy a potem już wolne! Roksana trochę się po chorowała wiec została w domu a ja poszłam do szkoły.
- Kupić ci coś jak będę wracać ze szkoły ? – spytałam kiedy miałam już wychodzić
- nie dzięki i tak już dla mnie dużo robisz! – powiedziała
- ale serio dla mnie to nie problem wiec chcesz coś ? – spytałam
- haha ok. kup czekoladę! Dwie – powiedziała
- haha , ok. już muszę wychodzić Pa – powiedziałam
- Pa – odpowiedziała
Przed domem czekali na mnie Mat i Bartek
- gdzie Roksana ? – spytał Mat
- chora jest została dziś w domu – powiedziałam
Całą trójką udaliśmy się do szkoły. Pierwsza lekcja matematyka!
Nie lubię matematyki ale jakoś musiałam to przeżyć. Usiadłam z Bartkiem , bo Mateusz za gadanie siedział z przodu Sali.
- jak było w Polsce ? – spytałam
- dobrze! Mama by chciała abyśmy wrócili ale dobrze nam tu – powiedział
- no na pewno! Zostajecie co myłyśmy robiły same w tej szkole .. – odpowiedziałam
- haha dokładnie. A jak u was ? – spytał
- dobrze. – powiedziałam
- czuje ,że za raz nas przesadzi – powiedział Bartek
- Bartek do przodu! – zawołała nauczycielka
- hahaha , a nie mówiłem – zaśmiał się
-  hahaha idź , bo jeszcze ci uwagę da – powiedziałam
Reszta lekcji minęła już w spokoju. Przez cały czas pisałam sobie z Roksaną , bo jakoś nie za bardzo byłam za interesowana tym co dzieje się na lekcji.. z resztą jak zawsze na matmie.
Kiedy zadzwonił dzwonek od razu wybiegłam z klasy
- yy co teraz ? – spytałam
- zgadnij – powiedział Mat
- Tylko nie fizyka ! – odpowiedziałam
- wychowanie fizyczne – zaśmiał się
- nie ćwiczę – powiedziałam
- bo ? – spytał
- nie chce mi się – odpowiedziałam i ruszyliśmy w stronę Sali gimnastycznej.
Położyłam torbę w szatni i wyszłam do chłopaków.
Koleś od  wychowania fizycznego oczywiście się pluł że nie ćwiczę ale jakoś się tym nie przejęłam kiedy zadzwonił dzwonek usiadłam na ławce i wróciłam do pisania z Roksaną.
„ ratuj chce do domu! ~ Paula ‘’
„ zadzwoń po Nialla ~ Roksana ‘’
„ ale on i tak nie przyjedzie … jesteś sama w domu ? ~ P ‘’
„ na razie tak potem przychodzi Louis ~ R ‘’
„ eh tobie to dobrze! Pierdole nie idę jutor do szkoły! ~ P’’
„ pytał ktoś czemu mnie nie ma ? ~ R ‘’
„ Taa baba z matmy powiedziałam że jesteś chora ~ P ‘’
„ Mhm. Czemu nie ćwiczysz ? ~ R ‘’
„ hahaha zgadnij ;* ~ P ‘’
„ leń ! ;* kończę bo za raz Tommo przyjdzie , Pa  ♥ ~ R  ‘’
„ ehh Pa bejbe ♥ ~ P ‘’

* Kilka godzin później *
W końcu do domu! Nie lubię chodzić do szkoły. A szczególnie że teraz nie ma Roksany.
Wyszłam przed szkołę i czekałam na chłopaków. Kiedy już raczyli przyjść postanowiliśmy wyjść na miasto ale w sumie dobrze bo jeszcze miałam do sklepu po czekolady wstąpić.
Postanowiliśmy pójść coś zjeść wiec udaliśmy się do Nando’s zamówiliśmy jedzenie a po około 20 minutach kelner nam je przyniósł.
Szybko zjedliśmy i opuściliśmy pomieszczenie udając się do sklepu po czekolady a następnie do domu.
- Idziesz jutro do szkoły ? – spytał Bartek
- Nie wiem nie chce mi się zadzwonię do taty i się go spytam haha – powiedziałam
- Ok. daj znać wieczorem  - powiedział Bartek
- Ok. , idę Pa – powiedziałam i chwyciłam za klamkę
- Pa – odpowiedzieli
Kiedy weszłam do środka od razu usłyszałam Roksanę i Louisa którzy się śmiali
- dzień dobry a ty już zdrowa ? – spytałam
- a czy ja w ogolę byłam chora ? – odpowiedziała
- kłamca z Ciebie i tyle! Za to ty jutro zapierdalasz do szkoły a ja siedzę w domu – powiedziałam
- yy nie mam zwolnienie od lekarza na tydzień haha – zaśmiała się
- a weź wyjdź. Idę do siebie , cześć – powiedziałam
- Masz czekolady ? – spytała
- Tak –wyciągnęłam z torebki czekolady i rzuciłam w stronę Roksany i Lou
- dzięki bejbe – odpowiedziała
- nie ma za co kochanie – odpowiedziałam i wybiegłam do schodach do swojego  pokoju
Nie mieliśmy nic na zadanie wiec postanowiłam wejść na laptopa.
Zalogowałam się na facebook’u , a tam 69 powiadomień od razu zaczęłam się śmiać i pomyślałam o loczku. Nie przeglądałam ich bo wszystkie były ze strony jaką prowadzę na facebook’u a raczej prowadziłam , bo teraz rzadko się tam udzielam ze względu na wszystkie pytania fanów o chłopaków. Postanowiłam też wejść na twistera dałam kilku osobą follow i odpowiedziałam na kilka pytań fanek
F : Jak się ma Niall ?
Ja : dobrze ; )

F: widziałaś się dziś z Niallem ?
Ja : Nie x

F : Jak układa się po miedzy Roksaną a Louisem ?
Ja : bardzo dobrze! Oni naprawdę się bardzo kochają! Niesamowita para kocham ich!

F : możesz poprosić Nialla aby dał mi follow ?
Ja : Yh.. dobrze : )

F : nienawidzę cię!
Ja : Fajnie : )

F : Kocham ciebie i Roksanę!
Ja : My ciebie też ha! ;’)

Kiedy już skończyłam postanowiłam dodać tweeta odnosząc się do tego „ nienawidzę cię!’’
„ Fajnie że ludzie którzy mnie nie znają mnie nienawidzą ha! ;) ‘’
Następnie wylogowałam się z twistera i facebooka zamknęłam laptopa i położyłam się do łóżka włączyłam w telewizji jakiś program muzyczny a następnie postanowiłam się przespać.
* 2 godziny później *
Obudził mnie dzwoniący telefon
- Tak słucham – powiedziałam zaspana
- Hej kochanie spałaś ? – odpowiedział blondyn
- aa to ty. Tak byłam zmęczona – odpowiedziałam
- widziałem na twisterze – powiedział
- nie ma się czym przejmować jest ok. co u ciebie ? – spytałam
- wszystko dobrze. Wyjdziemy gdzieś ? – spytał
- wiesz co dziś chyba odpuszczę jestem  zmęczona – powiedziałam
- to mogę przyjść do ciebie ? – spytał
- jak chcesz – odpowiedziałam
- będę za 20 minut do zobaczenia , pa – powiedział
- pa – odpowiedziałam i rozłączyłam się.
Wyszłam z pod kołdry a następnie zeszłam na dół
- Witaj śpiochu – powiedział Lou
- gdzie Roksana ? – spytałam
- w łaziec – powiedział
- mhm – odpowiedziałam
- co jest ? – spytał
- nie nic wszystko jest ok. – powiedziałam
- nie kłam byłem na twisterze ! – powiedział
- ehh..  – odpowiedziałam
- nie ma się czym przejmować! Głowa do góry – powiedział
- popieram Lou – powiedziała Roksana która wyszła z łazienki
- Uh ok. – powiedziałam i uśmiechnęłam się
- może zrobimy spaghetti na kolacje ? – spytał Lou
- Haha , możemy Niall za raz ma przyjść – odpowiedziałam
- to lepiej ugotujcie dwa garnki makaronu – zaśmiał się Louis
- Hahhahaa , no bez przesady kotek – odpowiedziała Roksana
- nie żartuje skarbie! On zje wszystko – odpowiedział
- to najwyżej się dorobi tyle – powiedziała
- haha żartowałem przecież – powiedział i pocałował ją
- wiem – odpowiedziała i odwzajemniła pocałunek
- słodko! A teraz robimy żarcie – powiedziałam
- jedzenie! Nie wychowańcu ! – powiedział Lou
- nie odezwał się .. – odpowiedziałam
- cicho! Przecież wiem że spajderman jest realny ! – powiedział
- chyba nie realny ! – odpowiedziała Roksana
- dlaczego niszczycie moje życie ? tyle lat żyłem w błędzie! – powiedział
- Też cię kochamy– powiedziała Roksana
- Ja trochę mniej – odpowiedziałam
- dobra koniec tego! Robimy to jedzenie ! – powiedział Tomlinson
- Ok. – odpowiedziałyśmy
Całą trójką poszliśmy do kuchni i zaczęliśmy wszystko przygotowywać kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Wytarłam ręce i poszłam otworzyć przed drzwiami stał Niall z dwoma różami.
- Witam panią – powiedział i dał mi buziaka a następnie wręczył jedną z róż.
- Hej kot – odpowiedziałam i odwzajemniłam buziaka
Poczekałam aż się rozbierze a następnie poszliśmy do kuchni blondyn przywitał się z Lou a następnie z Roksaną i wręczył jej drugą różyczkę
- nie podrywam! – powiedział kiedy zobaczył wzrok Louisa
- Hatha żartuje tylko – powiedział
- mam nadzieję co robicie dobrego ? – spytał
- spaghetti zjesz prawda? – zapytała Roksana
- i po co go pytasz.. – powiedziałam
- haha no jasne że zjem – powiedział.
* godzinę później *
Nasza kolacja się już zrobiła wiec przygotowaliśmy cztery talerze i ułożyliśmy każdemu a następnie poszliśmy do salonu.
- co oglądamy ? – spytał Louis
- fil pod tytułem „ kiedy Louis był mały i robił kupę do pampersa ‘’
- Niall ?  co ty bierzesz – odpowiedziałam patrząc na niego
- Nic – odpowiedział
Louis nic się nie odezwał i patrzał w talerz
- stary żartowałem! – powiedział i przytulił go
- nie było to miłe – powiedział
- przepraszam! Kocham cię! – powiedział
Louis i Niall przytulili się! Nawet nie wiecie jakie to było słodkie zrobiłyśmy im zdjęcie i postanowiłam wrzucić na facebooka z podpisem „ to się nazywa prawdziwa przyjaźń ! ;) ‘’
- koniec tych czułości – powiedział Lou
- nie kochasz mnie – powiedział blondyn
- kocham! Ale nie bardziej niż ją – powiedział i pokazał na Roksanę
- a ja nie bardziej niż tą co się śmieje – powiedział blondyn.
Zaczęłam się śmiać nawet nie wiedziałam z czego a Louis zrzucił mnie z kanapy
- idiota – powiedziałam
- też cię kocham haha – powiedział
- aw! Ja ciebie też nie bardziej niż  jego – powiedziałam i pokazałam na zdjęcie Nialla które stało na półce
- OMG! Macie nasze zdjęcia teraz się skapałem – powiedział Louis
- haha masz zapłon kochanie – powiedziała Roksana
Chłopcy wstali i podeszli do półki a następnie zaczęli oglądać zdjęcia.
Kiedy już wszystko ogarneli wrócili do stołu i zaczęliśmy jeść spaghetti
- o kurde ! sory muszę was na chwile przeprosić – powiedziałam i wstałam od stołu
Wybrałam numer taty i zadzwoniłam do niego z prośbą o zadzwonienie do nauczycielki że źle się czuje. Oczywiście się zgodził ale powiedział że to ostatni raz bo nie mogę opuszczać szkoły. Chwile jeszcze z nim porozmawiałam a następnie zadzwoniłam do Mata
- Hej nie idę jutro – powiedziałam
- Hej mała ok. – powiedział
- pa
- pa – odpowiedział i się rozłączył
Wróciłam z powrotem do reszty
- gdzie dzwoniłaś ? – spytała Roksana
- do taty nie idę jutro do szkoły – powiedziałam
- o to fajnie! – powiedziała
Kiedy już wszyscy zjedliśmy wybiła północ. Chłopcy musieli się już zbierać wiec pożegnaliśmy się z nimi a następnie pozmywałyśmy talerze i usiadłyśmy na kanapie w salonie. Postanowiłyśmy zrobić krótkiego twitcama. Od samego początku ciągle się wygłupiałyśmy śmiałyśmy się i odpowiadałyśmy na kilka pytań fanek chłopaków. Kiedy już skończyłyśmy postanowiłyśmy po odpowiadać też na kilka pytań na twisterze pierwsze Weszła Roksana
F : jak ci się układa z Louisem ?
R : dobrze! ;)

F: nie lubię Twojej przyjaciółki jest głupia! Wole ciebie !
R : skoro nie lubisz mojej przyjaciółki nie lubisz też mnie ja i ona to całość! Haha

F: nie słuchajcie zazdrosnych fanek! Po prostu wam zazdroszczą jesteście niesamowite!
R: każdego dnia dziękuje Bogu za takich ludzi jak ty! Dziękujemy!

F : mogę liczyć na follow ?  ;)
R : Jasne skarbie! ;)

F: jak podobało się Lou w Polsce ?
R: powiedział mi ,że bardzo! Pokochał Polsce o Polskich fanów!

F : namówicie chłopaków na koncert w Austrii ?
R: możemy im to zaproponować ale niczego nie możemy obiecać i namawiać ich bo to ich decyzja :)

F: Uważasz się nadal za fankę chłopaków ?
R: no jasne! Zawsze już będę Directioner nie zwłocznie na to że jestem z Tommo :)

F: jako directioner kochasz całą piątkę ?
R: tak! <3
Kiedy już skończyła weszłyśmy na mojego i też po odpowiadałyśmy kilku fanom
F: nie przejmuj się ta dziewczyną
Ja: kocham cię1

F: Pasujecie do siebie z Blondynem
Ja: dziękujemy skarbie!

F: Roksana jest kochana1 taka przyjaciółka to skarb! Zawsze cię broni i wspiera!
Ja: wiem o tym! Każdego dnia dziękuje Bogu za to że ją poznałam! Cieszę się że ją mam!

F: przyjedziecie jeszcze kiedyś do Polski! W Krakowie było świetnie! Kocham was xx
Ja : Hatha! Spotkanie z fanami to było coś niesamowitego chłopcy tak strasznie się cieszyli
My ciebie też kochamy xoxo

F: USA czy Londyn ?
Ja : zdecydowanie Londyn!

F : tęsknisz za rodziną i ojczyzną ?
Ja : Bardzo! Za rodziną bardziej niż ojczyzną! Teraz jak tu jestem uświadomiłam sobie jak bardzo ich kocham i jak bardzo jestem dumna z tego że pochodzę z Polski i jestem Polka! Xx

F :Polscy fani są najlepsi! Ha! :D
Ja : no oczywiście że tak! :D x

Kiedy już skończyłam wyłączyłyśmy laptopa a następnie udałyśmy się spać.
Wzięłam szybki prysznic a następnie położyłam się do łóżka i napisałam do blondyna wiadomość na dobranoc
  dobranoc skarbie! Kocham cię! ;* ~ P ‘’
„ dobranoc! już za tobą tęsknie. Ja ciebie też śpij dobrze ;* ~ N ‘’
Nic już nie odpisałam odłożyłam telefon pod poduszkę zamknęłam oczy i zasnęłam.






------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hej misie! ;) Przepraszam ,że tak długo nic nie dodawałam ale brak czasu i weny ;(
Mam nadzieję że rozdział się spodoba! ;') 
Za 2 dni już premiera This Is Us ! <3
A jutro urodziny Liama! to tka szybko przeleciało! On i tak jak i reszta chłopaków FOREVER YOUNG! 
Dobra kończę haha :D Bye <3 . -

piątek, 23 sierpnia 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Seventeen ♥



Na lotnisku w Polsce byliśmy już o 1 w nocy. Na Nialla czekało kilku fanów ale ochrona nie pozwoliła mu się zatrzymać. Wraz z blondynem wsiedliśmy do auta i czekała nas 6 godzinna droga do mnie.
* 6 godzin później *
W końcu w domu! Niall zabrał nasze bagaże i udaliśmy się do wejścia do domu. Zadzwoniłam na dzwonek i czekaliśmy aż nam ktoś otworzy.
- Paula co ty tu robisz ? – spytał mój brat
- też się cieszę że cię widzę braciszku. Przyjechałam do was na kilka dni z Niallem – odpowiedziałam
- No ja się cieszę! Dawno cię nie widziałem w końcu raczyłaś nas odwiedzić wchodźcie – powiedział mój brat.
Kiedy weszliśmy do domu od razu się ze wszystkimi przywitaliśmy i usiedliśmy w salonie.
Opowiedziałam im co ciekawego słuchać u mnie w szkolę i jak układa mi się z blondynem.
Cieszyłam się ,że jestem w końcu w domu tęskniłam za nimi wszystkimi.
Postanowiłam napisać Roksanie ,że jesteśmy w Polsce i żeby wpadła z Lou to wyjdziemy na spacer. Po jakiś 5 minutach do drzwi zadzwonił dzwonek .
- Hej! To idziemy ? – spytała Roksana
- Tak już – odpowiedziałam
Ubraliśmy się i całą 4 wyszliśmy  z domu .
- A twój brat by nie chciał iść ? – spytał Louis
- dziewczyna jest u niego – odpowiedziałam
Całą 4 udaliśmy się na spacer przez cały czas się wygłupiając i śmiejąc na całego robiąc przy tym mnóstwo zdjęć.
- dobrze ,że mieszkacie na wsi – powiedział blondyn
- czemu ? – spytałyśmy
- chociaż na chwilę możemy odpocząć i wyjść gdzieś bez ochrony – powiedział
- są te plusy – uśmiechnęłam się.
Około 3 w nocy wróciliśmy już do siebie pożegnaliśmy się z Roksaną i Lou i wraz z Niallem poszliśmy do domu. Wszyscy już spali więc weszliśmy po cichu po schodach a następnie do mojego pokoju.
- Uuuu! Co ja widzę ! – zawołał Niall patrząc na moje ściany
- Hahah. Nie ściągałam ich od kont wyjechałam po za tym mam do nich sentyment nie potrafiła bym ich ściągnąć – zaśmiałam się
- Ile tu mnie haha. – zaśmiał się blondyn
- ej! No wiesz ,że jestem Directioner to chyba jasne , że będę mieć wasze plakaty – powiedziałam
- Nic nie mówię haha to takie słodkie – powiedział i przyciągnął mnie do siebie .
- kocham cię , a teraz idziemy spać – powiedziałam
- dobra – powiedział.
* Następnego dnia *
Obudziłam się o 10 Nialla już nie było wiec ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni
- dzień dobry głodomorze – przywitałam blondyna
- dzień dobry śpiochu – odpowiedział
- gdzie wszyscy ? – spytałam
- Twój brat pojechał gdzieś z dziewczyną , a tata pojechał do Twojej siostry się obciąć – odpowiedział
- Cały dom dla nas! Ha! To lubię – odpowiedziałam , a następnie poszłam puścić TV włączyłam ESKA TV i prawię leciało ‘ Live While We’re Young ‘ oczywiście zaczęłam śpiewać i się wygłupiać kiedy do pokoju wszedł Niall
- często w Polskiej telewizji lecą nasze piosenki ? – spytał
- Bardzo! Często jesteście na pierwszych miejscach w różnych notowaniach – odpowiedziałam
- Mamy w Polsce cudownych fanów – powiedział
- No oczywiście ,że tak! Polska najlepsza ha! – odpowiedziałam
Kiedy skończyła się piosenkę poszliśmy zrobić sobie śniadanie a po zjedzeniu postanowiliśmy pójść na mały spacer aby pokazać blondynowi okolicę.
- Myśleliście z chłopakami nad drugim koncertem w Polsce ? – spytałam
- Coraz częściej. Kiedy przyjechaliśmy tu pierwszy raz od razu się zakochaliśmy w Polsce. Naprawdę są tu niesamowici fani i ludzie! Bardzo fajny klimat! – powiedział
- Hehe pamiętam jak narzekałam na Polskę że tu nic nie ma i że wy nigdy tu nie przyjedziecie a teraz kiedy mieszkam w Londynie tęsknie za ojczyzną w końcu tu się wychowywałam przez 15 lat – odpowiedziałam
- Kiedy jesteśmy w trasie z chłopakami też bardzo tęsknimy za domem , rodziną i swoim łóżkiem ale kochamy to co robimy i nie chcemy rezygnować – powiedział
- Zawsze się tak zastanawiałam czy wy będziecie istnieć wiecznie .. ale wiem że tak nie będzie .. zawsze kiedy pomyślę o tym dłużej chce mi się płakać nie chce abyście się rozpadli nie teraz bo wiem że nie każdy was jeszcze zobaczył. Nie poradziła bym sobie jakbyście się rozpadli po mimo tego że mam Ciebie – powiedziałam
- Nie chcemy na razie rezygnować z tego co robimy kochamy to i swoich fanów! Naprawdę jesteście niesamowici dajecie nam ogromne wsparcie1 gdyby nie wy nas by nie było – powiedział Niall
- Kocham kiedy tak mówisz – powiedziałam i spojrzałam na niego
- Mówię prawdę tyle – powiedział i objął mnie ręką.
Jeszcze przez chwilę spacerowaliśmy kiedy zadzwoniła Roksana i zaproponowała wyjazd do Krakowa oczywiście zgodziliśmy się. Wróciliśmy do domu spakowaliśmy kilka rzeczy ponieważ mieliśmy być tam przez 2 dni a następnie pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w drogę.
Przez całe 3 godziny ciągle się wygłupialiśmy śpiewaliśmy i machaliśmy do ludzi.
Spotkaliśmy też mnóstwo  fanów machających do chłopaków ale nie mogliśmy się zatrzymać.
Kiedy tylko dojechaliśmy do Krakowa od razu koło chłopaków znalazła się masa fanów.
Ochrona pozwoliła na zrobienie sobie zdjęć i rozdanie autografów a następnie całą 4 weszliśmy do hotelu. Zanieśliśmy rzeczy do pokojów a następnie postanowiliśmy pójść na spacer.
Uhh! Kochałam Kraków!
- Jak tam z Lou ? – spytałam przyjaciółkę
- dobrze! A nawet bardzo – odpowiedziała
- cieszę się ,że wam się układa ! – powiedziałam
- a wam nie ? – spytała
- nie nie! Wręcz przeciwnie jest cudownie! Ale wiesz.. boje się ,że kiedy znów wrócimy do szkoły zaczną się kłótnię o Mateusza i Bartka – powiedziałam
- Będzie dobrze! Oby – odpowiedziała
Kiedy skończyłyśmy rozmawiać dołączyli się do nas chłopcy.
Postanowiliśmy porobić sobie kilka zdjęć i trochę powygłupiać.
Przez cały czas spotykaliśmy fanów którzy robili sobie zdjęcia z chłopakami a ja z Roksaną w tym czasię się wygłupiałyśmy. W pewnym momencie wpadłyśmy na pomysł aby iść pod fontannę. Haha! Kochałam przez nią przechodzić. Kiedy to zrobiłyśmy postanowiłyśmy przytulić chłopaków od tyłu
- Aara! Zimno! – zakrzyczeli
- hahah serio a nam ciepło jest – powiedziała Roksana
- co wyście zrobiły ? – spytał Louis
- przeszłyśmy przez fontannę. – odpowiedziałam
Jeszcze przez chwilę spacerowaliśmy kiedy nagle zadzwonił mi telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imię Maxsa
- No hej! – powiedziałam kiedy odebrałam telefon
- Hej młoda. Co u was ? – spytał
- dobrze! Jesteśmy teraz w Polsce , bo klasa jest w Loa Angeles a u ciebie ? – spytałam
- Dobrze! Myślałem żeby  przyjechać do was do Londynu ale skoro jesteście w Polsce przyjadę kiedy indziej – powiedział
- ehh a ja cię tka dawno nie widziałam. A na przyszły tydzień będziesz dał radę ? – spytałam
- Tak przyjadę na weekend ok. ? – spytał
- Tak! – odpowiedziałam
- Muszę już kończyć bawcie się dobrze pozdrów ekipę , Pa – powiedział
- Ok. pozdrowię , Pa – odpowiedziałam i rozłączyłam się .
Przekazałam im pozdrowienia oraz powiedziałam Roksanie że Max przyjedzie do nas na przyszły tydzień na weekend.
Jeszcze przez chwilę spacerowaliśmy a następnie udaliśmy się do hotelu.
Postanowiliśmy pójść wieczorem na jakąś imprezę aby trochę się wybawić.
Kiedy byliśmy już w pokoju wzięłam szybki prysznic a następnie wróciłam do blondyna który leżał na łóżku
- Fajnie tu jest – powiedział
- wiem lubię Kraków i lubię tu przyjeżdżać ale i tak nic nie pobiję Warszawy – powiedziałam
- wolisz Warszawę ? – spytał
- Ooo tak! Kochaam Warszawę byłam tam pierwszy raz na EURO 2012  strasznie mi się tam spodobało i od tej pory mogła bym tam jeździć codziennie a najlepiej zamieszkać
Dochodziła już 19 więcej postanowiliśmy się ubrać i po woli zbierać.
Kiedy byliśmy już gotowi do pokoju ktoś zapukał a mianowicie Roksana z Louisem
- To co idziemy ? – spytali
- Tak już – odpowiedziałam
Ubraliśmy buty i wyszliśmy z pokoju po drodze zostawiając klucze w recepcji.
Udaliśmy się do jakiegoś klubu od razu zaczęliśmy się bawić.
Chłopcy postanowili wypić piwo a z racji tego ,że ja i Roksana jesteśmy nie pełnoletnie kupili nam drinki. Ochroniarze chłopaków od razu zaczęli się śmiać.
- Nie ładnie to tak pić – powiedział Dean
- Ciii! – odpowiedziałam i zaczęliśmy  się śmiać.
Następnie z powrotem wróciliśmy na parkiet.
Około 3 w nocy wróciliśmy do hotelu spotykając po drodze fanów chłopaków.
Zrobili sobie z nimi zdjęcia oraz rozdali kilka autografów i zamienili kilka słów.
Jak zawsze się cieszyłyśmy z Roksaną ,że mogą ich spotkać normalnie bez tłumów i pogadać.
Kiedy chłopcy robili sobie zdjęcia zobaczyłam małą dziewczynkę z kartką podeszłam do niej
- Hej mała chcesz zdjęcie z chłopakami ? – spytałam
- Tak ale.. nie dopcham się do nich – powiedziała
Wzięłam ją na ręce i powiedziałam że jej pomogę uśmiechnęła się. Zanosiłam ją do chłopaków i spytałam czy zrobili by sobie z nią zdjęcie. Oczywiście się zgodzili zrobili zdjęcie oraz podpisali się jej na kartce.
Następnie zaprowadziłam mało z powrotem do rodziców.
- dziękuje – powiedziała
- nie ma sprawy – uśmiechnęłam się do niej.
- ty jesteś dziewczyną Nialla ? – spytała
- Tak – odpowiedziałam uśmiechając się
- Pasujecie do siebie – powiedziała
- hehe cieszę się że tak uważasz – powiedziałam
- My już musimy iść , dziękuje jeszcze raz – powiedziała jej mama
- nie ma sprawy , dowidzenia , cześć mała – powiedziałam i pożegnałam się.
Wróciłam do chłopaków którzy nadal robili sobie zdjęcia z fanami i z nimi rozmawiali.
- Ej Niall mogę sobie z Tobą zrobić zdjęcie w końcu też jestem Directioner ? – spytałam a wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
- Hahah chodź! – powiedział
- żartowałam  - powiedziałam
- to nie tkai zły pomysł ale takie słodkie zdjęcie zróbcie to wam zrobimy zdjęcie – powiedziała jedna z fanek
- Hahah to Lou i Roksana też – powiedziałam
- No jasne – odpowiedziała
Całą 4 ustawiliśmy się do zdjęcia i zrobiliśmy jakieś głupie miny
- Haha! Dzięki! – powiedziały
- nie ma sprawy – odpowiedziała Roksana
- co u Polskich Directioner słychać nadal tak dużo nas ? – spytałam
- No jasnę! A z dnia na dzień przybywa coraz więcej! Wpadłyśmy na pomysł aby zorganizować taki duży zlot w Warszawie pośpiewamy powygłupiamy się nagramy jakieś filmiki – powiedziała jedna z fanek
- Too świetny pomysł! Ach pamiętam te zloty kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce – powiedziałam
- A pamiętacie pierwszy wywiad chłopaków dla Polski ? – spytała
- Tak! Tę akcent Lou i Malika przy Kochamy was! Ej mam to nadal w głowię – powiedziałam
- haha! Polska zawsze będzie najlepsza! I po mimo że mieliśmy koncert nadal będziemy walczyć o więcej i zawsze będziemy takie walnięte! Pamiętacie nasze akcje na twisterze ? – spytała
- Ooo tak! Zawsze się zastanawialiśmy czy chłopcy je widzą i pisałyśmy tam coś głupiego.
A pamiętacie kiedy Polki pojechały do Berlina i zrobiły tam drugą Polskę? Wszędzie było mnóstwo Polskich flag – powiedziałam
- To nawet my pamiętamy! W pewnym momencie zastanawialiśmy się czy jesteśmy w Niemczech czy w Polsce bo było tak dużo Polskich flag! – powiedział Lou
- haha Polskie Directioner wszędzie pojadą z fanami.
- Oo tak! – odpowiedziała Roksana
Jeszcze przez chwilę z nimi porozmawialiśmy a następnie pożegnaliśmy się i wróciliśmy do hotelu.
- zmęczona jestem – powiedziałam
- ja też. Serio robiliście tyle akcji na twisterze ? – spytał
- No! Haha pamiętam jak się cieszyłyśmy jak wchodziłyśmy do światowych wszędzie Polska , Polska ! – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się
- czasem widzieliśmy wasze akcje ale nic nie pisaliśmy – powiedział
- Fajnie że widzieliście! Tak zawsze myślałyśmy że widzicie ale nic nie piszecie – powiedziałam
- Ciekawe czy nadal będziecie tak walczyć o koncert – powiedział
- No jasne ,że tak! – powiedziałam
- Zobaczymy – powiedział
- Haha! Jak będzie jakaś akcja to ci pokażę – powiedziałam
- dobrze – odpowiedział
- chodź idziemy spać – powiedziałam
Położyliśmy się do łóżka a następnie przytuliłam blondyna do siebie.
- Dziękuje! – powiedział
- za ? – spytałam
- za to że cię mam i jesteś ze mną ciągle po mimo tych wszystkich kłótni – powiedziałam
- ach .. nie masz za co dziękować – powiedziałam
- Mama! Kocham cię – powiedział
- Ja ciebie też – powiedziałam i przytuliłam się do niego a następnie zasnęliśmy 




 ----------------------------------------------------------------------------------------------------
 Hej ; ) Przepraszam ,że tak długo nic nie pisałam ale czasu zbytnio nie miałam ; (
Dziś też na szybko pisałam nie wyszło mi ;c nie mam już chyba weny eh! ; (
Kto się cieszy że za 7 dni premiera This Is Us ? ; )
Ja bardzo jestem strasznie podekscytowana! <3
Jak tam wam się podoba nowa dziewczyna Li ? ; ) Mi bardzo! Ach już ją pokochałam haha!
A o zaręczynach nie będę przypominać bo za każdym razem jak o tym pomyślę to się jaram haha! <3
Bardzo się ciesze ,że się zaręczyli! <3
Hahah dobra rozpisałam się : D Miłęgo czytania xx 


sobota, 17 sierpnia 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Sixteen ♥



Obudziłam się o 10:30 , Niall jeszcze spał więcej postanowiłam zadzwonić do Roksany
- Hej mała co tam u ciebie ? – powiedziałam kiedy odebrała telefon
- Hej , dobrze a u ciebie ? – spytała
- Jest OK. , namówiłaś Lou na wyjazd do Polski ? – spytałam
- Taaaaaaak! O 3 w nocy mamy lot do Polski! Tak się cieszę – powiedziała
- Tofanie ! Udanej zabawy ja już będę kończyć , Bye – powiedziałam
- Bye – odpowiedziała
Kiedy skończyłyśmy już rozmawiać postanowiłam wziąć szybki prysznic.
Po około 10 minutach byłam już gotowa wiec postanowiłam obudzić Nialla
- Niall wstawaj kochanie – powiedziałam mu do ucha
- 5 minut – odpowiedział
- Ok. idę zjeść ci całą lodówkę – powiedziałam
- wariatka! Dobra wstaję – powiedział i obrócił się w moją stronę dając mi buziaka na przywitanie
- Jak się spało ? – spytał
- Dobrze – odpowiedziałam
- To świetnie – odpowiedział
Jeszcze przez chwilę patrzeliśmy sobie w oczy nie odzywając się po czym Horan wstał z łóżka i zaczął się ubierać
Kiedy był już gotowy obaj zeszliśmy na dół gdzie czekała na nas jego mama ze śniadaniem.
- oo widzę że już wstaliście – powiedziała
- Tak , nie musiałaś robić nam śniadania dalibyśmy radę – powiedział Niall i przywitał się z mamą buziakiem.
- dla mnie to czysta przyjemność – powiedziała
Całą trójką usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy się zajadać tostami.
Trochę opowiedziałam mamie blondyna o sobie , bo Niall nic jej nie opowiadał prawię
Siedzieliśmy tak do około 11:30 kiedy jego mama musiała już się zbierać wraz z Niallem pożegnaliśmy ją i wróciliśmy do domu.
- co dziś robimy ? – spytał blondyn
- Nie znam Irlandii jak ty .. wiec zdaję się na Ciebie – powiedziałam
- z pewnością nie chce ci się nic zwiedzać – powiedział
- ach znasz mnie już na pamięć haha – powiedziałam śmiejąc się
- Możemy pojechać odwiedzić mojego brata ? – spytał blondyn
- dobry pomysł – powiedziałam
Wraz z Niallem ubraliśmy się i wsiedliśmy do jego auta kierując się w stronę domu jego brata.
Po około 40 minutach byliśmy już na miejscu.
Wyszliśmy z auta i kierowaliśmy się w stronę drzwi wejściowych. Były otwarte wiec Niall nawet nie zadzwonił tylko wszedł. Od razu skierowaliśmy się do salonu gdzie siedział jego brat , żona przywitaliśmy się z nimi a następnie usiedliśmy na kanapie
- Gdzie mały ? – spytał Niall
- śpi – odpowiedział Greg.
Przez cały nasz pobyt u brata Nialla rozmawialiśmy śmialiśmy się i wygłupialiśmy po mimo mały i tak nie wstał wiec tylko weszliśmy z Niallem zobaczyć na niego a następnie pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do domu.
Około 16 byliśmy już w domu.
- Lou zgodził się na wyjazd do Polski – powiedziałam
- wiedziałem ,że się zgodzi – odpowiedział blondyn
- Tak w ogolę na ile my to przyjechaliśmy? – spytałam
- Po jutrze wyjeżdżamy z powrotem do Londynu a co ? – zapytał
- Tak pytam – odpowiedziałam
- Jesteś głodna ? – spytał blondyn
- Haha nie ale wiem że ty tak – odpowiedziałam
- zrobię coś do jedzenia i po oglądamy coś w telewizji ok. ? – spytał
- Jasne. Pomogę ci – odpowiedziałam
Wraz z blondynem przygotowaliśmy jedzenie a następnie zasiedliśmy przed telewizorem. Niall puścił jakiś Horror po mimo że wiedział że nie lubię. Od razu jak tylko się zaczęło przytuliłam się do niego i zaczęliśmy oglądać
- ej coś tam stoi patrz !! – zawołał Niall
- Niall idioto nie strasz mnie proszę ! – zawołałam przestraszona
- Hahaha wariatka przecież to tylko film – powiedział
- chicho siedź. – powiedziałam
Niall przytulił mnie do siebie i dał buziaka w czoło.
- przy mnie jesteś bezpieczna skarbie – powiedział
- wiem – odpowiedziałam i spojrzałam mu w oczy.
Około 21 film się skończył Niall zaproponował abyśmy się przeszli na spacer wiec się zgodziłam. Ubrałam czarne vansy i wyszliśmy z domu.
- Chciała byś odwiedzić rodzinę w Polsce ? – spytał blondyn
- Bardzo.. tęsknie za nimi bardzo .. ale teraz mam szkołę nie chce zawalać – powiedziałam
- Aara – odpowiedział
- a dlaczego pytasz ? – zapytałam
- A tak po prostu – odpowiedział blondyn
Jeszcze przez godzinę spacerowaliśmy po czym wróciliśmy do domu i udaliśmy się spać.
- Niall.. – powiedziałam
- Tak ? – spytał
- wczoraj mnie pytałeś czy jestem gotowa … - powiedziałam
- No tak , a co jesteś ? – spytał
- Hmm.. myślę że tak – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do blondyna
Niall położył się na mnie a następnie zaczął mnie całować po szyi i coraz niżej ..
- musisz mi coś obiecać – powiedział
- a co ? – spytałam
- jeśli będzie cię boleć powiesz mi – powiedział
- Obiecuje – odpowiedziałam.
Kochaliśmy się z Horanem godzinę.. widział to że mnie bolało i chciał przerwać ale mu nie pozwoliłam było mi z nim dobrze.
- Chcesz polecieć do Polski jutro ? – spytał Niall kiedy już skończyliśmy się kochać
- ale przecież jesteśmy tutaj – powiedziałam
- wiem ale plany zawsze można zmienić – powiedział blondyn
- ale nie chce niszczyć Twoich planów – powiedziałam
- Ale ich nie niszczysz. Wylecimy jutro o 23 dobrze ? – spytał
- ale bilety ? – zapytałam
- o to nie musisz się martwić ja się wszystkim zajmę – powiedział i mnie pocałował
- Kocham cię – odpowiedziałam
- Ja ciebie też – powiedział
- Najlepsza noc mojego życia .. – odpowiedziałam
- cieszę się że Ci się podobało – powiedział blondyn i mocno mnie przytulił.
- Dobranoc – powiedziałam i dałam mu buziaka
- dobranoc skarbie – powiedział.
* Następnego dnia *
Niall obudził mnie o 11 ponieważ musieliśmy się jeszcze przygotować na wylot do Polski
- Hm mogę zadzwonić do Roksany ? – spytałam
- Nie! To tajemnica ma być haha – zaśmiał się Horan
- dobrze – powiedziałam
Jeszcze przez chwile poleżeliśmy w łóżku a następnie Niall zabrał się za pakowanie swoich rzeczy , a ja swoich.
Kiedy już wszystko skończyliśmy postanowiliśmy pójść na miasto coś zjeść.
Oczywiście po drodze spotkaliśmy jego fanów z którymi Niall zrobił sobie zdjęcia i dał autografy. Lubiłam patrzeć jak fani są szczęśliwi kiedy mogli sobie zrobić z Niallem zdjęcie.
Około 13 byliśmy już w restauracji. Zamówiliśmy jedzenie a po około 20 minutach kelner je przyniósł. Kiedy zjedliśmy ruszyliśmy z blondynem w storne pola golfowego gdzie umówił się ze znajomymi. Po około 30 minutach byliśmy już na miejscu przywitaliśmy się a następnie weszliśmy na teren pola golfowego. Postanowiłam porobić im kilka zdjęć i wrzucić na facebook’a są te plusy że zasięg był. Postanowiłam też wejść na twistera i dodałam tweeta
‘ Niall gra w golfa z przyjaciółmi a ja się obijam ha! Pozdrowienia z Irlandii ‘
Po chwili dodałam kolejnego
‘ Tęsknie za Polską ;( co u moich Polskich Directioner ? ;) ‘
Po chwili dostałam odpowiedzi
‘ Mamy się dobrze! Ucałuj od nas Nialla! I powiedz że Polska czeka na kolejny koncert ‘
‘ to dobrze ; ) , z pewnością przekażę i ucałuje! Kocham was! ‘
Nikt już nic nie odpowiedział wiec się wylogowałam i wróciłam do robienia zdjęć Horanowi.
Kiedy już skończyłam postanowiła jeszcze dodać je na facebook’a
- Co tam kochanie  ? – spytał blondyn który usiadł koło mnie
- wszystko dobrze masz pozdrowienia i  miałam cię ucałować od nich ale nie wiem .. – powiedziałam
- powiem im że nie wykonałaś zadania! – zaśmiał się blondyn
- dobra ! – powiedziałam i dałam buziaka blondynowi
- nadal go nie wykonałaś – powiedział
- ej! – odpowiedziałam
-  też cię kocham – powiedziała a następnie wstał i wrócił z powrotem do gry w golfa.
Około 18 wraz z Niallem pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w stronę domu
- Nie nudziło ci się ? – spytał
- Haha nie pokaże ci mojego Pejsa w domu – zaśmiałam się
- już się boje co tam wrzuciłaś – powiedział blondyn
Około 18.30 byliśmy już w domu wzięłam szybki prysznic a następnie założyłam ubrania na lot , a po mnie Niall.
- Dobra jestem. Pokaż tego Pejsa – powiedział
Pokazałam blondynowi wszystkie zdjęcia jakie tam dodałam a tę rzucił się na mnie i zaczął mnie łaskotać
- usuń to!!! –śmiał się blondyn
- haha przecież to tylko twoja zgrabna dupcia – powiedziałam
- usuń albo nie dam ci spokoju – powiedział
- nie usunę haha – odpowiedziałam
Niall znów zaczął mnie łaskotać a ja już byłam cała czerwona ze śmiechu
- dobra jak sobie chcesz wrzucę Twoje – powiedział
- Nie! Dobra usunę ale tylko to – powiedziałam
Jak powiedziałam tak zrobiłam a blondyn na szczęście dał mi już spokój.
Kiedy dochodziła już 20 Niall powiedział że będziemy się musieli zbierać bo czeka nas jeszcze dojazd i odprawa.
Przez całą drogę na lotnisko śpiewaliśmy sobie wszystkie piosenki jakie leciały w radiu i się wygłupialiśmy. Około 21 byliśmy już na miejscu weszliśmy wejściem dla VIP ponieważ nie wiadomo skąd ale fani zgromadzili się przed lotniskiem. Okazało się że jednak wylecimy trochę wcześniej po zwolniły się dwa miejsca w samolocie który leciał do Polski. Ominęła nas na szczęście cała odprawa i już o 21:20 siedzieliśmy w samolocie.
Przytuliłam się do blondyna i zamknęłam oczy
- Pierwszy raz lecę z Tobą samolotem! I to w dodatku do twojej ojczyzny – powiedział
- dziękuje .. – odpowiedziałam
- nie masz za co dziękować też bym tęsknił za rodziną – powiedział
Dałam mu buziaka a Niall objął mnie ręką zamknęłam oczy i tylko usłyszałam jak Niall wyszeptał mi do ucha ‘ Najważniejsza! Nigdy  cię nie pozwolę skrzywdzić. Kocham cię .. ‘ 





---------------------------------------------------------------------------


Hej hej ;) Udało mi się napisać kolejną część ha! :D Mam nadzieję że wam się spodoba 
Dzięki za ponad 2300 wyświetleń o.O za każdy komentarz! <3 jesteście Boscy! <3 
Ciesze się że wam się to podoba :D Miłego czytania <3 x

czwartek, 15 sierpnia 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Fifteen



- Obiecaj mi coś – powiedział Niall
- Ale co ? – spytałam
- Pewnego dnia przyjdziemy tu i dopiszemy tutaj inicjały imion naszych dzieci – powiedział
- Nie mogę ci tego obiecać – powiedziałam
- dlaczego? – spytał
- bo jeśli nasz związek się rozpadnie.. w tedy bym cię okłamała – odpowiedziałam
- spójrz na napis .. a teraz ? – spytał
- Obiecuje.. – odpowiedziałam , a następnie wtuliłam się w pianego blondyna.
Jeszcze przez około 10 minut siedzieliśmy na ławce wtuleni w siebie a następnie wróciliśmy z powrotem do domu Liama aby tam przenocować. Wszyscy już spali wiec po cichu weszliśmy do domu i udaliśmy się do pokoju w którym mieliśmy spać. Wzięłam szybki prysznic a następnie wróciłam do Nialla który leżał już w łóżku.  Położyłam się koło niego i mocno się wtuliłam i znów poczułam jego oddech przesiąknięty alkoholem.
- Dobranoc skarbie . – powiedział blondyn
- dobranoc – odpowiedziałam
* Następnego dnia *
Obudziłam się o 8 Niall jeszcze spał. Ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział Liam
- Ojoj główka boli haha ? – zaśmiałam się
- Ciii! Nie krzycz tak.. – powiedział
- Ok. , chcesz coś do jedzenia ? – spytałam
- z miłą chęcią zjem naleśniki – powiedział
- dobra to ja zrobię , a ty się idź połóż – powiedziałam
- Kocham cię! – powiedział Liam
- Mhm ja ciebie też a teraz idź – powiedziałam
Kiedy Liam wyszedł z kuchni zabrałam się za robienie naleśników dla wszystkich. Po około 30 minutach skończyłam a do kuchni wszedł Roksana
- Gdzie wszyscy ? – powiedziała
- śpią jeszcze. Zjesz ze mną śniadanie ? – spytałam
- Jasne umierma z głodu! Ale wiesz zostawmy lepiej coś dla blondyna haha – powiedziała
- Hahah. – zaśmiałam się
- Gdzie wczoraj wybyliście ? – spytała jedząc naleśnika
- Do parku trochę rozmawialiśmy i w ogolę .. sama zobaczysz jak przejdziesz się na 4 ławkę od wejścia do parku – uśmiechnęłam się do niej
- Wyciągnę tam dziś Louisa – powiedziała
Jeszcze przez 5 minut siedziałyśmy same i rozmawiałyśmy na różne tematy kiedy do kuchni wszedł Harry ,  Liam , Perrie , Zayn , Louis tylko Nialla brakowało
- Idę po niego , a wy jedzcie – powiedziałam wychodząc z kuchni.
Udałam się po schodach do pokoju gdzie spał Niall
- Wstawaj śpiochu – powiedziałam do jego ucha. Chłopak nawet się nie ruszył
- Niall! Ktoś ukradł lodówkę! – krzyknęłam
- co?! Jak to! A jedzenie! – wykrzyczał spanikowany
- żartowałam . Naleśniki czekają na Ciebie na dole. Wstawaj – powiedziałam
- 5minut – powiedział
- Wiesz mi nie zależy ja już zjadłam to Tobie zjedzą wszystko nie mi – powiedziałam
- dobra to gdzie te naleśniki ? – spytał Niall
- w kuchni – powiedziałam
Niall ubrał się i wraz ze mną zszedł do kuchni gdzie wszyscy jeszcze siedzieli.
Blondyn od razu zabrał się za jedzenie naleśników
- Główki bolą ? – spytała Roksana
- Nie no coś ty. Wcale przecież nie piliśmy tak dużo – zaśmiał się Zayn
- Nie no ciebie to nie wcale rano nie pytałeś czy mam coś na ból głowy – zaśmiała się Perrie
- Cii! Nie musiałaś im tego mówić kochanie – powiedział Malik
- Hahaha – zaśmiała się Perrie
- My idziemy już przy okajzi na spacer do parku – powiedziała Roksana
- Jakiego pakru kochanie ja padam z nóg – powiedział Lou
- Chodź nie marudź ! – powiedziała i pociągła Tomlinsona za rękę.
Fdy Roksana i Lou wyszli ja i Styles zabraliśmy się za posprzątanie kuchni po śniadaniu. Kiedy to skończyliśmy wróciliśmy do reszty.
- My też się będziemy zbierać co nie kochanie ? – spytał blondyn
- przydało by się – powiedziałam
Pożegnaliśmy się z resztą i wyszliśmy z domu Liama
- mówiłaś o ławce że idą do parku ? – spytał blondyn
- a nie mogłam ? – spytałam
- Nie , nie mogłaś tak tylko spytałem – powiedział wsiadając do auta.
Przez resztę drogi nie odzywaliśmy się do siebie. Po około 30 minutach byliśmy już u niego w domu.
- Co dziś robimy ? – spytałam Nialla
- Miałem plany aby wyjechać dziś do Irlandii o 17 co ty na to ? – spytał blondyn
- Hmm w sumie to może by nam dobrze zrobił taki wyjazd – powiedziałam
- To mam cię odwieść do domu ? – spytał
- Przejdę się nie ma daleko – powiedziałam
- Na pewno ? – spytał blondyn
- Tak – odpowiedziałam a następnie pożegnałam się z chłopakiem i ruszyłam w stronę domu.
Przez cały czas słuchając muzyki. Po jakiś 20 minutach byłam już w domu. Postanowiłam wziąć szybki prysznic a następnie spakować kilka rzeczy na wyjazd ale najpierw napisałam do Roksany
„ Hej ;* wyjeżdżam dziś z Niallem do Irlandii może spędzimy te kilka godizn we dwie ~ P ‘’
  Hej ;* , Słodki napis ;’) Ooo! To będę w domu o 11 ~ R ‘’
Nic już nie odpisałam wzięłam ciuchy i weszłam pod prysznic. Po około 10 minutach byłam już gotowa więc postanowiłam się spakować. Kiedy się pakowałam zadzwonił mi telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imię Nialla
- Tak słucham ? – powiedziałam odbierając słuchawkę
- Boże! Martwiłem się że coś się stało nawet nie napisałaś że jesteś w domu! – powiedział
- przepraszam – odpowiedziałam
- będę po ciebie o 16 dobrze ? – spytał
- Ok.. spotkam się jeszcze z Roksaną – powiedziałam
- To do zobaczenia. Pa – powiedział
- Pa – odpowiedziałam a następnie się rozłączyłam.
Odłożyłam telefon i wróciłam do pakowania się. Po około 5 minutach już skończyłam a do drzwi zadzwonił dzwonek poszłam otworzyć , a przed drzwiami stała Roksana
- Może na miasto ? – spytała
- Ok. ubiorę tylko buty – odpowiedziałam
Jak powiedziałąm tak zrobiłam ubrałam buty a następnie wraz z przyjaciółką wyszłyśmy z domu kierując się w stronę miasta
-  O której wyjeżdżacie ? – spytała
- O 16 ma być u nas pod domem – odpowiedziałam
Przez całą drogę rozmawiałyśmy o tym jak układa się jej z Lou i o tym że chce ją zabrać na przyszły tydzień do USA. Oczywiście cieszyłam się z jej szczęścia i z tego ,że tam wylatują w końcu tam się poznali a za niedługo mijał miesiąc od kont są razem wiec to wspaniały prezent. Kiedy tylko dotarłyśmy do centrum handlowego od razu wpadłyśmy w szał zakupowy. Nie obeszło się też bez fanek chłopaków które nas zaczepiały i wypytywały o chłopaków. Zawsze starałyśmy się odpowiadać na wszystkie pytania ale niektóre też były zbyt prywatne i chamskie wiec nie odpowiadałyśmy. Cieszyłyśmy się z tego ,że większość fanek chłopaków akceptuje ich związki.
Około 15 postanowiłyśmy pójść coś zjeść. Weszłyśmy do KFC zamówiłyśmy jedzenie a następnie usiadłyśmy na wolnych miejscach i zajadałyśmy się nie zdrowym jedzeniem.
- Na ile jedziecie ? – spytała
- Hmm nie wiem szczerze mówiąc ale wiesz za 6 dni wracamy do szkoły wiec na pewno nie na długo , a co ? – spytałam
- A nic może namówię Lou na wyjazd do Polski chciała bym go poznać z moimi rodzicami a nie tylko przez telefon – powiedziała
- To dobry pomysł! – odpowiedziałam
- myślisz że się zgodzi ? – spytała przyjaciółka
- myślę że tak – odpowiedziałam uśmiechając się
Kiedy skończyłyśmy jeść wyszłyśmy z KFC i skierowałyśmy się w stronę domu. Przez całą drogę śmiejąc się i wygłupiając. Nie obeszło się też bez głupich zdjęć a jedna z nich nawet trafiła na twistera z podpisem „  Jak się bawić to tylko z nią! <3 ‘’ kiedy dotarłyśmy do domu zbliżała się już 16 wiec Roksana zadzwoniła po Lou który po 10 minutach się już zjawił i razem we 3 czekaliśmy na blondyna który się spóźniał . Około 16.10 rozległ się dzwonek do drzwi a przed drzwiami stał Niall
- Przepraszam za spóźnienie ale korki – powiedział
- Nie ma sprawy. – powiedziałam
- to co gotowa ? – spytał
- Tak wezmę tylko rzeczy założę buty i możemy wyjeżdżać.
Jak powiedziałam tak też zrobiłam zabrałam swoje rzeczy pożegnałam się z Lou i Roksaną i wraz z  Niallem ruszyliśmy w stronę Irlandii.
- Wiesz .. moja mama chciała cię bardzo poznać – powiedział blondyn
- domyśliłam się po co tam jedziemy i już się przygotowałam haha – powiedziałam
- To dobrze –powiedział blondyn
* 6 godzin później *
W końcu w Dublinie. Bałam się trochę tego spotkania z mama Nialla ale starałam się zachować spokój. Miała na nasz czekać w domu blondyna. Kiedy tylko tam dotarliśmy było widać że ktoś czeka na nas już w drzwiach.
- Nie bój się ona nie gruzie – zaśmiał się Horan
- Tak , wiem ale i tak się tochę stresuje z resztą nie ważnę – powiedziałam
- będzie dobrze – odpowiedział blondyn.
Staneliśmy pod domem Niall wyciągnął nasze walizki a następnie skierowaliśmy się w stronę wejścia do domu.
- Dzień dobry ,– powiedziałam podając rękę mamie Nialla
- Dzień dobry kochani – powiedziała
Niall przywitał się z mamą i całą 3 weszliśmy do domu.
- Na pewno jesteście zmęczeni to idźcie się przespać a jutro porozmawiamy – powiedziała
- Dobra to chodź. – powiedział Niall i pociągnął mnie za rękę. Weszliśmy po schodach a następnie udaliśmy się do jego sypialni. Niall postawił z boku nasze walizki a następnie zbliżył się do mnie.
- Teraz spokojnie mogę powiedzieć witaj w naszym przyszłym domu – powiedział
- Mam nadzieję że nigdy już nie będziemy się kłócić. – powiedziałam
- Też chce aby znów było jak dawniej dlatego cię tutaj przywiozłem chciałem odpocząć od Londynu kocham to miejsce i tę kraj  w końcu mój rodzinny – powiedział blondyn
- Chciała bym cię też kiedyś zabrać do Polski i pokazać moją ojczyznę – powiedziałam i spojrzałam mu w oczy
- I to się uda! Obiecuje jak tylko będziesz miała trochę wolnego w szkole to pojedziemy – powiedział
- Roksana chce zabrać tam Lou teraz myślisz że się zgodzi ? – spytałam
- Myślę że tak ostatnio mówił nam że chciał by tam pojechać – powiedział blondyn
- to się cieszę – powiedziałam a następnie przytuliłam się do blondyna.
- idziemy spać chodź – powiedział Niall
- dobra – odpowiedziałam
Ściągaliśmy ubrania a następnie położyliśmy się obaj do łóżka
- Chciał bym spróbować .. ale .. – powiedział
- ale ? – spytałam
- Nie chce żeby cię to bolało nie teraz.. – powiedział
- Teraz czy później i tak będzie boleć – zaśmiałam się
- a chcesz ? – spytał
- Wiesz chciała bym ale nie dziś dobrze ? – odpowiedziałam
- Tak , rozumiem cię. Jak będziesz gotowa to powiedź – odpowiedział
- Kocham cię.. bardzo Niall .. nigdy nie pomyślałam ze tę wyjazd do USA na wasz koncert i to M&G oraz że mieszkaliśmy w tym samym hotelu może przynieść mi takie wielkie szczęście i spełnić tyle moich marzeń. Nie sądziłam nigdy że będę mogła złapać cię za rękę ciągle się przytulać całować , mówić jak bardzo cię kocham. W tedy ot były moje marzenia moje sny. A teraz mam to na co dzień i jestem najszczęśliwsza na świecie. Nigdy bym cię nie zamieniła na żadnego innego chłopaka kocham tylko ciebie i tylko przy tobie czuje się w pełni bezpieczna i kochana – powiedziałam
- Nigdy cię nie zostawię.. tę napis na tej ławce on jest tego dowodem! Kocham cię najbardziej na świecie. – powiedział
Spojrzałam mu w oczy a następnie złączyliśmy nasze usta w namiętny pocałunek .. 



------------------------------------------------------------------------------------------

Hej! :) Przepraszam ,że wczoraj nie dodałam ale nie chciało mi się po południu pisać i dopiero coś koło 21 zaczęłam pisać i postanowiłam to dziś dodać dopiero :) WooooW ponad 2 tysiące wejść! Dziękuje waam bardzo jesteście niesamowici :) Mam nadzieję ,że rozdział się spodobam Miłego czytania <3 x




wtorek, 13 sierpnia 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Fourteen ♥

- Jak ci się podobało w LA ? – spytał Niall kiedy leżeliśmy w łóżku
- Było OK. ale to już nie to samo co bez Mata i Bartka .. – powiedziałam
- Yhm .. – powiedział
- Ej! Rozmawialiśmy na tę temat.. my się tylko przyjaźnimy nic więcej. Wiesz ,że kocham tylko Ciebie i nie chce nikogo innego. Musisz za akceptować tą przyjaźń , bo wiesz ,że ja jej nie zakończę . – powiedziałam
- Mhm.. – odpowiedział
- znów zaczynasz? – spytałam
- Hahah! Żartowałem. Będzie mi trudno ale to jakoś za akceptuje. Ale.. wiesz ,że zazdrosny i tak będę i musisz się z tym pogodzić haha – powiedział a następnie się do mnie przytulił
- Idiota! Jakoś tą twoją zazdrość przeżyję – powiedziałam
- Idziemy spać ? – spytał
- Ugh! Tak bo jestem zmęczona – powiedziałam
- dobranoc skarbie – powiedział
- dobranoc – odpowiedziałam
* Następnego dnia *
Obudziłam się około 11  a następnie odwróciłam w stronę Nialla , który już nie spał
- Długo tak na mnie patrzysz ? – spytałam a następnie dałam mu buziaka
- Nie , nie dawno się obudziłem i nie chciałem cię budzić. Po za tym przyszła ci jakaś wiadomość na telefon – powiedział
Wyciągnęłam telefon z pod poduszki spojrzałam na wyświetlacz na którym widniało imię Bartka odblokowałem telefon a następnie zabrałam się za odczytywanie wiadomości
„ Ha! Mamy siostrę! Jak tam z chłopakami? My o 6 byliśmy już w Polsce. Mat was pozdrawia ~ Bartek ‘’
„ Gratulacje dla mamy! Jak ma na imię. Jest dobrze pogodziliśmy się. O to nawet szybko ~ P’’
„ dziękuje ci! Ola ;) to dobrze muszę kończyć do zobaczenia za tydzień Pa ;* ~ B ‘’
„ Pa ;* x ‘’
- Kto pisał ? – spytał Niall kiedy odłożyłam telefon
- a co zazdrosny ? – spytałam
- Ja .. Em nie , a kto pisał ? – dopytywał
- Bartek chciał się umówić na Radkę – powiedziałam
- i co mu odpisałaś ? – spytał
- że mój chłopak jest chorobliwie o niego zazdrosny – zaśmiałam się
- jaki chłopak ? – dopytywał
- a wiesz taki przystojniak z One Direction  , blondyn , Irlandczyk .. opiekuńczy kochany .. lubi dużo zjeść .. dobra on kocha jeść ma na imię Niall Horan kojarzysz może gościa ? – spytałam
- A coś słyszałem że ma bardzo śliczną dziewczynę i chciał się z nią umówić na spacer myślisz że by się zgodziła z kimś takim sławnym ? – powiedział
- Myślę że była by zachwycona! A gdzie chce ją zabrać ? – odpowiedziałam
- Podobno to tajemnica. A co z tym Bartkiem ? – spytał
- chyba jednak zrezygnuje z tej Radki z nim wiesz. Urodziła mu się śliczna siostrzyczka Ola i dopiero za tydzień będzie w Londynie nie chce tyle czekać – powiedziałam
- To dobrze! Twój chłopak będzie zachwycony – powiedział
- Wiem – powiedziałam a następnie uśmiechnęłam się do blondyna
Wstałam z łóżka i zbliżyłam się do Nialla który stał pod drzwiami
- Wariat – powiedziałam a następnie wbiłam się w jego usta
- o co ci chodzi ? – spytał
- nie no o nic chyba pójdę się przygotowywać na tę spacer z tym całym Niallem . – powiedziałam
- Słyszałem że chce  cię zabrać coś koło 14 wiec chyba masz jeszcze czas – powiedział
- To dobrze idę zrobić śniadanie czy Niall Horan jest głodny ? – spytałam
- Niall  James Horan tak , ale tę cały Niall Horan nie w ogolę co to za gości ? – odpowiedział
- Idiota .. dobra nic idę zrobić to śniadanie co sobie Pan życzy ? – spytałam
- ciebie  – odpowiedział
- Jajecznica będzie na śniadanie – powiedziałam
- jajecznica z mojej dziewczyny ? to jest to! – zaśmiał się Niall
- żyje z debilem – powiedziałam a następnie chwyciłam za klamkę
- co ty powiedziałaś ? – spytał Niall
- że cię kocham – powiedziałam pokazując język
- jasne słyszałem! – powiedział  a następnie chwycił mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
- żyję z debilem którego bardzo kocham – powiedziałam
- brzmi lepiej a jeszcze lepiej by brzmiało gdybym dostał buziaka – powiedział
Chwyciłam głowę Nialla i złączyłam ansze usta w pocałunek
- Teraz możesz iść robić śniadanie – powiedział
- dziękuje za pozwolenie – zaśmiałam się
Zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała Roksana i Lou
- dzień doberek – powiedziałam
- Dobry – odpowiedzieli
- ktoś chce jajecznice ? – spytałam
- Jaa!! – zawołał Niall który schodzić po schodach
- Ty to wiem , a wy ? – spytałam
- My się właśnie zbieramy jedziemy do rodziców Lou – powiedziała Roksana
- Ooo! No to miłego spotkania! – powiedziałam
- nie stresuj jeszcze bardziej – powiedziała
- No weź! Wyluzuj ! – powiedziałam
- Zgadzam się z Paulą – zaśmiał się Lou
- Lou tak w ogolę to idę dziś na spacer z Niallem Horanem z waszego zespołu kojarzysz może gościa , bo Niall James Horan niestety nie – powiedziałam
- Taa! To takie dużee dziecko! Ale jest spoko! Na pewno będziesz czuła się przy nim bezpiecznie – powiedział Tomlinson
- mam nadzieję. Dobra nie zatrzymuje już was – powiedziałam
- Spoko. Aa jeszcze taka jedna sprawa Liam robi dziś grilla próbował się do dzwonić do Nialla ale jak zwykle nie odbierał telefonu – powiedział
- Wyładowała mi się . O której tę grill ? – spytał
- O 17 obecność obowiązkowa – powiedział Louis
- spoko będziemy – odpowiedziałam
- to dobrze. My się już zbieramy to do potem – powiedział Lou
Kiedy Roksana i Lou wyszli zabrałam się za robienie śniadania dla mnie i Nialla po około 10 minutach było już gotowe.
- pierwszy raz jem śniadanie z moją dziewczyną sam na sam .. – powiedział blondyn
- smacznego skarbie – powiedziałam
- nawzajem – odpowiedział a następnie się uśmiechnął
Po zjedzonym śniadaniu postanowiłam pójść pod prysznic ponieważ dochodziła już 13 wyciągnęłam z szafy czarne rurki i turkusową koszulkę a następnie udałam się pod prysznic. Po około 10 minutach wyszłam z pod prysznicu ubrałam na siebie przygotowane ciuchu a następnie wysuszyłam włosy i spięłam w koka. Nałożyłam delikatny makijaż i wyszłam z łazienki.
- Ślicznie wyglądasz .. myślę że Niall Horan będzie zachwycony – powiedział
- Mam nadzieję – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- Zaprowadzić cię ? – spytał
- a co jeśli Niall nie będzie zachwycony i będzie zazdrosny ? – spytałam
- przywalę mu – powiedział
- Nie! Lepiej nie.. to zły pomysł lepiej jak pójdę sama. A gdzie to ? – spytałam
- Na 4 ławce w parku od wejścia wiesz gdzie ? – spytał
- kojarzę .. – powiedziałam a następnie się zaśmiałam
- do zobaczenia o 18! – powiedział kiedy wychodziłam z domu.
Przez całą drogę z mojej buzi nie schodził uśmiech. Kiedy dotarłam już na miejsce usiadłam na ławce o czekałam na .. Nialla.
Nagle przed moją buzią ukazał się bukiet róż
- Wariat .. – powiedziałam
- Hahaha! Też cię kocham – powiedział
- i co ja z tym teraz zrobię ? – spytałam
- pójdziemy się przejść , a potem zajdziemy do domu wsadzisz róże do wazonu i pojedziemy do Liama – powiedział
- Dobra – odpowiedziałam
Wstałam z ławki a blondyn złapał mnie za rękę. Ruszyliśmy przez park rozmawiając o naszym związku oraz wspominaliśmy czasu z USA
- Chciałbym tam wrócić – powiedział
- Wiesz ,że teraz mam szkołę – odpowiedziałam
- Wiem.. dlatego jest mi przykro bo większość czasu będziesz spędzać w szkole niż ze mną – powiedział
- Ale ty też masz teraz trasę.. tę tydzień spędzimy razem potem Ty od 23 września znów zaczynasz trasę – powiedziałam
- Wiesz jak będę bardzo tęsknił ? – spytał
- Wiem.. ja też ale pamiętaj co ci kiedyś powiedziałam.. jeśli będzie trzeba wybrać ja nigdy nie pozwolę ci zrezygnować z kariery pamiętaj! – powiedziałam a następnie przytuliłam się do niego
- Wiem.. ale ta chwila nie nadejdzie przetrwamy tę rok potem będziemy tylko razem – powiedział
- Musimy dać jakoś radę. Która jest godzina ? – spytałam
- Dochodzi 16. będziemy się zbierać do domu wsadzisz różę do wazonu i pojedziemy do Liama – powiedział
- Ok. – odpowiedziałam
Całą drogę przeszliśmy w ciszy spoglądając na siebie co jakiś czas i obdarowując pocałunkami. Oczywiście też nie obeszło się bez fanów do których Niall się zatrzymywał. Cieszyłam się ,że z tego ponieważ kiedyś też zawsze marzyłam o tym a teraz moje największe marzenie się spełniło i mogę go mieć na co dzień nie to co fani.
Kiedy dotarliśmy już do domu wsadziłam róże do wazonu a następnie poszłam do pokoju po bluzę i zeszłam na dół do Nialla
- a ty nie bierzesz nic na siebie ? – spytał
- u Liama została mi bluza – powiedział
- Aaa. No to możemy jechać – powiedziałam
Blondyn złapał mnie za rękę zamknął dom a następnie obaj poszliśmy do jego auta.
Po około 30 minutach byliśmy już na miejscu od razu jak tylko wyszłam z auta zostałam ‘ za atakowana ‘ przez Roksanę
- świrze1 ogarnij się! – powiedziałam
- Aaaaa! Kocham jego mamę! Jest w porządku! I jego siostry też! – powiedziała
- Wyobraź sobie że jakieś ponad rok temu zostałam Directioner wiem wszystko – zaśmiałam się
- dobra , dobra! Ale nie wiedziałaś jaka jest naprawdę jest jeszcze lepsza! – powiedziała
- Cieszę się ,że ci się podobało. – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej
- Lou mnie zabrał jeszcze na spacer oprowadził po swoim mieście. Jest jeszcze lepsze niż Londyn! – powiedziała
- Aww! Cieszę się ,że ci się spodobało tam! – powiedziałam
- a co u ciebie i Horana ? – spytała
- A jest OK. byliśmy na spacerze dużo rozmawialiśmy o naszym związku i w ogolę – powiedziałam
- wiesz.. mam nadzieję że teraz znów będzie jak dawniej – odpowiedziała
- Ja też – uśmiechnęłam się do niej
Kiedy zakończyłyśmy rozmowę dołączyłyśmy do reszty gości przywitałyśmy się i zasiadłyśmy koło naszych chłopaków. Przez całą imprezę wszyscy się śmiali i wygłupiali. Harry i Zayn nawet próbowali stawać na rękach ale jednak po pianemu to trudniej i im nie wyszło.
- Możemy się przejść ? – spytał Niall
- Pewnie pod warunkiem ,że nie będziesz nic odwalał , bo jesteś piany – powiedziałam
- Ja ? wcale nie! Zrobić ci jaskółkę ? – spytał
- Nie .. wiesz co lepiej nie już chodź na tę spacer – powiedziałam
- ale czemu nie ja zrobię patrz! – powiedział Niall
Chłopak stanoł na jednej nodze i wyciągnął ręce w bok a po kilku sekundach leżał już na trawię.
- Panie i Panowie jaskółka w wykonaniu ‘ trzeźwego ‘ Nialla Horana – zaśmiałam się
- Ady jestem trzeźwy! Liam ma krzywą trawę! – zaśmiał się blondyn
- Tak sobie to tłumacz głuptasie – powiedziałam a następnie złapałam go za rękę. Wszyscy zaczęli się śmiać a ja i Niall wyszliśmy na spacer.
- Gdzie idziemy ? – spytałam
- Do parku na 4 ławkę – powiedział
- dlaczego akurat tam ? – spytałam
- Bo lubię tą ławkę – powiedział
- Mhm – odpowiedziałam
Kiedy tam dotarliśmy obaj usiedliśmy na ławce , a następnie mocno przytuliłam się w pianego Nialla. Czułam jego oddech przesiąknięty alkoholem.
- Kocham cię .. bardzo! – powiedziałam
Niall nic nie odpowiedział wziął mnie na kolana a z kieszni wyciągnął klucz od auta
- Hmm? Po co ci klucz haha ? – spytałam śmiejąc się
- Zamknij oczy – powiedział
Jak chłopak kazał tak zrobiłam. Po około 3 minutach powiedział ,że mogę otworzyć spojrzałam w stronę gdzie Niall coś pisał
- N+P= forever together .. KOCHAM CIĘ  ! – powiedziałam a następnie wbiłam się w jego usta
- Your hand fits in mine like it's made just for me but bear this in mind it was meant to be.. – powiedział Niall
- Forever together .. – wyszeptałam a Niall złączył nasze usta w pocałunek …. 


----------------------------------------------------------------------------------------
Hej! :) Udało mi się napisać kolejną część! Ha! myślałam ,że po tak długiej nie obecności straciłam już czytelników a tu proszę nadal was jest tak dużo! Aw! dziękuje wam za każdy komentarz i za to ,że to czytacie! Jesteście nie samowicie! Ja andal twierdze ,że nie mam talentu ale ciesze się ,że to się podoba chociaż wam. Powiem szczerze ,że pisząc końcówkę tego opowiadania się popłakałam..
Miłego czytania <3