niedziela, 22 września 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Twenty Three ♥



* Tydzień później *
Wstałam dziś o 9 ponieważ umówiłam się z Roksaną na zakupy. Chciałam z nią spędzić jakoś czas po ostatnich wydarzeniach. Nie wspominałam wam ale Roxy i Louis się rozstali.
Mieliśmy wszyscy nadzieję że wrócą do siebie przecież tak się kochali a jednak nie.
Wyciągnęłam z szafy czarne rurki i kremową koszulkę na ramiączkach a następnie poszłam pod szybki prysznic. Po około 20 minutach byłam już gotowa. Zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała już Roksana
- Hej mała – powiedziałam
- Siema duża! – zaśmiała się
- co jesz dobrego ? – spytałam otwierając lodówkę
- płatki z mlekiem nie widać – odpowiedziała
- dobra już się tak nie czepiaj. Nie mam na nic ochoty wiec poczekam na Ciebie – powiedziałam
Usiadłam przy stole i spojrzałam na nią miała znów czerwone oczy
- znów płakałaś ? – spytałam
- wydaje ci się – odpowiedziała i spuściła głowę w dół
- jasne , nie kłam przecież widzę – powiedziałam
- nie chce o tym gadać – powiedziała
- chyba czas najwyższy abyś powiedziała co tak naprawdę się stało – powiedziałam
-  Tak bardzo chcesz wiedzieć ? – spytała
- Tak – odpowiedziałam
- Jak szłam do Louisa widziałam jak całował się z inną. Oczywiście jak mnie zobaczył zaczął za mną biec tłumaczyć że to nie tak jak myślę i zwalał wszystko na Modest – odpowiedziała
- Modest wszystkiemu winne co złe – odpowiedziałam i obie się zaśmiałyśmy
- Od kont pamiętam nigdy ich nie lubiłyśmy – powiedziała
- ehh tęsknie za tym naszym gadaniem po nocach , zastanawianiem się czy kiedyś ich spotkamy. Wiem że to głupie ale czasem chciała bym aby było jak dawniej. To nie fair że my możemy spędzać z nimi tyle czasu a fani z innych krajów nie widzieli ich nawet raz. Pamiętam jak myśmy chciały ich chociaż przytulić .. – powiedziałam
- W tedy było fajnie. Ale teraz też nie jest źle – powiedziała
- no tak ale jakoś tak dziwnie – zaśmiałam się
- to dziś wieczorem dobry film i wspomnienia z młodości – zaśmiała się
- debilka! Przecież mamy 16 lat – zaśmiałam się
- cicho siedź! – powiedziała
- Dobra idziemy na tę zakupy ? – spytałam
- tak , zajdę tylko po telefon i możemy iść – powiedziała a następnie pobiegła po telefon na górę. Po 5 minutach zeszła na dół
- zajdę tylko po telefon – zaśmiałam się
- cicho! – zaśmiała się.
Ubrałyśmy na nogi vansy i wyszłyśmy z domu kierując się w stronę centrum handlowego.
- co ty myślisz o tym aby pojechać na wakacje do Polski ? – spytała Roksana
- wiesz .. Nasi bracia chcieli do nas przyjechać – powiedziałam
- serio? Dlaczego nic o tym nie wiem – powiedziała
- dzwonili do mnie już dawno i potem zapomniałam ci powiedzieć ale nie wiem w sumie czy to aktualne – powiedziałam
- fajnie by było ale z drugiej strony chce odpocząć od Londynu – powiedziała
- rozumiem cię sama to przechodziłam – powiedziałam
Po około 20 minutach byłyśmy w galerii od razu zaczęłyśmy szaleć po sklepach przymierzając różne ubrania i śmiejąc się przy tym na całego.
Około 12 postanowiłyśmy pójść coś zjeść. Udałyśmy się do pobliskiej restauracji zamówiłyśmy jedzenie a po 20 minutach kelner przyniósł nasze zamówienie. Szybko zjadłyśmy i wyszłyśmy z restauracji kierując się do domu.
- co będziemy robić resztę popołudnia ? – spytałam
- nie idziesz nigdzie z Niallem ? – spytała
- nie umawialiśmy się na nic dziś wiec mam cały dzień dla ciebie – powiedziałam
- może twitcam ? – powiedziała
- fajny pomysł! – powiedziałam.
Po drodze do domu wstąpiłyśmy też na małe zakupy aby coś kupić do lodówki i na wieczór.
Przed 13 byłyśmy już w domu. Zaszłam szybko po laptopa na górę a następnie do salonu gdzie siedziała Roksana
- może pierwsze ogarniemy facebooka i twistera ? – spytała
- jasne to masz pierwsza – powiedziałam
Przyjaciółka weszła na facebooka , przyjęła kilku nowych znajomych , odpisała na prywatne wiadomości a następnie weszła na naszą stronę
- woow! Ponad 68 like – powiedziała
- o Lol , ostatnio jak tam byłam to było coś koło 60! – powiedziałam
Roksana postanowiła dodać krótki post
„ dziękujemy za tyle likes! Jesteście niesamowici! Kocham was! ~ Roxy ‘’
Kiedy wszystko już zrobiła na FB weszła na twistera postanowiła odpisać kilku fanom
F: co tam ?
R: dobrze a u ciebie! :)

F: lubię kiedy odpisujesz fanom chłopaków! Chociaż mnie nigdy nie zauważysz. Kocham cię.
R: widzę cię kochana! Ja ciebie też ; )

F: co z tobą i Louisem ?
R: Nic. Xxx

F: tęsknie za tobą i Louisem. Byliście idealną parą ..
R: cieszę się że tak uważasz.

Kiedy już skończyła dodała krótkiego tweeta
„ czasem jeden głupi gest może zniszczyć tak wiele. ‘’
A następnie wylogowała się z twistera i oddała mi laptopa. Ja weszłam tylko na twistera i odpowiedziałam fanką.

F: OMG! Zobaczę Nialla za 2 dni! Aara!
J: Cieszę się kochanie! Xxxx

F: co robisz ?
J: siedzę z Roksana i będziemy za raz robić TC.

F: follow back ? PS. Kocham cię.
J: jasne. Ja ciebie też.

Kiedy już skończyłam weszłyśmy na twistera Roksany a następnie zrobiłyśmy TC. Ludzi z każdą minutą przybywało coraz więcej. Cały czas się śmiałyśmy , śpiewałyśmy różne piosenki jakie leciały w TV. I starałyśmy się odpowiadać na niektóre pytania.
Kiedy tak się wygłupiałyśmy zadzwonił mi telefon a na wyświetlaczu pojawiło się imię blondyna.
- to Niall za raz wrócę – powiedziałam
Odeszłam kawałek i odebrałam telefon
- Siemka
- Hej kochanie co dziś robisz ?
- Mam zamiar spędzić dzień z Roksaną a co ?
- Myślałem że gdzieś wyjdziemy
- Przepraszam
- nic się nie stało. To może jutro ?
- Ok. postaram się coś wymyślić
- ej! Proszę cię nie widziałem cię już 3 dni!
- tak bardzo się stęskniłeś ?
- tak
- ok. to jutro się spotkamy muszę kończyć , pa
- pa – powiedział a ja się rozłączyłam następnie wróciłam do Roksany
- co chciał ? – spytała
- czy się dziś spotkamy ale powiedziałam że chcę spędzić tę dzień z Tobą i że jutro się zobaczymy – powiedziałam
- nie musiałaś – odpowiedziała
- ale chciałam – powiedziałam
- wiesz .. może zamiast dziś jakiegoś filmu wyjdziemy gdzieś na imprezę ? – spytała
- Yh, eh .. tę .. Niall.. będzie .. zazdrosny , ale OK. – powiedziałam
- najwyżej wezmę to na siebie – powiedziała
- jakoś to załatwię – powiedziałam
Do około 16 spędziłyśmy czas na TC a następnie postanowiłyśmy obejrzeć coś w TV.
* 5 godzin później *
Dochodziła już 21 wiec postanowiłyśmy się pójść szykować na imprezę
- kurwa! – krzyknęła Roksana z łazienki
- co ? – zawołałam
- Louis ciągle do mnie wydzwania – zawołała
- wyłącz telefon – odpowiedziałam
- dobry pomysł – powiedziała wychodząc z łazienki
- gotowa ? – spytałam
- tak , a ty ? – zapytała
- tak – odpowiedziałam
- to idziemy – powiedziała
Zeszłyśmy na dół brałyśmy buty na obcasie a następnie ruszyłyśmy w stronę pobliskiej dyskoteki. Od razu kiedy tylko dotarłyśmy ruszyłyśmy na parkiet w wir tańca. Lubiłyśmy to!
W Polsce co tydzień gdzieś wychodziłyśmy potańczyć. Można było powiedzieć że to taka nasza pasja. Chociaż tak naprawdę wolałyśmy śpiewać ale nigdy nie pomyślałyśmy o zrobieniu kariery. Lubiłyśmy swoje szalone życie. Lubiłyśmy odkrywać coś nowego.
Po 2 godzinach tańca poszłyśmy na chwilę usiąść na bar. Roksana zamówiła sobie drinka ja jednak postawiłam na wodę ze względu na to że nie chciałam się opić i zrobić coś głupiego czego bym potem żałowała. Roxy piła drinka za drinkiem , w sumie nie wiem ile ich wypiła 5 może 6? Widziałam że kręci też z jakimś dość ładnym chłopakiem wiec postanowiłam im nie przeszkadzać ale kiedy zauważyłam że ciągnie ją za rękę do wyjścia z klubu od razu zareagowałam i podeszłam do nich
- Ta pani to zostaję – powiedziałam
- nie , ta pani idzie ze mną – powiedział piany chłopak
- nie , nie kolego ona zostaje – powiedziałam i pociągnęłam ją do siebie .
- wiesz ona ma racje , postanowiłam zostać – powiedziała
- mała nie rób Se jaj , idziemy się zabawić – powiedział
Po chwili się skapnęłam że to nie tę sam koleś z którym ona przed tę tańczyła i trochę spanikowałam odsunęłam się z nią krok do tyłu a on krok do przodu za nami.
- gdzie jest tę koleś z którym tańczyłaś ? – spytałam po cichu
- poszedł do łazienki a ja czekałam na niego przy ścianie myślałam że to on nie poznałam go – powiedziała
- dobra jest ok. nic nam nie będzie chyba – powiedziałam i zaczęłyśmy się odsuwać do tyłu aż wpadłyśmy na jakiś dwóch chłopaków
- mała szukałem cię! – krzyknął chłopak
- coś nie tak ? – spytał jego kumpel
- tak jakby – odpowiedziałam i pokazałam na kolesia który stał przed nami i ciągle próbował dostać się do Roksany i wyciągnąć ją z klubu.
- Chodźcie – powiedział chłopak z którym tańczyła Roksana
- Niall nie będzie zachwycony jak się o tym dowie – powiedziałam
- przepraszam , nie chciałam – powiedziała Roxy
- jakoś to przeżyję – powiedziałam.
Chłopcy zabrali nas z bar
- pracujecie tu ? – spytałam
- Nie ale nasz tata to prowadzi – powiedział jeden z nich.
- ej chwila! Przecież ty nie jesteś czasem Paulina a ty Roksana ? – powiedział
- widzę że jesteśmy znane – odpowiedziałam
- Jestem Josh a to Paul – powiedział Josh
- Miło nam poznać. I tak po za tym dzięki za pomoc – powiedziała Roksana
- zawsze do usług – odpowiedział Paul
Jeszcze przez chwilę z nimi pogadaliśmy a następnie wróciliśmy z powrotem na salę.
Paul i Roksana poszli tańczyć , a ja i Josh zostaliśmy przy barze.
- Twoja koleżanka jest bardzo ładna. Szkoda że nie jest już z Louisem – powiedział
- szkoda i to bardzo. Podziwiałam ich byli dla mnie takim wzorem – powiedziałam
- może się jeszcze zejdą. Będzie tak jak z tobą i Niallem – powiedział
- widzę że jesteś obeznany – powiedziałam
- Directioner raczej powinien wiedzieć takie rzeczy – powiedział
- o Jezu! Haha jesteś ich fanem ? – spytałam
- no jasne! Najpopularniejszy band w tym mieście! – powiedział
- i najlepszy – dodałam i obaj zaczęliśmy się śmiać
- Miałeś już okazje ich poznać ? – spytałam
- Tak. Byłem na ich 2 koncertach z resztą często tu wpadają i widzę ich na ulicach Londynu – powiedział
- Uuu. To fajnie , fajnie. Twój brat też ich tak kocha ? – spytałam
- Tak – powiedział
- Jak fajnie! – zaśmiałam się.
Kiedy tak rozmawialiśmy podeszła do nas Roksana i Paul.
- idziemy już , bo padam z nóg? – spytała Roksana
- a która jest godzina ? – spytałam
- Po 2 w nocy – powiedział Josh
- to idziemy – powiedziałam
- można was odprowadzić ? – spytał Paul
- jasne – powiedziałam a następnie całą czwórką wyszliśmy z klubu kierując się w stronę naszego domu. Po drodze ciągle śpiewałyśmy różne piosenki , śmialiśmy się i wygłupialiśmy.
Roksana chyba wpadła w oko Paulowi, Słodko ze sobą wyglądali ale to nie to samo co ona i Louis. Kiedy już dotarliśmy do domu pożegnałyśmy się z chłopakami a następnie weszłyśmy do domu.
- ej w ogolę to wiesz co u Mata i Bartka ? – spytała Roksana
- To ty nie wiesz ? – spytałam
- nie a co mam wiedzieć ? – zapytała
- wylecieli na całe wakacje do Polski do rodziców wiesz że mają brata – powiedziałam
- a no tak to wiem ale nie wiedziałam że wylecieli nawet się nie pożegnali – powiedziała
- Byli się pożegnać ale nas nie było potem dzwonili nie mogli się do dzwonić no i musieli już wylatywać potem – odpowiedziałam
- szkoda – powiedziała wchodząc do domu.
Od razu udałyśmy się do swoich pokoi.
Wzięłam szybki prysznic a następnie położyłam się do łóżka i napisałam krótką wiadomość do blondyna
„ dobranoc kochanie <3 ~ P ‘’
A następnie odłożyłam telefon pod poduszkę. Kiedy już zasypiałam poczułam jak mój telefon dzwoni.
- Kocham cię
- Głupek nie mogłeś tego napisać ?
- Nie bo stęskniłem się za Twoim głosem jak było na dyskotece?
- a ty skąd wiesz ?
- wiem wszystko kochanie
- fajnie po za małym incydentem jakiś gości przywalił się do Roksany chciał ją wyciągnąć z klubu i potem nam pomogli wasi fani
- Josh i Paul ?
- i po co ja ci mówię skoro ty to wiesz
- tego akurat nie wiedziałam po prostu często tam bywamy z chłopakami to ich znamy
- wiem. Idę spać dobranoc , słodkich snów skarbie
- słodkich kochanie – powiedział i się rozłączył odłożyłam telefon pod poduszkę i nie wiedząc kiedy zasnęłam.
* Następny dzień *
Obudziłam się o 11 ubrałam szare rurki i koszulkę z ¾ rękawkiem a następnie zeszłam na dół do kuchni gdzie już siedziała Roksana
- o której idziesz gdzieś z Niallem ? – spytała
- O cholera! Zapomniałam – krzyknęłam
- dzwonił do mnie bo nie mógł się do ciebie do dzwonić – powiedziała
- czemu mnie nie obudziłaś ? – spytałam
- Stwierdziliśmy że słodko śpisz i nie chcieliśmy cię budzić – zaśmiała się
- stwierdziliśmy ? że on to był ? – spytałam
- Video rozmowy zawsze spoko – powiedziała
- zabije cię! – krzyknęłam
- też cię kocham. Będzie o 13 – powiedziała wychodząc po schodach.
Szybko zrobiłam sobie jakieś śniadanie a następnie poszłam się umalować.
Punkt 13 do drzwi zadzwonił dzwonek przed drzwiami stał. Chwila stop! Stali!
Louis , Niall ?!
- chyba sobie żartujesz – wykrzyczała Roksana
- ja nic o tym nie wiedziałam przysięgam! – krzyknęłam i spojrzałam na Nialla
- musiałem – powiedział blondyn
- Ne Niall nic nie musiałeś. Oni mają swoje lata. – powiedziałam
- Nam pomagali – powiedział
- to coś innego! – krzyknęłam
- nie złość się tak na niego – powiedział Louis i spuścił głowę w dół a po jego policzkach spłynęła łza.
- Niall masz 5 minut – powiedziałam
- ok. będę za 20 – powiedział
- „ Niall masz 5 minut ‘’ , „ ok. będę za 20 ‘’ – zaśmiała się Roksana
- cicho – zaśmiał się
Blondyn złapał Tommo za rękę a następnie wsadził go do auta i odjechali
- przepraszam – powiedziałam
- to nie Twoja wina  - powiedziała
- przepraszam za blondyna – powiedziałam
Obie poszłyśmy usiąść przed telewizorem włączyłyśmy ESKA TV i prawie puścili
Demi Lokato – Made In the USA
Lubiłam tą piosenkę! Od razu zaczęłyśmy tańczyć i się wygłupiać.
* 30 minut później *
Do drzwi zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć przed drzwiami stał Niall z kwiatami dla Roksany na przeprosiny. Przyjaciółka przyjęła się i powiedziała że jest OK. ale też poprosiła go aby więcej tak nie robił. Ja szybko ubrałam buty a następnie wyszliśmy z domu.
- to gdzie jedziemy ? – spytałam
- Wesołe miasteczko ? – spytał
- haha jestem za! – krzyknęłam wsiadając do auta.
Blondyn dał mi buziaka w policzek a następnie ruszyliśmy w stronę parku.
Po około 30 minutach byliśmy na miejscu wykupiliśmy bilety i ruszyliśmy na karuzelę.
Uwielbiam to! Mogła bym tu przychodzić codziennie! Mogłam w tedy odpocząć , wyluzować się i się zabawić. Jedna z karuzel była pojedyncza wiec usiadłam przed Horanem. Karuzela wydawała się nawet mało straszna. Ale to tylko wydawała. Już na samym początku ruszyła dość gwałtownie. Kręciła się ciągle w kółko i raz za czas zatrzymywała się na samej górze a my wisieliśmy do góry nogami. Prawie przez cały czas piszczałam i darłam się aby to zatrzymali tak jakby to miało jakieś znaczenie przecież tego nie słyszą ale no.
Widziałam tylko jak Niall się śmieje a ja już miałam łzy w oczach. Co prawda lubię takie karuzele ale nie jak siedzę w nich sama! Kiedy tylko się zatrzymała szybko z niej wysiadłam a następnie usiadłam na ziemi.
- wszystko ok. ? – spytał blondyn
- nie! To było straszne! Nie idę już na to – powiedziałam ze łzami w oczach
-ej no co ty nie było tak źle – śmiał się
- ciebie to bawi? Miałam wrażenie jakbym miała z tego za raz wypaść – powiedziałam
- nie płacz haha już po wszystkim – powiedział blondyn a następnie przy mnie przykucnął i mnie objął
- to było straszne – powiedziałam
- już po wszystkim nie pójdziemy na to ale zostaje nam jeszcze jedna gorsza karuzela od tej – powiedział
- nie , nie idę ! – powiedziałam
- idziesz , idziesz – powiedział blondyn i przerzucił mnie przez ramie
- Niall nie proszę cię nie ej bo ja się boje Niall proszę ! – krzyczałam
- też cię kocham – powiedział
Kiedy znaleźliśmy się już przy wyznaczonym celu Niall puścił mnie i objął mnie od przodu abym mu nie uciekła. Karuzela prawie ruszyła wiec miałam jeszcze czas aby ochłonąć po tamtej,. Ale kiedy zobaczyłam jak to wygląda odwróciłam się w stronę Nialla i patrzałam na niego błagalnym wzrokiem
- tu są podwójne – powiedział
- proszę – odpowiedziałam
- ja ciebie też – powiedział
- Niall .. przez ciebie dostanę zawału! – powiedziałam
- będę cię reanimował tam na górze – powiedział
- śmieszne – odpowiedziałam
- wiem – odpowiedział
- wal się – powiedziałam
- ehh uznam że tego nie słyszałem – odpowiedział
Kiedy karuzela się zatrzymała Niall pociągnął mnie za rękę i oczywiście co? Poszliśmy na sam tył gdzie było najgorzej!
- Jak to przeżyję obiecuje ci nie będzie całowania! – powiedziałam
- chyba jak nie przeżyjesz – powiedział
- nie , nie ja wiem co powiedziałam to taka kara za to że mnie namówiłeś – powiedziałam
Kiedy zabezpieczenia się już uruchomiły spojrzałam na blondyna i złapałam go za rękę.
- nie bój się .. wiesz że przy mnie jesteś bezpieczna – powiedział
- wiem ale to .. jest straszne – powiedziałam
Blondyn puścił moją rękę i chwycił się zabezpieczenia zrobiłam to samo tylko sto razy mocniej. Kiedy tylko usłyszałam słowo „ startujemy ‘’ spanikowałam. Od razu zaczęłam krzyczeć a blondyn siedział i się śmiał. Obiecałam sobie że jak tylko to przeżyję przez cały dzień nie będzie całowania. Bałam się i to bardzo! Po mimo że wiedziałam że jestem zabezpieczona a przy mnie siedzi ktoś na kim mogę polegać i mu ufać ale po mimo że powiedział mi że nic mi nie będzie i tak się bałam. Kiery karuzela zatrzymała się na samej górze blondyn odwrócił głowę w moją stronę a ja spojrzałam na niego błagalnym wzorkiem. Przybliżył się do mnie i chciał mnie pocałować jednak ja odwróciłam głowę
Ja dotrzymuje słowa. Po mimozę że chciałam go pocałować i tak tego nie zrobiłam
- świnia – wyszeptał mi do ucha
- z ciebie – odpowiedziałam.
Kiedy tylko karuzela się zatrzymała  wyszliśmy z blondynem. Złapałam go za rękę i kierowaliśmy się w stornę wyjścia z wesołego miasteczka w ciszy raz za czas spoglądając na siebie.
- nie wytrzymasz tak całego dnia – powiedział
- a zakład ? – spytałam
- tak , a o co ? – zapytał
- Hmm… - powiedziałam
- zróbmy tak. Kto kogo pierwszy pocałuje usługuje temu drugiemu cały dzień – powiedział
- dobra! Przegrasz haha – zaśmiałam się
- chyba ty – powiedział i pokazał mi język
Nic na to nie odpowiedziałam tylko odwróciłam wzrok w drugą stronę. Po 10 minutach dotarliśmy do auta. Od razu włączyłam radio na fula bo leciała moja ulubiona piosenka. I Nialla za pewne też a mianowicie „ Rock Me ‘’. W ostatnich dniach ciągle jej słuchałam. Od razu zaczęłam śpiewać i się wygłupiać blondyn tylko patrzał na mnie i się śmiał
- nie wytrzymasz – szepnął mi do ucha
- się okażę – powiedziałam i spojrzałam na niego.
Dziś cały dzień miałam spędzić z blondynem wiec pojechaliśmy do niego. Po drodze zadzwoniłam do Roksany i uprzedziłam ją że nie wrócę na noc. Okazało się że wychodzi na spacer z Paulem. Szczerze? Miałam tylko nadzieję że nic po miedzy nimi nie będzie gdzieś w głębi duszy miałam nadzieję że wróci do Louisa. Nie chciałam dla niej źle. Ale ona i Louis to coś prawdziwego. Kiedy tylko dojechaliśmy do blondyna od razu weszliśmy do kuchni i zrobiliśmy pizze. Czekając aż się zrobi blondyn postanowił wejść na twistera i dodał tweeta
„ Dzień z najpiękniejszą. ;) ‘’ również postanowił odpisać kilku fanom
F: jak się masz ? co dziś robiłeś ?
N: Dobrze! Byłem z Paula w wesołym miasteczku , a ty ?

F: Polska cię kocha.
N: a ja kocham Polskę ;)

F: lubię kiedy odpowiadasz fanom. Wiem że tego nie widzisz.
N: zauważyłem kochanie!

F: Niall mam dziś urodziny. Zaobserwujesz mnie ?
N: wszystkiego najlepszego + followed ;)

Kiedy pizza kończyła się robić Niall zszedł z twistera. Wyciągaliśmy ją z piekarnika a następnie poszliśmy do salonu. Blondyn włączył telewizor i zaczęliśmy jeść.
* 4 godzin później *
Dochodziła już 21 poszłam wziąć szybki prysznic a następnie wróciłam do blondyna który leżał na kanapie.
- co oglądasz ? – spytałam kładąc się na jego plecach
- jakiś film – powiedział
- przegrasz – powiedziałam i wstałam z jego pleców usiadłam na podłodze koło łóżka
- idę się kąpać. I ty przegrasz – powiedział
Kiedy blondyn wstał z kanapy ja wstałam z podłogi i położyłam się na sofie.
- Przegrasz – krzyknęłam kiedy wychodził po schodach
- zobaczysz że ty przegrasz – krzyknął
Nic już nie odpowiedziałam i zaczęłam oglądać film który oglądał blondyn.
Po 30 minutach Niall wrócił do salonu a ja z pozycji leżącej przeszłam na siedzącą aby mu zrobić miejsce.
- przegrasz. Wiem że chcesz mnie pocałować – powiedział blondyn
- robisz to specjalnie – powiedziałam
- ale co? Tak po prostu siedzę sobie tylko w samych bokserkach i się do ciebie uśmiecham i na ciebie patrzę . lubię na ciebie patrzeć – powiedział
- wal się! – powiedziałam i położyłam się na jego kolanach.
- Kocham cię – powiedział
- nie prowokuj mnie! – odpowiedziałam
- wcale cię nie prowokuje ale moje usta są takie soczyste .. wiem że chciała byś je pocałować. – powiedział
- idę spać – powiedziałam i wstałam z kanapy kierując się w stronę sypialni.
- czekaj też pójdę – powiedział
Blondyn wyłączył telewizor a następnie poszliśmy do sypialni.
- przegrasz – powiedział wychodząc po schodach
- Ty przegrasz – powiedziałam i wskoczyłam mu na barana
- Ty – powiedział i spojrzał na mnie uśmiechając się.
Nic nie odpowiedziałam tylko oparłam głowę na jego ramieniu i zaczęłam się bawić jego włosami. Kiedy byliśmy już w sypialni zeskoczyłam z blondyna i położyłam się do łóżka z blondyn koło mnie.
- nie uważasz że tę zakład jest głupi ? – spytał
- uważam ale… nie chce ci usługiwać cały dzień – powiedziałam
- proszę – powiedział
- Nie. To ty to zrób skoro uważasz ze zakład jest głupi – powiedziałam
- nie zrobię tego – powiedział i odwrócił się w drugą stronę . Objem go ręką i po cichu wyszeptałam mu do ucha „ kocham cię ‘’. Blondyn odwrócił się do mnie i zbliżył nasze usta
- a co z zakładem ? – spytałam
- pieprzyć zakład – powiedział i wbił się w moje usta.
- Kocham cię i nie musisz mi usługiwać – powiedziałam
- przyniosę ci śniadanie do łóżka. – powiedział
- o jak słodko – odpowiedziałam i wbiłam się w usta blondyna.
Po krótkim pocałunku przytuliłam się do blondyna i zasnęłam.  
_______________________________________
 Oł je! udało mi się napisać kolejną część w końcu! Przez tydzień raczej nie będzie opowiadań , ponieważ mam bardzo dużo nauki i ledwo wyrabiam i znajduje czas dla przyjaciół. 
Mam nadzieję że wam się spodobała ta część ;* , a w szczególności Roxy :)
Kocham was , dzięki za wszystkie komentarze i wyświetlenia. 

 

wtorek, 10 września 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Twenty Two ♥



Harry podszedł do mnie i objął mnie ręką , a ja wtuliłam się w jego ramiona i zaczęłam płakać coraz bardziej.
- Nie płacz proszę wszystko się ułoży zobaczysz dasz sobie radę jestem z Tobą i będę zawsze – powiedział Styles
- ale Harry ty nic nie rozumiesz.. Mnie i Nialla już nie ma i nie będzie nigdy – powiedziałam
- wiem o tym ale Ty jesteś silna i sobie poradzisz. Masz mnie masz Roksanę i resztę dasz radę – powiedział
- Mam nadzieję. Wiesz chciała bym zostać sama teraz wracaj do reszty zejdę do was potem – powiedziałam
- dobra to czekamy – odpowiedział
Kiedy loczek wyszedł  ja wzięłam laptopa , weszłam na Twistera i dodałam tweeta
„ Koniec. Zaczynamy nowy rozdział w życiu. Xxx ‘’ a następnie wylogowałam się z twistera
Oparłam głowę o ścianę a przez moją głowę przelatywały wspomnienia. Kiedy tak myślałam przypomniałam sobie o napicie na ławce , który postanowiłam zamazać.
Wybiegłam z pokoju i zeszłam na dół przywitałam się ze wszystkimi a następnie powiedziałam że wrócę za 10 minut wzięłam mały nożyk i wyszłam z domu kierując się w stronę parku. Na szczęście ławka na której to było , była wolna wiec podeszłam i zaczęłam zamazywać napis kiedy już skończyłam wróciłam do domu.
- Gdzie byłaś ? – spytał Zayn
- Musiałam coś załatwić – powiedziałam
- Pokaż ręce – powiedziała Roksana
- o co wam chodzi ? – spytałam
- Dziwnym trafem po Twoim wyjściu zniknął nożyk może wiesz gdzie jest ? – spytał Lou
- Tak wiem mam go ale nie był mi potrzebny po to co sobie myślicie tylko musiałam zamazać jedną bardzo ważną rzecz w parku – powiedziałam
- dobra już wiem o co chodzi jest czyta – powiedziała Roksana
Wróciliśmy do salonu i usiedliśmy na kanapie w pewnym momencie do drzwi zadzwonił dzwonek poszłam otworzyć. Przed drzwiami stał Niall
- cześć jest tu Liam ? – spytał
- Liam jesteś tu czy nie ? – zawołałam
- jestem a co się dzieje ? – mówił idąc w moją stronę
- Siema stary możemy pogadać ? – spytał Horan
- Jasne. To może wyjdziemy gdzieś tylko się ubiorę i pożegnam – powiedział
- Czekajcie pójdę z wami bo umówiłem się z Perrie – powiedział Malik
- Rusz się – odpowiedział Niall
Kiedy Zayn się ubrał pożegnałam się z nim i Liamem a następnie wróciłam do Roksany, Louisa i Harry’ego
- Co dziś robimy ? – spytała Roksana
- róbcie co chcecie ja wieczorem idę sama na imprezę powtórzę sama! – powiedziałam
- Wcale nie chciałem pytać czy mogę iść – zaśmiał się loczek
- Yh kiedy indziej – powiedziałam
Dochodziła już godzina 17 wiec postanowiłam się iść szykować. Wzięłam 30 minutowy prysznic , włosy wysuszyłam i spięłam w koka , a na siebie założyłam czarne rurki i koszulkę którą wczoraj kupiłam. Delikatnie się pomalowałam i zeszłam na dół
- Nie idziesz tak ubrana ! – powiedział Harry
- Bo ? – spytałam
- Nie chce czytać w gazecie że cię ktoś zgwałcił – powiedział
- przestań ok. ? nie będziesz mnie kontrolował i mówił jak mam chodzić ubrana – odpowiedziałam
- chce tylko dla ciebie dobrze – powiedział
- to mnie nie kontroluj – odpowiedziałam
Podeszłam bliżej a następnie usiadłam na kanapie koło Harry’ego który dał mi buziaka w policzek
- przepraszam – powiedział mi do ucha
- Ok. wariacie – odpowiedziałam i spojrzałam na niego a nasze oczy się ze sobą zetknęły.
Przez jakieś dwie minuty patrzeliśmy się na siebie uśmiechając się.
- Harry nie zapominaj się – powiedział Louis
- o co ci chodzi ? – spytał
- wiesz o co – odpowiedział
- przecież on tylko na mnie patrzył co w tym takiego .. – powiedziałam
- on wie co – odpowiedział
- Nie wnikam – powiedziałam a następnie wstałam z kanapy
- gdzie idziesz ? – spytała Roxy
- Do siebie tam przynajmniej Harry nie będzie na mnie patrzył – odpowiedziałam
- Louis możesz trochę przystopować? Będziesz ich teraz ciągle upominał jak się na siebie będą patrzeć? Ona jest już sama powtórzę sama i ma prawo robić co chce – powiedziała Roksana
- Tak jest kochanie – powiedział Tommo i dał jej buziaka
* 2 godziny później *
Dochodziła już 20 wiec postanowiłam się po woli zbierać do klubu. Było ciepło wiec do torby tylko na wszelki wypadek wzięłam bluzę na nogi założyłam vansy pożegnałam się z Louisem i Roksaną i wyszłam z domu kierując się w stronę klubu. Kiedy już tam dotarłam poszłam usiąść „ na bar ‘’ zamówiłam drinka.
- Siema – powiedział jakiś chłopak siedzący obok mnie
- cześć – odpowiedziałam
- Alan jestem – powiedział
- Paulina , ale mów na mnie Paula – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do chłopaka który siedział obok mnie
- Miło mi cię poznać co taka ładna dziewczyna robi tu sama ? – spytał
- Jestem po rozstaniu z chłopakiem wiec przyszłam się pobawić – odpowiedziałam
- chwila , chwila! Znam cię! Przecież ty chodziłaś z tum kolesiem z One Direction czekaj jak on ma na imię ? – powiedział
- Niall Horan – odpowiedziałam
- właśnie! Byliście tacy idealni! Czemu się rozstaliście ? – spytał
- Tak wyszło nie chce o tym gadać – powiedziałam uśmiechając się
- Ok. nie wnikam – powiedział
- Wiesz może wyjdziemy z tond jakoś odechciało mi się imprezować ? – spytałam
- proponujesz mi spacer? – zaśmiał się
- Haha , tak – odpowiedziałam
- No dobra wezmę tylko rzeczy – powiedział
- rzeczy ? – spytałam
- pracuje tu głupku – odpowiedział
- aaa rozumiem – powiedziałam
Chłopak poszedł po swoje rzeczy a następnie wyszliśmy z klubu kierując się w stronę parku.
Dużo mi o sobie opowiadał jak i ja jemu. Polubiłam go okazało się że mieszkał 5 lat w Polsce i z tond tak dobrze rozmawia po Polsku. Ale z pochodzenia jest Irlandczykiem. Chłopak ma 18 lat i pracuje w klubie w którym miałam być na imprezie. Około 23 Alan odprowadził mnie do domu po drodze wymieniliśmy się numerami telefonu , obiecałam mu że poznam go z Roksaną wiec umówiliśmy się na jutro na 11 u mnie i Roxy w domu.
- Tu mieszkam – powiedziałam
- Dziwne – odpowiedział
- dlaczego ? – spytałam
- Mieszkam 6 domów z tond i nie wiedziałem że tu mieszkacie – powiedział
- no widzisz a jednak – powiedziałam
- wpadnę jutro o 11 tak jak się umawialiśmy , dobranoc – powiedział i dał mi buziaka w policzek , a ja poczułam motylki w brzuchu.
- dobranoc – odpowiedziałam i weszłam do domu.
To nie mogło być możliwe motylki w brzuchu? Przecież … ja nadal.. kocham.. Nialla.
- już jesteś ? – spytała Roksana
- Tak , a ty jesteś sama ? – spytałam
- Louis musiał iść pomóc chłopaka – odpowiedziała
- chłopaka? W czym ? – zdziwiłam się
- Niall sobie nie radzi – powiedziała a ja spuściłam głowę w dół
- Louis jest zły ? – spytałam
- nie wiem ale się nie przejmuj – powiedziała
- jak się mam nie przejmować ? – spytałam
- wiem że się będziesz o niego martwić ale to nie ty to zepsułaś tylko on – powiedziała
- Eh .. ok. – odpowiedziałam
- wiec czemu tak wczas wróciłaś ? – zapytała znów
- chodź do salonu to ci opowiem – powiedziałam
Tak jak powiedziałam tak zrobiliśmy usiadłyśmy wygodnie na kanapie i zaczęłam jej opowiadać co się wydarzyło a ona tylko się śmiała i powtarzała że chce go poznać.
Około 1 w nocy poszłyśmy spać.
Przed tym wzięłam szybki prysznic a następnie ułożyłam się pod ciepłą kołdrą i zasnęłam
* Następnego dnia *
Obudziła mnie wiadomość od Alana
„ Wizyta aktualna ? :D ~ A ‘’
„ Dzięki że mnie obudziłeś o 8 rano ; ) , tak :D ~ P ‘’
„ Przepraszam śpiochu ;*  ~ A ‘’
„ Jest Ok. zdarzę się ogarnąć za nim przyjdziesz , do zobaczenia ;* ~ P ‘’
„ do zobaczenia ;* ~ A ‘’
Jeszcze przez moment poleżałam w łóżku a następnie zeszłam na dół ogarnęłam trochę w domu. Kiedy kończyłam sprzątać kuchnie prawie weszła tam Roksana.
- co jemy na śniadanie ? – spytała
- płatki z mlekiem – odpowiedziałam
Roksana przygotowała śniadanie , a ja za tę czas zdarzyłam dokończyć sprzątanie. Szybko zjadłyśmy śniadanie a następnie usiadłyśmy przed telewizorem czekając na Alana.
O Równej 11 do drzwi rozległ się dzwonek poszłam otworzyć przed drzwiami stał Alan
- wow! Jaki punktualny – powiedziałam i zaczęłam się śmiać
- zawsze jestem punktualny – powiedział Alan
Zaprosiłam chłopaka do środka poczekałam aż się rozbierze a następnie poszliśmy do salonu.
Poznałam go z Roksaną ,  upadliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać.
Przez cały czas się wygłupialiśmy , śmialiśmy się i robiliśmy dużo zdjęć. U mnie i Roksany to standard. Jedno z nich wpadło mi w oko i postanowiłam dodać je na twistera a mianowicie gdzie dajemy buziaka Alanowi. Lubię takie zdjęcia. Zalogowałam się na twisterze a następnie dodałam tweeta ze zdjęciem „ Dzień dobry panie i panowie oto Alan! ;* ‘’
Spojrzałam też na jednego tweeta skierowanego w moją stronę
„ Wiedziałam że ona jest fałszywa i go skrzywdzi! Teraz my skrzywdzimy ją! Nienawidzę jej! ‘’
Postanowiłam odpisać
„ Przykro czytać takie rzeczy u ludzi do których miałam pełne zaufanie. Nie myślałam że myślicie że to prze zemnie rozpadł się tę związek. Szkoda. Ale wy nigdy nie dowiecie się jak jest. Osoby które wiedzą i nie hejtują dziękuje wam. Xx ‘’
A następnie wylogowałam się z twistera i wróciłam do wygłupów.
- przychodzi dziś Louis ? – spytałam
- w sumie powinien już być – powiedziała Roxy
- Będzie zazdrość uuu! – zaśmiałam się
- jak zawsze – odpowiedziała
Nasz rozmowę przerwał dzwonek do drzwi. Jak zawsze poszłam otworzyć. Przywitałam się z Tommo i wróciłam do salonu gdzie siedziała Roksana i Alan na jej kolanach. Od razu wybuchłam śmiechem
- Siee… - nie dokończył
- Siema. Nie musisz być zazdrosny. To tylko koleżanka – powiedział Alan
- Nie musisz mu się tłumaczyć – powiedziała Roksana która wstała z kanapy i podeszła do Louisa. Chciała mu dac buziaka ale tę odwrócił głowę
- wiedziałam – powiedziałam
- będę się już zbierać – odpowiedział Alan
- wpadniesz potem ? – spytałam
- może , Pa – powiedział i wyszedł z domu.
- Louis zawsze musisz być zazdrosny ? – spytała Roksana
- o kolesia który siedział na kolanach mojej laski , robiąc sobie zdjęcia ? przytulając ją ? tak! – wykrzyczał
- nie krzycz! – powiedziała
- widocznie muszę! Widać zaś zarywasz i chcesz rozwalić nasz związek tak jak ona swój z Niallem – powiedział
- przegiąłeś! Wyjdź z Tond! – wykrzyczała
- przepraszam – powiedział
- spierdalaj! – krzyknęła i pobiegła na górę.
- wyjdź z tond Louis – powiedziałam i pokazałam na drzwi a następnie wbiegłam po schodach za Roksana.
- czy on zawsze będzie zazdrosny ? – spytała
- myślę że tak. – powiedziałam
- wkurza mnie już z tym jak ciągle przypomina ci o Horanie – powiedziała
- przyzwyczaiłam się – odpowiedziałam a następnie ją przytuliłam
- przepraszam za niego – powiedziała
- nie przepraszaj za niego , bo to nie Twoja wina jak będzie chciał sam przyjdzie i mnie przeprosi. A teraz nie płacz głowa do góry – powiedziałam
Jeszcze przez chwile posiedziałyśmy na schodach a następnie zeszłyśmy do salonu. Włączyłyśmy jakąś komedie i usiadłyśmy na kanapie. Roksana ciągle dostawała wiadomości od  Louisa z przeprosinami i tym że ją kocha ale ona nie odpisała na ani jednego. Dzwonił co minutę ale ona nawet nie spojrzała na wyświetlacz , bo wiedziała że to on. Kiedy znów zadzwonił tym razem postanowiłam odebrać
- Daj jej spokój nie dzwoń ok. ?
- daj mi ją
- nie! Nie dzwoń cześć – powiedziałam i rozłączyłam się. W tym momencie do drzwi rozległ się dzwonek. Poszłyśmy z Roksaną otworzyć przed drzwiami nie było nikogo tylko bukiet róż z karteczką „ przepraszam kochanie za moją zazdrość ale jesteś dla mnie najważniejsza nie chce cię stracić. Twój Louis. ‘’
- słodko ale nie przekonująco – powiedziała i rzuciła kwiatu na półkę. Postanowiłam je wziąć i wsadzić do wody a następnie wróciłam z powrotem do Roksany.
Nic się nie odezwałam i usiadłam koło niej. A telefon nadal dzwonił.
Roksana wzięła go do ręki już myślałam że odbierze ale ona wyciągnęła z niego baterie i odłożyła na stolik. Zrobiłam to samo , bo wiedziałam że zacznie się do zdzwaniać do mnie.
* 4 godziny później *
Roksana poszła się przespać , a ja siedziałam na dole oglądając telewizje. Postanowiłam włączyć telefon. 45 nie odebranych połączeń od Louisa , dwa od Nialla. I 3 od Alana. Postanowiłam od dzwonić tylko do Alana. Chwile pogadaliśmy i obiecał mi że wpadnie do mnie. Po jakiś 10 minutach rozległ się dzwonek do drzwi poszłam otworzyć a przed drzwiami zamiast Alana stał Louis
- spadaj z tond – powiedziałam
- muszę z nią pogadać – powiedział
- nie rozumiesz słowo nie! – wykrzyczałam i w tym momencie koło Louisa stanął Alan
- a ty tu czego frajerze – powiedział
- przestań Louis on przyszedł do mnie – powiedziałam i pociągnęłam Alana za rękę do domu a następnie zamknęłam drzwi. Poczekałam aż się rozbierze i poszliśmy do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Opowiedziałam mu co się wydarzyło a on czuł wyrzuty sumienia nie potrzebnie. Louis nadal próbował się dostać do domu ale nie otwierałam mu drzwi jedyne co to wydarłam się na niego przez drzwi że ma przestań i sobie iść. Kiedy pukanie już ustało wróciłam z Alanem do salonu. Włączyliśmy ESKA TV i prawie leciało „ Best Song Ever ‘’
- lubię to piosenkę – powiedział Alan
- haha ja też – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się
Nagle usłyszeliśmy jak ktoś próbuje dostać się na balkon od razu pobiegliśmy na górę. Tym kimś był Louis. Usiadł przez drzwiami balkonowymi do pokoju Roksany i zaczął śpiewać
„ Littre Things ‘’. Dobrze wiedział że to jej ulubiona piosenka ale ona nawet się nie ruszyła z łóżka.
- Idiota no idiota – powiedziała
- Ale jaki kochany. Jeszcze nie widziałem żeby jakiś chłopak tak się ubiegał o przeprosiny i wychodził na drugie piętro przez kujące krzaki po to aby zaśpiewać dziewczynie miłosną piosenkę – powiedział Alan
- weź , bo mu otworzę – powiedziała
- myślę że Alan ma racje. Widzisz jak się chłopak stara. Zostawiamy cię samą. Jak już zdecydujesz się go wpuścić zejdź potem zamknąć drzwi bo my idziemy na spacer – powiedziałam
- ok. , pa – odpowiedziała
Wyszliśmy z Alanem przed drzwi a następnie nasłuchiwaliśmy czy mu otworzy. Tak jak przypuszczaliśmy zrobiła to. Było tylko słychać jak Tommo ją przeprasza a przez dziurkę od klucza widzieliśmy jak się całują
- myślę że …. – powiedział Louis
- ktoś tam stoi – dodała Roksana , a ja z Alanem złapaliśmy się za rękę i zaczęliśmy zbiegać po schodach.
- Wariaci – krzyknęła Roksana
- my ? dlaczego to ? – spytałam śmiejąc się
- już wiesz czemu. Tak po za tym słodko wyglądacie razem – powiedział Louis
Spojrzałam na nasze splecione ręce a następnie na Alana uśmiechnęłam się i nadal trzymałam go za rękę
- nie wierzę że to powiedziałeś. My już idziemy zamknijcie sobie tu , Pa zakochańce – powiedziałam
- Odezwała się , Pa – odpowiedziała Roksana
- wal się to tylko przyjaciel – powiedziałam
- Tak się teraz to mówi – odpowiedział Louis
* 4 dni później *
Przez tę czas bardzo się przywiązywałam do Alana. Wyglądaliśmy jak para , chodziliśmy wszędzie za ręce przytulaliśmy się , całowaliśmy ale nią nie byliśmy po prostu się przyjaźniliśmy chociaż reszta uważała inaczej. Louis i Roksana znów byli zakochani w sobie po uczy. Tommo nawet zabrał ją do Paryża prawie cały czas się gdzieś przytulali , całowali.
Wszyscy na nich patrzyli i robili im zdjęcia. Byłam szczęśliwa że są w sobie tak bardzo za kochani. Naprawdę do siebie pasowali byli wręcz idealni nie chciała bym aby się rozstawali. Wręcz bym do tego nigdy nie pozwoliła doprowadzić ciągle im kibicowałam jak i Alan oraz reszta chłopaków i znajomych. Dziś chłopcy mieli już wrócić na trasę wiec postanowiłyśmy z Roksaną że wybierzemy się z siostrami Louisa na koncert. W sumie obiecała im to że je zabierze. One ją bardzo polubiły a wręcz po kochały jak i cała rodzina Louisa. Po mimo różnicy wieku wszyscy to akceptowali bo liczyło się tylko ich szczęście.
A co do mnie i Nialla? Nic się nie zmieniło. Dziś mieliśmy się spotkać pierwszy raz na koncercie. Nie odzywaliśmy się do siebie. Co prawda on dzwonił i pisał ale ja nie oddzwaniałam ani nie odpisywałam dla mnie to już był koniec. Zaczęłam nowy rozdział i nowe życie.  Może za jakiś czas będę z Alanem jak na razie tylko się przyjaźniliśmy chociaż zachowywaliśmy się jak para.
- Chodź bo one już czekają – krzyknęłam na Roksanę z dołu
- idę piękności – zawołała
- powiedziała bym coś ale nie chce się przekomarzać – powiedziałam
- i dobrze – odpowiedziała
Wyszłyśmy z domu zamykając go na klucz i wsiadłyśmy do auta w którym czekały na nas siostry Louisa. Przywitałyśmy się a następnie ruszyliśmy w stronę areny.
Po około 40 minutach byłyśmy już na miejscu. Przed wejściem jeszcze czekał na nas Alan
Przywitałyśmy się z nim , a następnie złapałam go za rękę i weszliśmy na arenę po drodze przepychając się przez piszczące fanki. Przywitałyśmy się z ochroną a następnie ruszyliśmy do wejścia.
- wyglądamy razem jak para czy mi się tylko tak wydaje ? – spytał Alan
- troszeczkę – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
- Przyjaciele na zawsze ok. ? – spytał
- dlaczego mnie o to pytasz ? – zapytałam
- wiem że go nadal kochasz nie oszukuj siebie – powiedział
- czujesz się zraniony ? – spytałam
- nie bo od samego początku traktuje cię jak przyjaciółkę lubię chodzić z kimś za ręce – powiedział
- to dobrze bo miała bym wyrzuty sumienia – powiedziałam
- czyli jednak go kochasz ? – spytał
- nie powiesz nikomu ? – zapytałam
- nie wal śmiało – powiedział
- tak .. – odpowiedziałam i spuściłam wzrok
- dzięki a teraz przyjdę za 10 minut – powiedział i pobiegł w stronę wyjścia z areny
- Alan stój! – krzyczałam
- do zobaczenia na koncercie – powiedział
Nie wiedziałam co się dzieje , przyłączyłam się do dziewczyn.
- Gdzie Alan ? – spytała Roxy
- za raz wróci – powiedziałam
- coś nie tak ? – spytała
- jest Ok , wchodzimy ? – spytałam
- Twoje pierwsze spotkanie z Horanem ty decydujesz – powiedziała
- chodźcie – powiedziałam i przepuściłam pierwsze siostry Louisa w drzwiach.
Małe od razu pobiegły do brata i zaczęły go przytulać a ja jak zawsze robiłam mnóstwo zdjęć. Wyglądali ze sobą prze uroczo. Następnie do Louisa podeszła Roksana a ja za tę czas przywitałam się z resztą po za Niallem którego nie było.
- za 10 minut próba a Nialla nie ma ? – spytałam
- Jestem! – wbiegł na scenę z Alanem
- Alan ? – spytałam
- musiałem przepraszam – powiedział i mnie przytulił
- zabije cię! Nie ufam ci – powiedziałam i odwróciłam się
- Ale słuchaj! To nie jest tak przez tę cały czas zdarzyłem cię dobrze poznać i polubić zauważyłem jak bardzo go kochasz ale oszukujesz sama siebie że nie. Chciałaś to zakończyć bo się zranił. Zauważyłem że go kochasz i nigdy nie przestaniesz nie oszukuj siebie. Mi łatwiej było was skonfrontować niż chłopaka ktoś musiał mu to powiedzieć ktoś komu zaufałaś i się wygadałaś im nie chciałaś wiec ja spróbowałem. Wiem że możesz mnie nie lubić ale musiałem. Każdy zasługuje na drógą szansę jak i ona – powiedział i pokazał na dziewczynę która szła w naszą stronę
- Twoja dziewczyna ? – spytałam
- w tedy kiedy cię poznałem też się rozstaliśmy to właśnie Ty i ta twoja upartość że nie kochasz Horana przekonała mnie do tego że ja ją nadla kocham ale po prostu okłamuje samego siebie – powiedział i przytulił się do dziewczyny
- cieszę się że ci pomogłam ale czy musiałeś akurat dziś ? – spytałam
- Tak – zaśmiał się
- już cię nie lubię – powiedziałam
- wiem że i tak mnie kochasz a teraz powiedz reszcie prawdę – powiedział
- nie – powiedziałam i spuściłam wzrok.
- Ona nadal kocha… - nie zdąrzył dokończyć
- Nialla! – krzyknęła Roksana
- zabije wam do nikogo się nie odezwę obiecuje ! – powiedziałam
- eh też cię kochamy – powiedziała Roksana i pociągła Louisa za rękę
No świetnie! Zostawili mnie samą z Niallem! Usiadłam na scenie i patrzyłam ciągle w dół nie miałam odwagi podnieść głowy do góry.
- Nie przepraszaj nic nie mów – powiedział Niall i usiadł obok mnie,
Nie odezwałam się słowem i nadal nie podnosiłam głowy.
- zdarłaś napis z ławki , a pamiętasz jak mówiłem ci że nigdy cię nie zostawię ? to co się stało teraz to po prostu nie porozumienie które nie powinno mieć nigdy miejsca. Nigdy cię Nie  przestałem kochać. A to co w tedy napisałem nie wiem co się ze mną działo nie powinienem.
Nie przepraszaj mnie za nic bo ty nie musisz. To ja cię przepraszam. Kiedy zobaczyłem że zdarłaś napis .. poczułem pustkę i że ty nie żartujesz i naprawdę to koniec. Chciałem to naprawić wszyscy mi w tym pomagali , Alan też. Chcieli wszyscy abyśmy znów byli razem , pamiętasz dzień w którym napisaliśmy to na ławce? Dokładnie rok temu dziś mija od tego rok w tedy wyszeptałem ci coś jeszcze .. – powiedział i podniósł moją głowę do góry która była zalana łzami
- You know I'll be Your life, your voice your reason to be My love, my heart
Is breathing for this Moment in time – wyszeptał a ja zaczęłam płakać coraz bardziej.
Blondyn przysunął się bliżej mnie a następnie mnie przytulił
- Przepra..- nie dokończyłam
- proszę nie przepraszaj – powiedział
- Kocham cię – wyszeptałam mu do ucha
- tęskniłem za tym ? za tobą! Za twoim głosem , oddechem , za tym co było kiedyś. Chce aby to wróciło teraz w tym momencie. Twój dotyk uśmiech , twoje oczy po przebudzeniu się , rozwalona fryzura – powiedział
- to faktycznie jest bardzo romantyczne – zaśmiałam się
- No bo jest! – powiedziałam
- wcale nie głuptasie – powiedziałam i spojrzałam mu prosto w oczy
- Kocham cię – powiedział
Nie zdąrzyłam nic odpowiedzieć bo słyszałam tylko śmiechy innych.
- Pewnie nas ktoś podgląda – powiedziałam
- Stawiam że masz racje , to co przyjaciele na zawsze ? – spytał
- z wielkim bulem to przyznaje ale … - nie dokończyłam
- pogięło was! Idioci my się tak staraliśmy ! – krzyczeli
- z wielki radością to przyznaję ale nie – zaśmiałam się i zaczęłam całować blondyna.

Siemka :D Udało mi się napisać kolejną część :D
Teraz już nie będzie aż do niedzieli bo mam dużo nauki , a w sobotę idę na roczek :)
Mam nadzieje że wam się spodobała :D Roksana bardzo chciała abym wróciła do blondasa wiec na jej życzenie tak zrobiłam :) Kocham was dzięki za komentarze xxxx

poniedziałek, 9 września 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Twenty One ♥



Czekałam jeszcze chwile aż Niall odpisze ale tę jednak nie odpisał wiec odłożyłam telefon pod poduszkę i zasnęłam.
* Następnego dnia *
Wstałam o 9 wzięłam szybki prysznic , zjadłam śniadanie a następnie wyszłam na krótki spacer. Postanowiłam pójść do galerii handlowej po drodze spotykając fanki chłopaków.
Postanowiłam ,że nie będę się zatrzymywać jak to zawsze robiłam chciałam chociaż trochę pobyć sama. Kiedy dotarłam już do galerii zaczęłam chodzić po różnych sklepach oglądając ubrania. Wpadła mi w oko jedna koszulka z napiszę ‘Love Your smile ♥ ‘ postanowiłam kupić takie dwie , jedną dla mnie drugą dla Roksany.
Około 12 wróciłam do domu gdzie już na mnie czekała Roksana i Louis
- gdzie ty byłaś! Martwiliśmy się – powiedziała
- jest takie coś jak telefon – zaśmiałam się
- to może raczyła byś go odebrać jak dzwoniliśmy – powiedział Lou
Wyciągnęłam telefon z kieszeni i spojrzałam na wyświetlacz
- Przepraszam rozładował się – powiedziałam
- to następnym razem napisz na kartce albo nas obudzić – powiedziała Roksana
- Dobra nie jestem małym dzieckiem – powiedziałam
- gdzie byłaś ? – spytała
- po spacerować po galerii mam dla ciebie koszulkę – powiedziałam i wyciągnęłam ją z torebki a następnie dałam przyjaciółce
- O jejuś! Dziękuje – powiedziała i dała mi buziaka
- słodko , co przez resztę popołudnia robimy – powiedział Louis
- Hm , Hm , Hm , nie wiem – zaśmiałam się
- wczoraj był rok od kont się poznaliśmy – powiedziała Roksana i spojrzała na Louisa
- o cholera! Jaki ze mnie debil jak mogłem o tym zapomnieć! – panikował Tommo
- uspokój się! Każdemu się może zdarzyć – powiedziała Roksana
- Haha , Niall pamiętał – zaśmiałam się
- pisałaś z Horanem ? – spytał Louis
- Yy , no tak co w tym takiego – powiedziałam
- a nie nic takiego – zaśmiał się
- wiecie to może skoro zapomniałeś o tym to wyjdźcie gdzieś razem a ja posiedzę w domu w sumie i tak przyjechałam tu odpocząć i pomyśleć nie mam ochoty nigdzie iść – powiedziałam
- i co tak ciągle będziesz sama ? – spytała przyjaciółka
- Tak a co jakiś problem ? – zaśmiałam się
- no nie ale przyjechaliśmy tu we trzech wiec we trzech po winniśmy spędzać czas – powiedziała
- daj spokój  ciesz się tym że spędzasz czas tylko z Louisem – powiedziałam
- a , no tak za tydzień wraca na scenę – powiedziała
- Hm , nie koniecznie o to mi chodziło ale może być – zaśmiałam się
- zapomniałaś prawda?
- ja ? e no co ty .. tak tylko .. no dobra zapomniałam
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać kiedy nagle na dół zszedł Max
- Siema , młodzieży ale trochę ciszej możecie gadać ? – spytał
- przepraszamy Nianiu – zaśmiała się Roksana
- Nie! Wy to nadal pamiętacie – powiedział
- Jak mogłybyśmy zapomnieć – powiedziałam
- Jasne , już się nie tłumacz wiem że kiedy jesteście w Londynie nie myślicie o mnie – powiedział
- Ja myślę , rano , po południu , wieczorem , w nocy … - powiedziałam
- serio ? – spytał
- nie – zaśmiałam się
- też tak właśnie myślałem – powiedział
- Ady no czepiasz się szczegółów! – powiedziała Roksana
- droga Roksano nie wiem czy wiesz ale gdyby nie ja nie poznała byś oto tego tu boga sexsu? Chwila stop wróć co ja powiedziałem ? – spytał i zaczął się śmiać
- Mogę już ? – spytałam
- ale co ? – spytał Max
- zacząć się śmiać – odpowiedziałam
- nie! – powiedział
- ale , ale .. ale ja już nie mogę – powiedziałam i zaczęłam się śmiać
- dobra Paula co jak co ale on ma racje – powiedziała Roksana
- no w sumie to po trochu , tak – powiedziałam
- Na kolana i całować mi stupki – powiedział
- no chyba nie frajerze! – powiedziałam
- Masz przerąbane – powiedział
- Przepraszam władco – powiedziałam i pokazałam mu język
- wal się gówniaro! – odpowiedział
- Pff! Nie to nie , nie będę się prosić o łaski – powiedziałam i odwróciłam się
- dobra już  ok.. co dziś robicie ? – spytał
- Oni wybywają do.. kina ? , a ja siedzę w domu – powiedziałam
- Kina ? – spytała Roksana
- coś nie tak ? Louis prawda że idziecie do kina ? – powiedziałam
- Emm , no oczywiście że tak! Kochanie zapraszam cię na Radkę do kina! Będzie romantycznie! Będziemy się całować przy wszystkich ludziach a wszyscy będę mnie pytać i krzyczeć ‘ o Jezu o mój boże to Louis z One Direction ! aaaaa! Louis dasz autograf , mogę sobie zrobić z Tobą zdjęcia aaaaaaaaaa kocham cię! ‘ – powiedział i zaczął się śmiać
- zamknij swą twarz marchewkowy! – powiedziałam
- zapodja kolejnym pomysłem lepiej a nie gadaj tyle – powiedział
- sam sobie coś wymyśl to ja ją gdzieś zapraszam czy ty ? – spytałam
- a będziesz chciała pomocy z … - nie zdążył dokończyć
- zamknij się kochanie ! – powiedziała Roksana
- z zatkanym nosem ? to miałeś na myśli ? – powiedziałam
- tak właśnie dokładnie to .. – powiedział a wszyscy zaczęliśmy się śmiać
- nie ogarniam was ale Ok.. ja wychodzę do pracy a wy róbcie co chcecie , do zobaczenia – powiedział Max
-  Pa – odpowiedzieliśmy całą trójką
- dobra tak serio to co robimy ? – spytała Roksana
- No wy gdzieś idziecie a ja siedzę w domu – powiedziałam
- eh , no niech cię będzie ale wiesz że jutro już wyjeżdżamy ? – spytała Roksana
- Y no pewnie że nie – powiedziałam
- Jak to nie jak tak – powiedziała
- dowiesz się jutro a teraz idź się szykować na Radkę do kina z Tommo – powiedziałam
- co ty kombinujesz ? – spytała
- Nic czy ja zawsze coś muszę kombinować – powiedziałam
- nie waż się wylatywać do Polski! – powiedział Louis
- przecież nawet nie miałam zamiaru po prostu muszę załatwić jedną sprawę – powiedziałam
- Jasne , nazywa się Niall Horan ? – spytał
- Nie nazywa się mój nos jest zatkany Louis Tomlinson pomoże mi go odetkać – odpowiedziałam
- jesteś głupia – powiedział
- nie więcej od ciebie – pokazałam mu język
- twierdzi że jestem głupi ? – spytał
- nie no coś ty ja po prostu twierdze że jesteś mądry na swój sposób! – powiedziałam
- No i tak ma być – odpowiedział
 - Halo! Jestem tu! – powiedziałam
 - serio? Myślałem że cię tu nie ma – powiedział Louis
- wal się! – odpowiedziała
- dobra przepraszam – powiedział i dał jej buziaka
- O jak słodko! – powiedziałam
- też chcesz ? – spytał
- nie dziękuje , daj jej jeszcze jednego buziaka – powiedziałam i wyciągłam telefon
- po co ci telefon ? – spytał
- nie gadaj tylko dawaj tego zasranego buziaka gówniarzu! – powiedziałam
Jak powiedziałam tak zrobił , a ja zrobiłam im zdjęcie
- dzięki , teraz idźcie się szykować a ja idę do siebie – powiedziałam a następnie pobiegłam po schodach
- coś mi tu nie gra .. ona jest za bardzo szczęśliwa .. myślisz że ona i Niall się zeszli ? – spytał Tommo Roksany
- fajnie by było ale nie wydaje mi się – powiedziała
- słyszałam gówniarze! – zawołałam z góry
- to nie podsłuchuj! – zawołała Roksana
- spodziewaj się czegoś na Facebook’u bejbe – powiedziałam i nie czekając na odpowiedz weszłam do swojego pokoju.
Usiadłam na łóżku a następnie wzięłam laptopa i go włączyłam. Weszłam na FB i dodałam zdjęcie które zrobiłam Louisowi i Roksanie z podpisem
„ Dziś Rok! Szczęścia skarby! <3 ‘’. postanowiłam też wejść na chwilę na stronę i sprawdzić co się tam dzieje , strona należała do mnie i Roksany którą założyłyśmy dzień przez wylotem do Los Angeles. 69.000 tysięcy like , kiedy to zobaczyłam wybuchłam śmiechem i postanowiłam dodać posta „ Hej wszystkim! Dawno mnie Tu nie było ale inne aminki godnie mnie i Roksanę zastępują i bardzo dobrze się zajmują stroną! U mnie wszystko jest po staremu przebywam teraz  Louisem i Roksaną w Irlandii! Iii wczoraj minął Rok od kiedy Louis i Roksana się znają! Jakieś życzenia dla nich ? ; ) , a u was jak ? Aaa i jeszcze jedno! Chciałam w imieniu moim i Roksany podziękować za hahah 69.000 like! Jesteście wspaniali kochamy was bardzo ~ Paula xx ‘’
Od razu pod postem pojawiło się wiele komentarzy innych Directioner które życzyły Lou i Roksanie szczęścia , pytały o Mnie i Nialla i gratulowały tylu lajków! Nie odpowiadałam na te pytania bo przyzwyczaiłam się już do twistera i do tego że nie udzielam się na tej stronie zbyt dużo. Postanowiłam dodać jeszcze zdjęcie Louisa i Roksany z dziś z podpisem
„ Na pożegnanie macie Tommo i Roxy! Zdjęcie zrobione dziś! Moje dwa gołąbki! Uwielbiam ich. <3. ~ Paula ‘’
Posprawdzałam jeszcze powiadomienia i wiadomości jedna wiadomość była od mojego brata ale postanowiłam nie odpisywać tylko do niego zadzwonić. Wzięłam szybko telefon do ręki i wykręciłam jego numer.
- Siemka braciszku co się dzieje ?
- Siemka , a no nic się nie dzieję stęskniłem się za siostrą tak myśleliśmy z bratem Roksany że może was odwiedzimy w tym Londynie skoro wy nie chcecie ruszyć dupy do Polski ?
- wypraszam sobie! Byłam w Polsce 3 tygodnie temu! A co do tego to fajny pomysł , pogadajcie jeszcze z Roxsy bo nie wiem czy nie pojadą gdzieś z Tommo
- Ok.. widzę że wczoraj minął rok po życz im ode mnie szczęścia i wytrwałości
- i dużo sexsu prawda ?
- nie  no co ty wcale nie miałem tego na myśli
- znam cię już na pamięć , a tak po za tym to co jeszcze słychać ?
- wszystko w porządku a u ciebie ?
- Jest Ok. właśnie przebywam w Irlandii
- wiem czytałem
- gdzie ?
- na Twojej stronie
- Ty ją lubisz ?
- wczoraj po lubiłem
- aa , dobra wiesz co kończę już jak będziesz chciał jeszcze kiedyś pogadać to póść strzałek od dzwonie
- Oki , Pa trzymaj się tam jakoś
- daje rady , Pa – powiedziałam i rozłączyłam się. Rzuciłam telefon na poduszkę a następnie wzięłam laptopa z powrotem na kolana i weszłam na Twistera pierwsze co zrobiłam to dodałam tweeta  „ @CrazyMofoRoxxyy  i @Louis_Tomlinson! Szczęścia Kochani! <3 ‘’
Postanowiłam też odpowiedzieć na kilka pytań fanów chłopaków.
F: co dziś będziesz robić ?
Ja : zamierzam  dziś odpoczywać przed telewizorem xx

F; życz Roksanie i Louisowi dużo szczęścia!
Ja: Ok!

F: po co jesteście w Irlandii ?
Ja: odpocząć :P xxx

F: czemu napisałaś tylko że mija Rok od kont Roksana i Lou się znają a o sobie i Horanie nie wspomniałaś ?
Ja : Ja i Niall nie jesteśmy razem to po co mam o tym pisać ? :D xxx

F: Logika innych hahaha!
Ja: ?
F: To z tym FB że nie napisałaś o sobie i blondynie ; *
Ja: aaa rozumiem! No bywa czasem ;* xxx

F: możesz poprosić Nialla o follow ?
Ja: @NiallOfficial , proszę cię o follow dla tej uroczej pani! :D
F: Lubię cię! Haha :D
Ja: Ja ciebie też xxx

F: kiedy wracacie do Londynu ?
Ja: ja chyba za 2 dni , a Louis i Roxy już jutro ; )

F: jak teraz dogadujesz się z Roxy ?
Ja: Teraz?  Nie wiem czy lepiej niż przed tę my zawsze się dogadywałyśmy bardzo dobrze jesteśmy dla siebie jak siostry nie rozłączne! Kocham ją jak siostrę xxx

F: myślę że wasza przyjaźń jest przykładem
Ja: Miło nam skarbie ; ) xxx

Po chwili dostrzegłam że też Niall odpowiedział na jednego z moich tweedów dotyczących obserwowanie fanki

Niall : nie ?
Ja : Tak!
Niall : nie ?
Ja: zamknij swą twarzy i daj jej tę follow!
Niall : grzeczniej!
Ja : nie zasłużyłeś na to abym była dla ciebie miła :P xxx
Niall : nie będzie follow
Ja: znam Twoje hasło :D
Niall : spadaj!
Ja: Pff! Będziesz coś chciał hyh też ci tak powiem xD
Niall : dobra już dałem jej tę follow.
Ja: grzeczny chłopczyk  :D i tak nie oznacza że będę dla ciebie miła :P xxx
Niall : Max na ciebie czeka idź …
Ja: masz problem jest w pracy. Uuuu…..
Niall: ….
Po chwili dodałam tweeta
„ uwaga ! @NiallOfficial się obraził! Uuuu! :D Ps. Widać że nadal nie myślisz o tym co ci pisałam : )))) ‘’
A następnie wylogowałam się z twistera zamknęłam laptopa i zeszłam na dół
- Hhaha , ale mamy z was polewkę – powiedziała Roxsy
- cicho siedź! On jest głupi! – powiedziałam
- głupi ale nadal go kochasz – powiedział Tommo
- nie musiałeś tego dodawać , wychodzicie gdzieś ? – spytałam
- a co chcesz mieć dom dla siebie ? – spytał
- tak jakby – powiedziałam
- Masz zamiar kogoś zaprosić ? – spytał
- Tak , kaczora Donald a, myszkę Miki – powiedziałam
- To miłego  wieczoru – powiedział
- na razie jest popołudnie oni przyjdą jak was nie będzie bo się wstydzą – powiedziałam
- co dziś brałaś ? – spytała Roksana
- Ja ? wciągałam kilogram cukru a coś nie tak ? – spytałam
- nie no coś ty wszystko w porządku tylko mogłaś się podzielić – powiedziała
- Myślę że jak weźmiemy Maxowi jeszcze 2 kilogramy cukry to się nie obrazi – powiedziałam
- Może lepiej jak my już pójdziemy – powiedział Tommo
- Nie! To fajny pomysł po wciągajmy sobie cukier – krzyknęła Roksana
- ja mam już dziś dość i tak mam dziś wystarczający dobry humor – powiedziałam
- właśnie zauważyliśmy – powiedział Louis
- chyba lepiej jak go mam niż jak go nie mam co nie ? – spytałam
- co racja to racja! – powiedziała Roksana
Jeszcze chwilę porozmawialiśmy wygłupiając się i ciągle się śmiejąc.
Około 17:30 Roksana i Louis poszli do kina a następnie na kolacje.
Postanowiłam zajść po laptopa na górę a następnie zasiadałam przed telewizorem włączyłam ESKA TV , uruchomiłam laptopa i weszłam znów na twistera. Zauważyłam że Niall odpisał

Niall : Widać to ty nie myślałaś co mi pisałaś. Uuuu xxx
Ja: wiem co pisałam , widać ty tego nie zrozumiałeś.
Niall: widać że to co ci powiedział Louis do ciebie jeszcze nie dociera :D Jesteś dzieciakiem i tyle xxx
Ja: to po co ze mną byłeś ? ach no tak! Przecież dla zabawy! Pozdrawiam xxxx
Niall: a może to ty byłaś ze mną dla tego że jestem sławny ?
Ja : no tak przecież bo ja lecę tylko na kasę na to że jesteś sławny! + Fajnie wiedzieć że tak o mnie myślisz.
Niall: żałuje tego że z Tobą byłem widać nie dorosłaś jeszcze do związku.
Ja: ………
Niall : nawet nie potrafisz nic na to odpisać ?
Ja: potrafię cię pozdrowić środkowym palcem. Ale to jak przyjadę do Londynu frajerze.
Niall: No tak przecież ty inaczej nie potrafisz a teraz płaczesz Uuuuuu!
Fanka: Niall to jest głupie co piszesz! Przestańcie! Nie chcemy czytać waszych kłótni jak chcecie się kłócić to sobie powiedzcie to w cztery oczy!
Ja: skarbie On nie ma na tyle odwagi :)
Niall: chcesz się przekonać ?
Ja: Pewnie :P
Niall: to zobaczymy w środę , część

Nic już na to nie odpisałam wylogowałam się z twistera odłożyłam laptopa na stolik i przełączyłam na jakiś Horror prawie leciało „ Bal Maturalny ‘’ , lubię tę film chociaż zawsze się boje ale przyda mi się troche ochłonąć. Dziwiłam się sama sobie że nie płakałam po tym co usłyszałam od Nialla ale może już mi przeszły miłości do niego. Nie wiem czas pokaże.

* Dwa dni później
Louis i Roxsy wrócili już wczoraj do Londynu a ja tak jak już pisałam wcześniej dopiero dziś rano. Kiedy tylko przyjechałam od razu weszłam pod szybki prysznic ubrałam czarne rurki i koszulkę z napisem „ One Direction ♥ ‘’ na nogi założyłam czarne baletki i wyszłam z domu na spotkanie z Niallem który miał okazać się taki odważny w cztery oczy. Przyszłam trochę wcześniej pod umówione miejsce i akurat pech chciał że w parku była tylko jedna wolna ławka i akurat ta gdzie były wyryte „ P+N= forever together ‘’ , przejechałam po tym palcem a następnie zobaczyłam że ktoś na de mną stoi a tym kimś był Niall
- wiec słucham panie odważny – powiedziałam
- serio ci jeszcze mało ? – spytał
- podobno chcesz mi to powiedzieć prosto w oczy wiec słucham – powiedziałam
Blondyn usiadł koło mnie i spojrzał na napis
- nie brakuje ci tego ? tego co było kiedyś ? serio uważasz że byłem z Tobą tak sobie ?
- Hatha wiedziałam że tak będzie nie jesteś na tyle odważny – powiedziałam
- zadałem pytanie – powiedział
- Może mi brakuje. Ale tym co napisałeś przegiąłeś. Nie mam zamiaru już byś z kimś kto twierdzi że jestem dzieckiem , że lecę na Twoją kasę , sławę że żałuje tego związku to ty powiedziałeś nie ja wiec przepraszam ale poszukaj sobie kogoś kto nie będzie tym ‘’ dzieckiem ‘’ , kto nie będzie leciał na Twoją kasę i sławę , kogoś z kim nie będziesz żałował tych 11 miesięcy związku kogoś z kim będziesz szczęśliwy. Na mnie już pora. Nie dzwoń do mnie , nie pisz. Sory Niall ale to już definitywny koniec z tego nawet już nie będzie przyjaźni. – powiedziałem
- Proszę cię! Serio chcesz to zakończyć tak po prostu ? – spytał
- Myślisz że mi jest łatwo tak po prostu o Tobie zapomnieć? Nie ale to co wczoraj zrobiłeś było przegięciem – powiedziałam
- ja tylko żartowałem – odpowiedział
- Mnie takie żarty nie bawią i myślę że żadnej dziewczynie o którą byś się starał nie bawiły by takie żarty .. to było chamskie – powiedziałam , nie czekając na odpowiedz wstałam z ławki i pobiegłam do domu.
Nie witając się z nikim wbiegłam szybko po schodach na górę i trzasnęłam drzwiami rzucając się na łóżko zalana łzami. Słyszałam tylko jak ktoś wbiega za mną po schodach i otwierające się drzwi
- spadaj! Chce zostać sama! Zostawcie mnie wszyscy do cholery jasnej odwalcie się czy to tak trudne to zrozumienia! – krzyknęłam
- mnie się tak łatwo nie pozbędziesz – powiedział Harry
- Proszę , Harry … - wyszeptałam
- nie musisz mi nic opowiadać wiem co się stało nie chce nic abyś mi mówiła chce cię tylko przytulić i uspokoić – powiedział
Spojrzałam na niego zalana łzami a on podszedł do mnie i objął mnie ręką a ja wtuliłam się w jego ramiona i zaczęłam coraz bardziej płakać. 

Siemka :D Napisałam dla was kolejną część :D to sukces że przez te 3 dni pisałam wam tu i miałam wenę :O
Chyba muszę was tak trzymać w napięciu bo w tedy mam wenę :D Haha czas pokaże czy znów będę z Niallem a może w moim życiu pojawi się ktoś inny ? ;) Może to będzie Harry , który w tym czasie spędza ze mną bardzo dużo czasu i bardzo mnie wspiera ? a może to ktoś zupełnie inny chłopak. Na razie wam tego nie zdradzę. Kocham was i miłego tygodnia w szkole xxx 

niedziela, 8 września 2013

One Moment Changed Million Next ♥ Twenty ♥



Obudziło mnie głośnie pukanie do drzwi nie chętnie wstałam z łóżka i poszłam je otworzyć za drzwiami stał Max
- Max ? co ty to roisz ? – spytałam
- też się cieszę ,że cię widzę – odpowiedział
- ale ja się cieszę tylko po prostu mnie zaskoczyłeś – odpowiedziałam
- spoko , spoko jesteś sama ? – spytał
- tak , ale może wejdź musze z Tobą pogadać – powiedziałam
Jak powiedziałam tak zrobił odłożył walizkę w przedpokoju a następnie poszliśmy do kuchni zrobić sobie coś do picia.
- co się dzieje ? – spytał
- ehh .. chodzi o Nialla – powiedziałam
- Tak wiem ,że się rozstaliście w telewizji mówią o tym prawie na każdym programie – odpowiedział
- dlatego zawsze słucham tylko muzyki w telewizji – odpowiedziałam
- dobra nie ważne mów o co chodzi co się dzieje ? – spytał
Zaczęłam mu wszystko opowiadać od początku aż do dzisiejszego dnia , Max nie wiedział co ma powiedzieć objął mnie tylko ręką a ja kolejny raz się popłakałam
- Mała będzie dobrze zobaczysz ułoży się , nie płacz – powiedział
- nie mam już sił .. wiesz .. mam do ciebie prośbę – powiedziałam
- jaką ? – spytał
- mogła bym pojechać do Ciebie do Irlandii na kilka dni ? – spytałam
- no jasne ale wiesz na weekend przyjechałem do was wiec dopiero w niedziele wieczorem wyjadę – powiedział
- spoko nie ma problemy może być w niedziele chociaż na 3 dni – powiedziałam
- możesz zostać przecież dłużej wiesz że ja ci zawsze pomogę – powiedział
- wiem , dziękuje ci – powiedziałam
- nie ma sprawy – odpowiedział
Rozmawialiśmy tak do 23 kiedy nagle do drzwi ktoś zadzwonił. Max wstał z kanapy i poszedł je otworzyć przed drzwiami stała Roksana
- Max !!! – krzyknęła
- Roksana ! – odpowiedział
- jak cię cieszę że cię widzę – powiedziała
- ja jeszcze bardziej – odpowiedział
Po kilku minutach obaj weszli do salonu gdzie siedziałam.
- Jak ognisko ? – spytałam
- fajnie , Louis pamięta co mu obiecałaś – odpowiedziała Roksana
- Tak ja też ale wiesz … - powiedziałam
- co ? – spytała
- w niedziele wyjeżdżam do Irlandii z Maxsem muszę odpocząć – powiedziałam
- nie rób mi tego proszę .. – powiedziała
- możesz ze mną .. tylko na 3 dni – powiedziałam
- w sumie to dobry pomysł a o której ? – spytała Roksana
- O 18 wyjeżdżamy – powiedział Max
- Ok. – odpowiedziała uśmiechając się
Chwile jeszcze porozmawialiśmy a następnie poszliśmy spać ja oczywiście nie mogłam zasnąć i zaczęłam przeglądać twistera postanowiłam odpowiedzieć na kilka pytań
F: jak się masz ? ;)
J: Kiepsko ; (

F: Jakie plany na weekend ?
J: wyjeżdżam z Roksana do Irlandii do Maxsa <3

F: Jak układa się Roksanie i Lou ?
J: dobrze! Oni są naprawdę w sobie zakochani! <3

F: myślisz że kiedyś ty i Niall będziecie znów razem ?
J: Czas pokaże. Xx

F: byłaś na ognisku u Louisa ?
J: tak ale tylko na chwile ; ) xx
Kiedy już skończyłam odpowiadać wylogowałam się z twistera i zamknęłam laptopa a następnie położyłam się do łóżka. Kiedy już zaczęłam zasypiać poczułam wibracje telefonu a na wyświetlaczu pojawiło się imię Harry’ego
„ jak cię czujesz mała ? śpisz ? ~ Styles ‘’
„ źle ; ( właśnie zasypiałam ale ktoś mnie obudził .. ; * ~ P ‘’
„ wpadniemy po ciebie i Roksanę jutro z Lou ~ H ‘’
„ a gdzie się wybieramy ? :D ~ P ‘’
„ Na basen ;* , dobranoc ;* ~ H ‘’
„ Mhm ;* dobranoc ;* ~ P ‘’
Po zakończeniu pisania odłożyłam telefon pod poduszkę a następnie zamknęłam oczy i zasnęłam.
* następnego dnia *
Obudziłam się o 10 wzięłam szybki prysznic a następnie poszłam obudzić Roksanę
- Młoda wstawaj – krzyknęłam
- co jest ? – spytała
- sobota – pokazałam jej język
- dobra poważnie pytam co się dzieje ? – spytała
- wczoraj pisał do mnie Harry mówił że zabiera nas na basen – powiedziałam
- A Max ? – spytała
- Yh .. zabierzemy go ze sobą – odpowiedziałam
- Ok. , już wstaje – odpowiedziała
Kiedy Roksana już wstawała ja postanowiłam zrobić nam śniadanie w kuchni zastałam Maxa
- idziesz ze mną , Roksana , Harrym i Lou na basen ? – spytałam
- wiesz co to nie był by zły pomysł ale umówiłem się ze znajomą – powiedział
- szkoda – odpowiedziałam
- zrobiłem wam śniadanie a teraz już idę , Pa – odpowiedział
- haha dzięki , pa – odpowiedziałam
W tym momencie do kuchni zeszła Roksana
- to o której będą ? – spytała
- w sumie to nie wiem za raz napisze to loczka – odpowiedziałam
- dobra to potem teraz zjedzmy śniadanie – odpowiedziała
Usiadłyśmy przy stole i zaczęłyśmy zajadać tosty które zrobił dla nas Max , po zjedzonym śniadaniu postanowiłam napisać do Stylesa
„ o której będziecie ? xx ~ P ‘’
„ czekaj , 1,2,3 … ~ H ‘’
W tym momencie do drzwi zadzwonił dzwonek a ja zaczęłam się śmiać. Wstałam z krzesła i poszłam je otworzyć a za drzwiami stał Louis , Harry i Niall.
- Fajnie – odpowiedziałam i spojrzałam na Harry’ego i Louisa
- tylko ich przywiozłem już się zbieram – powiedział blondyn
- nie ściemniaj – odpowiedział Tommo
- dobra nie ważne to idziemy ? – spytałam
- a Roksana ? – spytał Lou
- już idę – krzyknęła schodząc po schodach.
Kiedy już się przy nas znalazła od razu rzuciła się w objęcia Louisa i zaczęli się całować.
I pomyśleć że kiedyś tak było ze mną i Niallem ale cóż ..
- idziemy ? – spytała
- Tak – odpowiedział loczek
Całą 5 wyszliśmy z domu zamykając go na klucz wsiedliśmy do auta a następnie pojechaliśmy w stronę basenu. Po około 30 minutach byliśmy już na miejscu. Oczywiście nie obeszło się bez fanów którzy czekali już na chłopaków przed basenem. Wszystkie zaczęły piszczeć i wołać na chłopaków. Oni jak zawsze zatrzymali się i porobili kilka zdjęć z fanami a następnie weszliśmy do środka. Wykupiliśmy godzinę na basenie a następnie się na niego udaliśmy.
- mogę wiedzieć co on tu robi ? – spytałam Harry’ego
- to pomysł Louisa – powiedział
- Yhy – odpowiedziałam i spojrzałam na niego
- dobra no nasz pomysł. Pogadajcie – powiedział
- wyjeżdżam jutro do Irlandii – powiedziałam
- sama ? – spytał
- nie z Roksaną i Maxsem – powiedziałam
- po co ? – spytał
- po to aby tacy ludzie jak wy dali mi spokój i pozwolili sobie przemyśleć parę spraw – powiedziałam
- Yhy – odpowiedział
* Kilka godzin później *
Gdy byliśmy na basenie okazało się że Max już dziś wyjeżdża wiec musiałyśmy się już zbierać aby zdążyć się spakować. Louis oczywiście chciał jechać z nami wiec się zgodziliśmy. Około 16 byliśmy już w drodze do Irlandii
- czemu to robisz czemu tak przed nim uciekasz? – spytał
- Kochanie daj już spokój – powiedziała Roksana
- nie uciekam przed nim ale przed tym co wy odwalacie ciągle chcecie abym z nim pogadała a ja chce odpocząć i sobie przemyśleć parę spraw – powiedziałam.
Tommo już nic nie odpowiedział a ja nałożyłam słuchawki na uszy i zamknęłam oczy.
Około 19 byliśmy już na miejscu. Louis i Roksana udali się na spacer , Max  z kumplami na piwo a ja zostałam sama w domu. Postanowiłam pójść dziś wcześnie spać , bo ostatnimi nocami bardzo mało spałam. Kiedy już leżałam w łóżku dostałam wiadomość od Horana
„ sory za chłopaków ~ N ‘’
„ spoko xx ~ P ‘’
„ myślisz że … z resztą nie ważne dobranoc. ~ N ‘’
„ dokończ jak już zacząłeś ~ P ‘’
„ nie  już nie ważne śpij dobrze ~ N ‘’
„ myślę że czas pokaże czy znów będziemy mogli być razem na razie muszę sobie przemyśleć bardzo ważną rzecz. Ale wiesz.. kocham cię nadal i chyba nigdy nie przestanę. Dobranoc ;* ~ P ‘’
„ wiesz .. co dziś jest ? ~ N ‘’
„ Tak wiem , rok od kont się znamy .. ~ P ‘’
„ myślałem że będę mógł go świętować z Tobą u boku ale wszystko zepsułem ~ N ‘’
„ nie mów tak , nie obwiniaj się za to , to tak samo moja wina ~ P ‘’
„ czemu wyjechałaś .. ? ~ N ‘’
„ po prostu chce odpocząć. Dobranoc , śpij dobrze ~ P ‘’
„ kocham cię wiesz? Dobranoc ~ N ‘’
„ wiem. Xx ‘’
Niall już nic nie odpisał a ja znów zaczęłam płakać. Uświadomiłam sobie właśnie dziś ile on dla mnie znaczy. Louis miał racje kocham go ale boje się zaryzykować.
Postanowiłam napisać do blondyna wiadomość
„ Niall .. wiesz Louis miał racje ja nadal cię kocham ale boje się zaryzykować boje się że znów stanie się tak jak ostatnio że się rozstaniemy a ja znów będę cierpieć a tego nie chce.
Ale myślę że gdybyśmy pogadali wszystko mogło by się udać ..Przepraszam , kocham cię , dobranoc xxx ‘’





Hej! ;) Udało mi się napisać kolejną część ;) 
Przez tydzień nic nie będzie , bo mam dużo nauki xx
Dziś Louis gra mecz charytatywny ; ) 
Mam nadzieję że rozdział wam się spodoba , bo mi osobiście się nie podoba xx
To już 20 :O nie wierzę w to że nadal to pisze haha :D
Za niedługo to się będzie kończyć :) 
Ale potem z Roksaną będziemy pisać wspólnego bloga xx